Szukaj
Konto

Jan Pietrzak dla "TS": Nie chcą znać prawdy o Smoleńsku, bo muszą wierzyć w wersję Tuska/Putina

25.01.2017 09:16
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Internetowy znajomy z Berlina powiadomił mnie (dziękuję!), że podczas spotkania polskich gastarbeiterów, poświęconego kpinom z filmu „Smoleńsk”, zajęto się m.in. moim udziałem w tym filmie. Relacjonuje: „Co najdziwniejsze, ich uwagę przykuł Jan Pietrzak, który pojawia się w filmie może przez minutę. Według prowadzącego, w filmie celowo wykorzystano osoby związane ideologicznie z obozem władzy.
Ten pan ocenił występ Pietrzaka jako narzędzie propagandy obecnej władzy, jego samego zaś jako kluczową postać propagandy tego obozu. Dodał również, że występu Pietrzaka nie da się w żaden sposób porównać z rolą Krystyny Jandy w «Człowieku z marmuru», gdyż «to zupełnie inna liga»".

Zdumiewające rzeczy wygadują o mnie krytycy, ale wykładowca Uniwersytetu Humboldta ich przebija. Uważa, że nie da się porównać mojej roli z rolą Jandy, po czym w następnym zdaniu właśnie porównuje. Oczywiście, że inna liga, bo ja żadnej roli nie grałem. Antoni Krauze umieścił niewielki fragment mojej "Ballady 10 kwietnia", śpiewanej na Krakowskim Przedmieściu sześć lat temu, jako dokumentalną wstawkę z ulicy. Czy można to nazywać rolą i porównywać z kimkolwiek? Ballada w czerniakowskim stylu nie pojawiła się w żadnym radiu ani telewizji nigdy, włącznie z ostatnim rokiem. Czy tak się robi propagandę?

A dr Olszówka nazywa mnie narzędziem propagandy, co brzmi jak sformułowania donosów w moich aktach z IPN. Czyim narzędziem jest on z kolegami? To jedyny przypadek, że Polonia sprosiła gości na polski film w celu jego wyszydzenia. Na ogół, jeśli tematyka filmu komuś nie odpowiada, po prostu nie wybiera się do kina. Berlińscy organizatorzy z Klubu Polskich Nieudaczników zadali sobie trud, by urządzić seans, którego Niemcy nie pozwolili urządzić w ambasadzie, dla rozumniejszej publiczności. Władze berlińskie wolą nieudaczników od gości ambasadora. Nie chcą znać prawdy o "Smoleńsku", bo muszą wierzyć w wersję Tuska/Putina o pancernej brzozie. Takie mają instrukcje, taki układ, taki ordnung.

Jan Pietrzak


Tekst pochodzi z najnowszego numeru "TS" (04/2017) dostępnego również w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.01.2017 09:16