Szukaj
Konto

Solidarność

Waldemar Bartosz, Michał Ossowski, Ksenia Ulanowicz-Sienkiel

Waldemar Bartosz wspominał własne doświadczenia dotyczące historii Solidarności. - Nasza wiedza o ruchu związkowym jest zerowa. Rozmawiałem kilka lat temu z prof. Juliuszem Gardawskim. On mówił, że przez 50 lat była przerwa w działalności związkowej i ta przerwa spowodowała, że w 1980 roku, kiedy powstawała Solidarność, wyczuwaliśmy dopiero, jakie mają być nasze cele - opowiadał.

- Dla mnie Solidarność była zwykłą konsekwencją pewnych postaw życiowych - dodał, wspominając wydarzenia czerwca 1976 roku.

- Moje doświadczenia utrwaliły poczucie, że nie można zyć tylko dla siebie, że trzeba wyjść do ludzi - powiedział.

Mówiąc o późniejszym czasie, gdy Solidarność już istniała, zaznaczył: - Były dwa cele. Upodmiotowić społeczeństwo, żeby ludzie wiedzieli, ze coś od nich zależy, a po drugie, żeby upodmiotowienie dotyczyło także pracowników. Żeby pracownik nie był gorzej ceniony niż maszyna. Te dwa cele zawsze będą celami związku zawodowego.

Wreszcie mówił o tym, jak doświadczenia minionych lat wpływają na obecne działania. - Przede wszystkim trzeba korzystać z rozwiązań prawnych, które już są, a także rozwinąć niektóre rozwiązania prawne, na przykład ponadzakładowe układy zbiorowe pracy - przekonywał.

Namawiał także, by odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego jestem akurat w Solidarności. - To patriotyzm związkowy. Ale jak rozmawiam z kimś, to mówię mu o tym, dlaczego powinien być w solidarności.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.06.2023 17:41
Źródło: tysol.pl