Szukaj
Konto

"Osiem gwiazdek i nie tylko". Brutalny atak na poseł PiS

26.12.2024 18:18
zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
Do niepokojącej sytuacji doszło w święta przed domem poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanny Borowiak. Jej rodzina stała się celem brutalnego i wulgarnego ataku dziczy spod znaku ośmiu gwiazdek.

Joanna Borowiak, parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości, podzieliła się dziś na platformie X niepokojącymi nowinami. Okazało się że późnym wieczorem w pierwszy dzień świąt dom i samochód polityk zostały obrzucone różnymi przedmiotami. Padło też wiele obraźliwych słów pod adresem poseł.

Brutalny atak na poseł PiS

Osobliwe życzenia świąteczne otrzymałam wczoraj od zwolenników #Koalicja13grudnia. Ok. godz. 23:00 "na znak pokoju i miłości" - jak oni to rozumieją - obrzucono mój dom i samochód różnymi przedmiotami, wykrzykując przy tym na całą ulicę hasła nienawiści do PiS

- napisała poseł Borowiak na platformie X.

"Osiem gwiazdek i nie tylko"

Potem w rozmowie z portalem Niezależna.pl poinformowała o szczegółach ponurego wydarzenia.

Usłyszeliśmy potężny huk, jak wystrzał z petard i bardzo głośne krzyki. To były po prostu wulgaryzmy - osiem gwiazdek i nie tylko... Trudno aż przytaczać to, co tam padało. Było to straszne... Huk, krzyki roznosiły się na całej ulicy. Mieszkają z nami moi rodzice, którzy mają ponad 90 lat. Nie spali do rana. Okazało się, że dom i samochód zostały obrzucone różnymi przedmiotami. Na szczęście, szyby nie zostały wybite

- powiedziała polityk.

"Przekroczono kolejną granicę"

Joanna Borowiak przekazała również, że sprawa została już zgłoszona na policję, bo jak przyznała: "nie wolno jest nam przechodzić obojętnie wobec takich zachowań".

Traktuję to jako bezpośredni atak zarówno na mnie, jak i na moją rodzinę. Przekroczono kolejną granicę, której w cywilizowanym świecie się nie przekracza, czyli przychodzenie pod prywatny dom

- dodała.

Joanna Borowiak podkreśliła też, że nie był to pierwszy raz, kiedy został naruszony jej mir domowy.

Miałam już taką sytuację w poprzedniej kadencji. W 2022 roku ówczesna radna Platformy Obywatelskiej ściągnęła pod mój dom kilkaset osób. Z całej sytuacji zrobiła live na platformie Facebook, zachęcając kolejnych do przyjścia pod mój dom. To działo się w okresie proaborcyjnych "Strajków Kobiet". Policja uniemożliwiała im dojście pod moją posesję, niemniej pozawieszano różne kartki, wieszaki

- tłumaczyła i dodała, że można się nie zgadzać, różnić się, ale nie można przekraczać pewnych granic, a zwłaszcza nie powinno się tego robić w święta Bożego Narodzenia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.12.2024 18:18
Źródło: Niezależna.pl