Szukaj
Konto

Joe Biden na ostatniej prostej prezydentury ułaskawił swojego syna Huntera Bidena

02.12.2024 08:00
Prezydent USA Joe Biden i jego syn Hunter
Źródło: PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Komentarzy: 0
Prezydent Joe Biden podpisał w niedzielę ułaskawienie dla swojego syna Huntera. W oświadczeniu stwierdził, że jego syn był "wybiórczo i niesprawiedliwie ścigany" przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Hunterowi Bidenowi w obu procesach groziło do 17 lat więzienia lub grzywna do 1,3 mln dolarów za przestępstwa podatkowe i do 25 lat więzienia za kłamstwo we wniosku o posiadanie broni.

Dziś podpisałem ułaskawienie dla mojego syna Huntera. Od dnia objęcia urzędu mówiłem, że nie będę ingerował w proces decyzyjny Departamentu Sprawiedliwości, i dotrzymałem słowa, nawet gdy patrzyłem, jak mój syn jest wybiórczo i niesprawiedliwie ścigany

- czytamy w oświadczeniu prezydenta USA.

Biden usprawiedliwiał Huntera, twierdząc, że inni ludzie nie są stawiani przed sądem pod zarzutem karnym "wyłącznie za sposób wypełnienia formularza dotyczącego broni". Dodał, że jego syn - pomimo że miał spłacić długi wraz z odsetkami po wyjściu z uzależnienia - nadal był traktowany inaczej.

Ci, którzy spóźnili się z zapłatą podatków z powodu poważnych uzależnień, ale później spłacili je wraz z odsetkami i karami, zazwyczaj otrzymują rozstrzygnięcia niekarne. Oczywiste jest, że Hunter był traktowany inaczej

- podkreślił amerykański przywódca.

Ugoda z Departamentem Sprawiedliwości

Ponadto Joe Biden stwierdził, że zarzuty dla Huntera pojawiły się po działaniach jego przeciwników politycznych w Kongresie. Dodał również, że wynegocjowana ugoda z Departamentem Sprawiedliwości "rozpadła się na sali sądowej".

Następnie starannie wynegocjowana ugoda, na którą zgodził się Departament Sprawiedliwości, rozpadła się w sali sądowej - a kilku moich przeciwników politycznych w Kongresie przypisuje sobie zasługę wywierania nacisków politycznych na proces. Gdyby ugoda została zawarta, byłoby to uczciwe, rozsądne rozwiązanie spraw Huntera

- stwierdził Biden.

Pod koniec swojego oświadczenia Joe Biden, broniąc swojej decyzji o ułaskawieniu, stwierdził, że jego syn był "atakowany" za to, że jest synem prezydenta.

Podejmowano próby złamania Huntera - który jest trzeźwy od pięciu i pół roku, nawet w obliczu nieustępliwych ataków i wybiórczego ścigania. Próbując złamać Huntera, próbowali złamać mnie - i nie ma powodu, by sądzić, że na tym się zatrzymają. Dość już tego

- wyjaśnił prezydent USA.

Rozprawy sądowe

Warto przypomnieć, że Joe Biden wielokrotnie zapewniał, że nie zamierza wykorzystywać swoich prezydenckich uprawnień, aby ułaskawić swojego syna Huntera. Ostatecznie amerykański przywódca przed końcem prezydentury nie dotrzymał słowa w tej sprawie.

Ponadto w czerwcu tego roku Hunter Biden przez ławę przysięgłych sądu federalnego w Wilmington w stanie Delaware został uznany za winnego zarzucanych mu przestępstw. Chodzi o trzy przestępstwa związane z bronią. Z kolei we wrześniu przyznał się do zarzutów w federalnej sprawie podatkowej. Wyrok w sprawie zarzutów z bronią miał zapaść 12 grudnia tego roku, natomiast w sprawie podatkowej 16 grudnia.

Hunterowi Bidenowi w obu procesach groziło do 17 lat więzienia lub grzywna do 1,3 mln dolarów za przestępstwa podatkowe i do 25 lat więzienia za kłamstwo we wniosku o posiadanie broni.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2024 08:00
Źródło: whitehouse.gov / portal X