loading
Proszę czekać...
Czy wiesz, co się dzieje z krwią, którą oddajesz?
Opublikowano dnia 22.07.2017 16:00
Oddając krew można uratować komuś życie. Niby nic takiego, a dla potrzebującego znaczy tak wiele. W czasie jednej operacji, kiedy przetacza się krew, potrzeba jej średnio około dziesięciu litrów.

pexels.com
W Polsce oddana krew jest wykorzystywana w 100% na potrzeby pacjentów. Jednak zanim trafia ona do potrzebujących musi zostać przebadana. Próbki pobrane podczas oddawania krwi trafiają do laboratorium w celu wykonania oznaczeń grupy krwi, enzymu wątrobowego i testów pozwalających na wykrycie nosicieli WZW typu B i C, wirusa HIV oraz zakażenia kiłą.
Woreczek z pobraną krwią trafia do pracowni preparatyki, gdzie po odwirowaniu dzieli się na koncentrat krwinek czerwonych, płytki krwi oraz osocze, które ulega zamrożeniu. Gotowe składniki krwi są wydawane do szpitali, gdzie czekają na nie pacjenci, którzy bez transfuzji nie mogą mieć wykonanego zabiegu operacyjnego, mają krwotok po wypadku lub muszą mieć przetoczone krwinki czerwone. Krwi nie można przechowywać zbyt długo. Najkrótszy termin ważności mają płytki krwi, które mogą być zawieszone w osoczu w 20- 24 stopniach Celsjusza przez zaledwie 5 dni. Krwinki czerwone są przechowywane w niższych temperaturach w lodówce nawet przez 42 dni. Najdłuższy termin przydatności ma osocze, które po zamrożeniu może czekać na wydanie nawet 2 lata!
Po pobraniu krwi dawca udaje się do rejestracji po odbiór zwolnienia ze szkoły/pracy i zaświadczeń, dzięki którym otrzyma w kasie zwrot kosztów podróży i talon żywnościowy do odbioru czekolad. Po oddaniu krwi nie można wykonywać zbytniego wysiłku fizycznego, np. intensywnego treningu siłowego. Należy natomiast pić dużo płynów. Osoby wykonujące takie zawody jak pilot, maszynista, pilot, operator dźwigu, kierowcy czy osoby pracujące na wysokościach nie mogą powrócić do swoich obowiązków nie wcześniej niż 12 godzin od oddania krwi.
Koncentrat krwinek czerwonych, stanowiący podstawowy składnik krwi pełnej pobieranej od honorowych krwiodawców, jest w pełni wykorzystywany na potrzeby lecznictwa na terenie naszego całego kraju. Ponadto jest uzyskiwany z niej koncentrat krwinek płytkowych, zaś z osocza są wytwarzane koncentraty krzepnięcia, albumina czy immunoglobuliny.
Narodowe Centrum Krwi informuje, że zgodnie z art. 19 ustawy z 22 sierpnia 1997r. o publicznej służbie krwi, krew jest wydawana za opłatą. Wysokość opłat za krew i jej składniki, każdego roku określa rozporządzenie Ministra Zdrowia. Należy zaznaczyć, że opłaty popierane przez centra krwiodawstwa stanowią jedynie zwrot kosztów, które centra ponoszą w związku z pobraniem krwi, oddzieleniem jej składników, przechowaniem, wydaniem i celem wykorzystania dla pacjentów.
Pomagajmy, jeśli możemy. Nas nic to nie kosztuje, a drugiej osobie ratuje życie.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gowin szkodzi polskiej nauce
Apeluję do przywódcy obozu Zjednoczonej Prawicy dr. Jarosława Kaczyńskiego, aby przesunął tego szkodnika na inne stanowisko rządowe, dopóki nie rozłoży na łopatki polskiej nauki.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Orbana nie wyrzucą z EPL, a Timmermansowi chodzi o pieniądze
Europa słabnie i dlatego powinna szukać silnych więzi transatlantyckich, a nie obrażać się Amerykę , co w Europie jest modne. Czy Donald Trump jest zainteresowany bardziej Azją? No, jego głównym konkurentem w tej chwili, na „long term”, na dłuższą metę są Chiny i to na dekady całe. Zatem siłą rzeczy chińską ekspansję geograficzną, polityczną musi ograniczyć . Ale jednak USA nie maja polityki „splendid isolation” , wycofywania się z Europy. Za prezydenta Trumpa USA podjęły decyzję o zwiększeniu liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce. Jest szansa na stałą, a nie rotacyjną, obecność USA w naszym kraju i nie tylko w naszym kraju, także w regionie. Na bazy nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech, więc tutaj..
avatar
Monika
Lubowicz

Monika Lubowicz. Listy od M.: Nauczyciel, czy pracownik oświaty?
„Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił” - przytoczyłam słowa ks. Jana Twardowskiego, nie bez powodu. W chwilach rozterki lubię wracać do myśli ks. Jana, który jest dla mnie guru trafnych tez o życiu.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.