loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Dariusz Łaszyca: Cui Bono?
Opublikowano dnia 10.10.2018 22:24
Lider zespołu U2, Paul David Hewson czyli tzw. Bono odwiedził dzisiaj Parlament Europejski w Brukseli. Znamienne jest, że ten irlandzki muzyk, który kilka miesięcy temu mówił o polskim „hipernacjonalizmie”, przyjechał do Belgii w bardzo wyraźnym celu - zrobieniu sobie zdjęcia z przewodniczącym Rady Europy Donaldem Tuskiem. Chodziło o zdjęcie na tle plakatu z napisem – „konstytucja”. Dlaczego przyjechał akurat w dniu powołania nowych sędziów Sądu Najwyższego przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę?

screen YouTube
A więc przypomnijmy sylwetkę Bono.Politykujących muzyków jest na świecie wielu, ale ten jest dość specyficzny. Członkowie zespołu U2 wypromowali się sami, tworząc pełne politycznego zaangażowania utwory o "Krwawej Niedzieli" w Irlandii Płn. oraz o zabójstwie Martina Luthera Kinga. Bono to Irlandczyk, który uważa się za katolika. Regularnie odwiedzał watykańską stolicę i spotykał się rezydującymi tam papieżami. Bono wspiera działania lewackiej Amnesty International. Znane są działania muzyka na rzecz biednych krajów w Afryce.

Mając już utrwaloną pozycję w świecie medialnym i posiadając uznanie wśród polityków, Bono rozpoczął swoje wędrówki po różnych innych krajach, stając się jakby sumieniem wolnych ludzi świata rozrywki i estrady. Rozpoczął wspieranie wszelkich lewackich idei, separując się jednocześnie od religii i konserwatyzmu. W latach 80-tych wspierał Solidarność i Lecha Wałęsę. Nikt jeszcze wtedy nie wiedział o agenturalnej przeszłości Wałęsy. Bono na koncercie w Berlinie w roku 2015 całował polską flagę z napisem "Solidarność" i wypowiedział wiele dobrych słów w kierunku naszego Narodu. Wydaje się jednak, że nie zrozumiał on tego co stało się w Polsce w ostatniej dekadzie, dalej nie rozumie polskiej rzeczywistości. Paul David Hewson krytykuje Polskę za nie przyjmowanie muzułmańskich uchodźców. I właśnie na to czekali reprezentanci totalnej opozycji i ich przedstawiciele w Europarlamencie. Wykorzystują więc muzyka do walki z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Tak właśnie stało się dzisiaj. Tylko naiwni wierzą w przyjazd muzyka do Brukseli w celu wsparcia jedności Europy. Na gwałt potrzebne było wsparcie TSUE i stąd wspólne zdjęcie Donalda Tuska z Bono pod planszą z napisem: "konstytucja". To była ustawka!

Ostatni koncert U2 w tym samym Berlinie w 2018 roku zakończył się klapą. Opatrzność czuwała. Lider zespołu Bono stracił głos i koncert został przerwany. Gdyby lider zespołu U2 był w formie, to z pewnością nie obyło by się bez pouczania Polski. Z desek estrady rozległy by się  okrzyki pełne  bzdur na temat łamania w Polsce prawa. Warto przypomnieć, że Bono i George Soros to dobrzy znajomi. Spotykali się wielokrotnie. Bono nie zajmuje się demokracją w Turcji, Wenezueli lub Rosji. Interesuje go wyłącznie praworządność w Polsce i na Węgrzech. Na upolitycznionych koncertach krytykuje tylko te dwa kraje.

Ta podejrzana postać została rozszyfrowana przez naszą poseł Krystynę Pawłowicz, która na twitterze napisała:

Pewien pieśniarz, niejaki Bono odstawił na chwilę instrument muzyczny i niestety przemówił. Powiedział tylko to, co wiedział, czyli niewiele. A dowiedział się od europejskich lewaków. Że Polska i Węgry są "hipernacjonalistyczne". Miało być krytycznie, a wyszedł piękny komplement dla nas. Panie Bono, hiperinternacjonalisto! Niemcy mają dla Pana ok.73 tysiące muzułmanów. Nie wiedzą gdzie i komu ich upchnąć. Są dla Pana, do zabrania od razu, z dostawą do domu, na rancho lub do apartamentu”.


Paul David Hewson co rusz ośmiesza się, ale nikt mu jeszcze tego nie powiedział. Posłuszny idiota jest teraz lewakom potrzebny. Trochę mi go szkoda, bo dobrze śpiewa.
 
Dariusz Łaszyca
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.