Szukaj
Konto

Fake –newsy i propaganda: dwie strony tego samego medalu

31.03.2022 16:18
Komentarzy: 0
Fake –newsy i propaganda: dwie strony tego samego medalu

Fake -newsy i propaganda: dwie strony tego samego medalu

W erze mediów społecznościowych pełno jest fejków i trzeba uważać, żeby rozróżnić prawdę od kłamstwa. Gorzej, gdy fake newsy pojawiają się w najbardziej znanych gazetach świata. Ostatnio prestiżowy amerykański "Wall Street Journal" podał, że prawdopodobnie Rosjanie otruli Romana Abramowicza ,byłego (?) już właściciela Chelsea, będącego w dobrych relacjach i z Putinem i z władzą w Kijowie. Rosyjskie służby miały też otruć dwóch negocjatorów w rozmowach pokojowych z ramienia Ukrainy. Okazało się, że to "pic na wodę, fotomontaż". "Wall Street Journal" stracił prestiż, gorzej, że spora część odbiorców informacji zacznie się zastanawiać, czy inne newsy o rosyjskich zbrodniach są aby prawdziwe... A Abramowicza widziałem, jak siedział w czasie negocjacji rosyjsko-ukraińskich w Ankarze.

Wiadomo, że wojna za naszą wschodnią granicą to też wojna propagandowa. Strona, którą popieramy - w dobrze pojętym własnym interesie - powinna uważać z dawkowaniem propagandy, bo jak się ogłasza wyłącznie informacje o militarnych sukcesach, a zataja informacje o własnych stratach i porażkach, to jak potem wytłumaczyć postępy rosyjskiej ofensywy choćby na wschodzie Ukrainy?

A my, jako sojusznicy Ukrainy też potrzebujemy od niej rzetelnych informacji, a nie propagandowych obrazków - propaganda na dłuższą metę, zwłaszcza w odniesieniu do Zachodu (który szuka pretekstu, żeby nie pomóc) - przeszkadza, a nie pomaga.

*tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (29.03.2022)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.03.2022 16:18