Janusz Wolniak: Wilczyński, Nitras and Company
31.12.2016 00:02

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Takiej błazenady nie było od czasu lepperiady, ale tam przynajmniej o coś walczyli. Teraz panowie Wilczyński, Nitras i im podobne panie Muchy, chcą pokazać, że sejm i reprezentacyjna sala posiedzeń, może służyć do wszystkiego, ale nie do tego, do czego została powołana. Szperanie w cudzych rzeczach i wyśpiewywanie z mównicy sejmowej żenujących przyśpiewek budzi zażenowanie a nawet ohydę.
Takiej błazenady nie było od czasu lepperiady, ale tam przynajmniej o coś walczyli. Teraz panowie Wilczyński, Nitras i im podobne panie Muchy, chcą pokazać, że sejm i reprezentacyjna sala posiedzeń, może służyć do wszystkiego, ale nie do tego, do czego została powołana. Szperanie w cudzych rzeczach i wyśpiewywanie z mównicy sejmowej żenujących przyśpiewek budzi zażenowanie a nawet ohydę.
Czy coś takiego mogą czynić ludzie z mandatem polskiego parlamentarzysty? Jak widać i słychać, widać mogą. Widocznie uważają, że immunitet pozwala im na wszystko.
Widać teraz jak niedoskonała jest nasza konstytucja. Wystarczy, że grupa warchołów zmówi się i jest w stanie skutecznie zablokować obrady sejmu.
Przywódca Nowoczesnej grozi wprost, że znajdą skuteczne sposoby, by nie dopuścić do kolejnych obrad, jeśli nie zostaną spełnione ich żądania. A ja się pytam, niby dlaczego? Nie ma żadnych dowodów na złamanie prawa przez posłów biorących udział w posiedzeniu w Sali Kolumnowej. Ugięcie się przed tym szantażem byłoby dopiero skandalem. Wtedy mogliby posuwać się do każdego bezeceństwa.
Najgorsze jest to, że w trakcie kadencji nie można w żaden sposób odwołać posła sprzeniewierzającego się swemu powołaniu, bo przecież czymże jest uniemożliwianie pracy parlamentu jak nie destrukcyjną robotą.
Pora, myślę, na kolejną inicjatywę obywatelską i przygotowanie projektu ustawy, która by takie działania uniemożliwiała. Nikt nikogo nie zmusza do bycia posłem. Nie chcesz tego robić, to zajmij się czymś innym.
Państwo, ojczyzna, władza to wielka odpowiedzialność, nie można pozwolić na niszczenie demokracji w imię rzekomo jej obrony.
Protestuję na razie w pokojowy sposób i żądam opamiętania od tych, którzy chcą w zupełnie nieparlamentarny sposób obalić legalną władzę.
Po cichu jeszcze liczę na ich opamiętanie, ale z każdym dniem widzę, że jednak brną coraz głębiej. Już nurzają się w błocie po kolana. I chcą do tego bagna wciągnąć coraz więcej ludzi.
Oby ci, co to czynią i ci, którzy ich medialnie wspierają, wkrótce tego nie żałowali, bo może być za późno.
Janusz Wolniak
Czy coś takiego mogą czynić ludzie z mandatem polskiego parlamentarzysty? Jak widać i słychać, widać mogą. Widocznie uważają, że immunitet pozwala im na wszystko.
Widać teraz jak niedoskonała jest nasza konstytucja. Wystarczy, że grupa warchołów zmówi się i jest w stanie skutecznie zablokować obrady sejmu.
Przywódca Nowoczesnej grozi wprost, że znajdą skuteczne sposoby, by nie dopuścić do kolejnych obrad, jeśli nie zostaną spełnione ich żądania. A ja się pytam, niby dlaczego? Nie ma żadnych dowodów na złamanie prawa przez posłów biorących udział w posiedzeniu w Sali Kolumnowej. Ugięcie się przed tym szantażem byłoby dopiero skandalem. Wtedy mogliby posuwać się do każdego bezeceństwa.
Najgorsze jest to, że w trakcie kadencji nie można w żaden sposób odwołać posła sprzeniewierzającego się swemu powołaniu, bo przecież czymże jest uniemożliwianie pracy parlamentu jak nie destrukcyjną robotą.
Pora, myślę, na kolejną inicjatywę obywatelską i przygotowanie projektu ustawy, która by takie działania uniemożliwiała. Nikt nikogo nie zmusza do bycia posłem. Nie chcesz tego robić, to zajmij się czymś innym.
Państwo, ojczyzna, władza to wielka odpowiedzialność, nie można pozwolić na niszczenie demokracji w imię rzekomo jej obrony.
Protestuję na razie w pokojowy sposób i żądam opamiętania od tych, którzy chcą w zupełnie nieparlamentarny sposób obalić legalną władzę.
Po cichu jeszcze liczę na ich opamiętanie, ale z każdym dniem widzę, że jednak brną coraz głębiej. Już nurzają się w błocie po kolana. I chcą do tego bagna wciągnąć coraz więcej ludzi.
Oby ci, co to czynią i ci, którzy ich medialnie wspierają, wkrótce tego nie żałowali, bo może być za późno.
Janusz Wolniak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.12.2016 00:02
Nitras o napaści na Kaletę: "Ja nie jestem agresywny. Ja jestem po prostu skuteczny"
07.07.2020 10:43
"To osoba bardzo niebezpieczna dla otoczenia". PiS domaga się usunięcia posła ze sztabu Trzaskowskiego
06.07.2020 14:59
Radny składa interpelację ws. substancji psychoaktywnych. "Skłoniło mnie zachowanie posła Nitrasa"
03.07.2020 15:56

Komentarzy: 0
Wczorajsze zachowanie posła S. Nitrasa sķłoniło mnie do skierowania interpelacji dot. dbałości o zdrowie psychiczne mieszkańców naszego miasta oraz o finansowanie przeciwdziałania uzależnieniom od substancji psychoaktywnych – pisze na Twitterze radny PiS ze Szczecina.
Czytaj więcej
Kaleta: "Fizycznie mnie zaatakowano, a co robi Onet? (...) Zostałem wskazany jako zadymiarz"
03.07.2020 13:02

Komentarzy: 0
W czwartek przed konferencją Rafała Trzaskowskiego w oczyszczalni Czajka, w której prezydent Warszawy m.in. ubolewał z powodu braku rządowego wsparcia dla budowy zbiornika retencyjnego pod Warszawą, na miejsce przybyli wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta i poseł Jacek Ozdoba. Politycy chcieli zareagować ws. informacji dot. finansowania zbiornika, na który rząd miał dać ponad miliard złotych. Zanim Kaleta i Ozdoba zdołali wejść na konferencję, wiceministra fizycznie zatrzymał Sławomir Nitras z PO. Onet przedstawił swoją wersję wydarzenia, która - zdaniem Sebastiana Kalety - dalece odbiega od rzeczywistości.
Czytaj więcej
[video] Nitras atakuje Kaletę. Słowik: Za coś takiego to normalny człowiek może wyrok usłyszeć
02.07.2020 21:21

Komentarzy: 0
Dziś przed konferencją Rafała Trzaskowskiego w oczyszczalni Czajka, w której prezydent Warszawy m.in. ubolewał z powodu braku rządowego wsparcia dla budowy zbiornika retencyjnego pod Warszawą, na miejsce przybyli wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta i poseł Jacek Ozdoba. Jak sami twierdzą, politycy chcieli zareagował w sprawie informacji dotyczących finansowania zbiornika, na która rząd miał dać ponad miliard złotych. Zanim Kaleta i Ozdoba zdołali wejść na konferencję, na wiceministra rzucił się poseł PO Sławomir Nitras.
Czytaj więcej

