Szukaj
Konto

Jan Pietrzak dla "TS": Achtung! Tusk na peronie!

26.04.2017 13:23
M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
W lany poniedziałek ksiądz Sowa złożył sobie świąteczne życzenie, by Donald Tusk został prezydentem Polski. Tak mu się powiedziało, bo Tusk akurat odwiedzał Warszawę, co prawda na wezwanie prokuratury, nie wyborców, ale jednak tu wpadł. Do tej polskiej nienormalności, którą głęboko pogardza. Trzeba było urządzić triumfalne powitanie. Telekaznodzieja Sowa wie, że jak się nagra obrazki, telewizory dorobią bajer i wydźwięk. Tusk samochodem nie przyjechał, samolotem nie przyleciał. Potrzebny był mu peron w celu zgromadzenia KOD-u, totalnej opozycji, Grasia, Sowy i przyjaciół.
Miało to być powitanie à la Komendant Piłsudski wracający z Magdeburga. Wyszło w stylu Kopacz latającej po peronach w poszukiwaniu elektoratu. Najwyraźniej ulubieniec Berlina zaplanował pierwszy mityng wyborczy. Prezydentura za dwa lata, to jest podniecająca perspektywa, ale, ale, ale... z drugiej strony nie wiadomo, co knuje wymiar sprawiedliwości.

Sprawa SKW jest arcytajna, ale Tusk przed wejściem na pokład Pendolino użalał się, że jest obiektem politycznej nagonki. Współpraca z FSB według niego nie ma nic wspólnego z polityką. Była po prostu integracją towarzyską kolesi z branży, czego nie umie zrozumieć dyszący zemstą pisowski tłum. Co zauważył dyszący głupotą poseł PO. Cwany Tusk urządził w Warszawie akcję rozpoznawczą w obawie przed następnymi wezwaniami, na które pewnie już nie dojedzie. Zakładamy się?!

Czeka go ustalanie odpowiedzialności za Amber Gold, za zamiatanie pod dywan innych afer. Przede wszystkim czekają na osądzenie decyzje byłego premiera w sprawie tragedii smoleńskiej. Tego tematu, panie Tusk, nie da się w żaden sposób ominąć, zakrzyczeć, unieważnić. Sam fakt zrezygnowania państwa polskiego z udziału w pracach komisji badającej katastrofę, zostawienie jej w 100 proc. Putinowi jest skandalem i bezprawiem. Nigdzie i nigdy żaden rząd w ten sposób nie postąpił. Dwudziestu siedmiu państw to nie obchodzi. Polacy tego nie wybaczą.

Jan Pietrzak

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (17/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.04.2017 13:23