loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
SN w Pakistanie odrzucił apelację od uniewinnienia Asii Bibi. Po 9 latach chrześcijanka jest wolna
Opublikowano dnia 29.01.2019 11:19
Asia Bibi, oskarżona o bluźnierstwo wobec Mahometa, skazana na śmierć, przetrzymywana latami w wąskiej więziennej celi, została oczyszczona z zarzutów jesienią ubiegłego roku. Złożono jednak apelację w tej sprawie i kobieta nie mogła opuścić terytorium Pakistanu. Sąd Najwyższy właśnie odrzucił apelację ws. jej uniewinnienia. Kobieta może wyjechać.

Wikipedia CC BY SA 2,0 HazteOir.org

 

Sąd Najwyższy w Pakistanie odrzucił dziś apelację od uniewinnienia Asii Bibi, chrześcijanki zamieszanej w oskarżenie o bluźnierstwo. Chrześcijanka, skazana na śmierć w 2010 roku, została oczyszczony ze wszystkich zarzutów w apelacji w dniu 31 października. Zagrożona śmiercią od czasu ogłoszenia 8 listopada, Asia nadal mieszkała w Pakistanie, pod ścisłą kontrolą i nie mogła opuścić jego terytorium

- podała "Le Figaro".

 

 

 


Pakistański sąd odrzucił apelację od decyzji o uniewinnieniu Asii Bibi. Daje to jej możliwość opuszczenia Pakistanu. Długoletnia batalia o uwolnienie chrześcijanki wreszcie się może skończyć sukcesem. Dobrze pamiętam, że PL także zaoferowała jej azyl?

- skomentowała Dominika Cosic.


Biorąc jednak pod uwagę bardzo nieprzychylne nastroje społeczne ludności muzułmańskiej w Pakistanie, opuszczenie terytorium Pakistanu powinno nastąpić jak najszybciej.


 

 


adg

źródło: lefigaro.fr, TT

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

O Trybunale „historycznym”, sprawie „z brodą” i dzieciach, które nie mogą się bronić
Zapraszam do lektury zapisu radiowego wywiadu, jakiego udzieliłem redaktor Magdalenie Uchaniuk-Gadowskiej. Rozmowa była niedawno emitowana na falach Radia Wnet.
avatar
Jerzy
Bukowski

Czyj Senat?
Entuzjazm KO-PO wydaje się zdecydowanie przedwczesny.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wyznanie nawróconego Europejczyka, na chwilę przed orędziem
Kiedy duszę się tutaj, jadę do Berlina pod Bramę Brandenburską albo pod Łuk Triumfalny w Paryżu, i biorę pięć głębokich oddechów. To działa. Ból nieznośnej polskości ustępuje. Zanikają granice, a zresztą po co nam one, po co one temu krajowi i po co ten kraj z tymi ludźmi, skoro można podzielić się nim z innymi mądrymi narodami.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.