Jerzy Bukowski: Owsiak to nie Chrystus
20.01.2019 18:44

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Mam nadzieję, że prof. Dobroczyński szybko opamięta się i przyzna, że znacznie przebrał miarę, jaką wyznacza bycie naukowcem, a szczególnie psychologiem.
Od kogo jak od kogo, ale od doświadczonego naukowca, będącego w dodatku kierownikiem Zakładu Psychologii Ogólnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, czyli od człowieka, który powinien szczególnie umieć ważyć słowa i umiejętnie łagodzić nastroje społeczne, a nie podgrzewać je, nigdy bym się nie spodziewał poniższego sformułowania, jakiego użył w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" profesor UJ doktor habilitowany Bartłomiej Dobroczyński:
"- Gdybym miał najdobitniej określić, jaka jest różnica między Jurkiem Owsiakiem z końca lat 90-tych, a Jerzym Owsiakiem składającym rezygnację, powiedziałbym, że to jak różnica między Jezusem Chrystusem zjednującym sobie uczniów, a Jezusem Chrystusem przed obliczem Piłata."
Rozumiem, że jako współautor książki pt. "Orkiestra Klubu Pomocnych Serc czyli Monolog-wodospad Jurka Owsiaka" prof. Bartłomiej Dobroczyński może nie być obiektywny w ocenie szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale stopień naukowy i piastowana wysoka funkcja na czołowej polskiej uczelni chyba jednak do czegoś zobowiązują.
Jeżeli mówi on w wywiadzie dla "Wprost" na podstawie przeprowadzonych przez siebie wcześniej badań że w jego opinii niewiele osób w naszym kraju może się pochwalić taką charyzmą i umiejętnością skupiania wokół siebie ludzi z bardzo różnych środowisk, jak Owsiak oraz wypowiada inne pochwały dyrygenta WOŚP, który właśnie odwołał wcześniejszą rezygnację z kierowania nią, wszystko jest w porządku. Kiedy porównuje go do Chrystusa, budzi to zrozumiały niesmak.
Mam nadzieję, że prof. Dobroczyński szybko opamięta się i przyzna, że znacznie przebrał miarę, jaką wyznacza bycie naukowcem, a szczególnie psychologiem, który najlepiej musi rozumieć czym jest odpowiedzialność za słowo, zwłaszcza w debacie publicznej na niezwykle gorący i emocjonujący większość rodaków temat.
"- Gdybym miał najdobitniej określić, jaka jest różnica między Jurkiem Owsiakiem z końca lat 90-tych, a Jerzym Owsiakiem składającym rezygnację, powiedziałbym, że to jak różnica między Jezusem Chrystusem zjednującym sobie uczniów, a Jezusem Chrystusem przed obliczem Piłata."
Rozumiem, że jako współautor książki pt. "Orkiestra Klubu Pomocnych Serc czyli Monolog-wodospad Jurka Owsiaka" prof. Bartłomiej Dobroczyński może nie być obiektywny w ocenie szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale stopień naukowy i piastowana wysoka funkcja na czołowej polskiej uczelni chyba jednak do czegoś zobowiązują.
Jeżeli mówi on w wywiadzie dla "Wprost" na podstawie przeprowadzonych przez siebie wcześniej badań że w jego opinii niewiele osób w naszym kraju może się pochwalić taką charyzmą i umiejętnością skupiania wokół siebie ludzi z bardzo różnych środowisk, jak Owsiak oraz wypowiada inne pochwały dyrygenta WOŚP, który właśnie odwołał wcześniejszą rezygnację z kierowania nią, wszystko jest w porządku. Kiedy porównuje go do Chrystusa, budzi to zrozumiały niesmak.
Mam nadzieję, że prof. Dobroczyński szybko opamięta się i przyzna, że znacznie przebrał miarę, jaką wyznacza bycie naukowcem, a szczególnie psychologiem, który najlepiej musi rozumieć czym jest odpowiedzialność za słowo, zwłaszcza w debacie publicznej na niezwykle gorący i emocjonujący większość rodaków temat.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.01.2019 18:44
Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzą Redakcje Tysol.pl i Tygodnika Solidarność
30.03.2024 17:58
Ewangelia na II Niedzielę Adwentu z komentarzem [video]
10.12.2023 10:05
"Wiec wyborczy" na Przystanku Owsiaka. Od Sikorskiego do Brejzy
03.08.2023 12:26
[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Odejścia
30.07.2023 19:38
[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Świętość
12.03.2023 19:12




