loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] Beata Orbik dla Tysol.pl: "Przede wszystkim chcę być artystką"
Opublikowano dnia 20.08.2018 16:15
Zdecydowaliśmy się na poszukiwanie wytwórni. Poczyniłam już konkretne ruchy w tej sprawie. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Jestem teraz w takim przełomowym okresie – mówi Beata Orbik, wokalistka, kompozytorka.

Materiały prasowe
Jaki byłby pierwszy slajd otwierający twoją przygodę z muzyka?
 
Beata Orbik: Kiedy miałam 5 lat wystąpiłam pierwszy raz na scenie.
 
I co wtedy śpiewałaś?
 
Śpiewałam z moimi dwiema siostrami utwór „Koronkowa lambada”.
 
Czyj to jest utwór?
 
Ten utwór śpiewała kiedyś Marysia Sadowska i Gabrysia Owsiak.
 
I już wtedy wiedziałaś, że będziesz wokalistką?
 
Tak. Odkąd pamiętam zawsze miałam taki cel.
 
Dlaczego EP-ka. A nie płyta długogrająca?
 
Taki mamy pomysł na promocję. Chcemy powoli rozkręcać projekt, żeby później wydać LP, mam nadzieję już z wytwórnią.
 
A nie lepiej założyć własne wydawnictwo?
 
Myśleliśmy z moją ekipą, jak to najlepiej zrobić, bo są różne drogi. Zdecydowaliśmy się na poszukiwanie wytwórni. Poczyniłam już konkretne ruchy w tej sprawie. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Jestem teraz w takim przełomowym okresie. 
 
 W Polsce jest bardzo dużo wokalistek. Czy wierzysz w to, że przetrwasz kilkadziesiąt lat na tym trudnym rynku?
 
Wierzę w to, a czy tak będzie, czas pokaże. Chcę być przede wszystkim muzykiem, tworzyć swoje kompozycje i grać jak najwięcej koncertów.

Czyli nie jesteś wyłącznie wykonawcą cudzych kompozycji.
 
Nie. Zdecydowanie nie. Śpiewanie coverów jest fajne, rozwijające i nie stronię od tego, ale docelowo chcę tworzyć i wykonywać własne kompozycje.
 
A nie kusi ciebie, żeby zostać celebrytką, influencerką, youtuberką, blogerką, itd. ?
 
Wiesz co, przede wszystkim chcę być artystką. Chcę żeby to muzyka była zdecydowanie na pierwszym miejscu.
 
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Komisja Europejska próbowała postawić Polskę do kąta...
To oczywiste, że wymiar sprawiedliwości nie podlega jurysdykcji Unii Europejskiej, ba, w innych krajach-o czym Pani jako wieloletnia korespondentka Polski w Niemczech wie lepiej niż ja pewnie- w wielu krajach europejskich, także w Niemczech, także we Francji, wpływ polityków na wymiar sprawiedliwości, powoływanie sędziów, także sędziów Trybunału Konstytucyjnego, choćby w Austrii, jest znacznie większy niż w naszym kraju. Niedawno mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy jeden z liderów frakcji CDU, czyli partii kanclerz Angeli Merkel, został powołany na wiceprezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. A więc urzędujący polityk zostaje wiceszefem Trybunału Konstytucyjnego i już wiadomo, że za rok zastąpi przechodzącego na emeryturę szefa Trybunału na tym stanowisku. Również prezydent Francji wyszedł jakiś czas temu z inicjatywą poszerzenia swoich prerogatyw w kwestii powoływania sędziów. W jednym i drugim przypadku Trybunał Sprawiedliwości i Komisja Europejska milczą.
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

Zbigniew "Zebe" Kula: 2 Liga: Zadyszka lidera
Za nami 19 kolejka rozgrywek drugiej ligi. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Widzew Łódź spacerkiem wygra rozgrywki i zamelduje się w pierwszej lidze. Tymczasem w ostatnich trzech meczach faworyt rozgrywek zdobył tylko dwa punkty i przewaga nad drugim w tabeli Radomiakiem, zmalała do jednego punktu.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Wypowiedź ministra Grasia potwierdza, że komisja śledcza ds. VAT będzie miała co robić
Wczoraj portal TVP Info opublikował treść kolejnej taśmy nagranej w restauracji „Sowa i Przyjaciele” ze spotkania kilku ważnych polityków Platformy, w tym ówczesnego rzecznika rządu Donalda Tuska, ministra Pawła Grasia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.