Tyson Fury w ogniu krytyki po porażce. Legenda boksu nie zostawia na nim suchej nitki

Podczas sobotniej gali w Rijadzie doszło do historycznego wydarzenia. Pierwszy raz od 24 lat wyłoniono niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej. Ukraiński bokser Ołeksandr Usyk pokonał niejednogłośnie na punkty Brytyjczyka Tysona Fury’ego.
Przed walką obaj zawodnicy pozostawali niepokonani. Wielu to właśnie w Furym widziało faworyta z uwagi na jego zdecydowanie lepsze warunki fizyczne. Ostatecznie to jednak Ukrainiec okazał się lepszy.
Czytaj także: Kibice są oburzeni na to, jaki puchar wręczono Lechii Gdańsk
Komentarz byłego mistrza
Słów krytyki wobec Fury’ego nie szczędzi poprzedni niekwestionowany mistrz świata wagi ciężkiej Brytyjczyk Lennox Lewis.
- Fury boksował, jakby wygrał walkę - stwierdził. - Żaden bokser nie może w trakcie oceniać i myśleć, że walkę wygrał - dodał. - Za każdym razem, gdy runda była bliska, powinien patrzeć na to jak na porażkę - podsumował.
Kontekst: Usyk vs Fury
Wszystko wskazywało na to, że to właśnie Tyson Fury zwycięży w tym pojedynku. Miał bowiem dosyć dużą przewagę nad swoim rywalem. Sytuacja odwróciła się w ósmej rundzie, którą zdecydowanie wygrał Ukrainiec. W dziewiątej rundzie sędzia ringowy przerwał starcie i zaczął liczyć Fury’ego. Dalsza część walki potoczyła się po myśli Usyka, który ostatecznie zwyciężył na punkty.
Komentarze
Wimbledon: Świątek po trudnym meczu awansuje dalej

Co za radość! Lawina gratulacji pod wpisem Roberta Lewandowskiego

Polak przebiegł 50 maratonów w 50 stanach USA. Padł rekord

Jedno pytanie przed Wimbledonem. Odpowiedź Polki skradła show
„Pewnie 100 mln zł rocznie”. Były menadżer Lewandowskiego znów zabiera głos

