"Skąd myśmy wzięli tyle papieru?". Związkowcy oddali hołd walczącym o wolność słowa w PRL

"Pomnik jest hołdem dla tych, którzy walczyli o "wolne słowo" w PRL, szczególnie po wprowadzeniu stanu wojennego. O wymowie pomnika zaprojektowanego przez prof. Czesława Dźwigaja opowiadał Leszek Jaranowski - były drukarz "Hutnika" - największej podziemnej gazety w Małopolsce.
- Rulony niezależnych gazet rozbijają beton charakteryzujący system komunistyczny. Widzimy tytuły krakowskie, nowohuckie - mówił Leszek Jaranowski. - Bo, wbrew temu co się sądzi o drukach konspiracyjnych, było w rzeczywistości sporo, kilka lub kilkanaście tytułów i spore nakłady… Z czego my sami sobie nie zdawaliśmy sprawy.
L. Jaranowski opowiadał o swoim spotkaniu z uczniami szkoły średniej w Sandomierzu, którzy praktycznie zmusili go do konkretnego wyliczenia globalnego nakładu tych wydawnictw, zaczął więc przeliczać ilość tytułów, nakłady, częstotliwość, okres wydawania i przeliczeniowe ryzy papieru zaczął układać w stos porównywalny z warszawskim pałacem kultury i zdał sobie sprawę, że ten stos przerósł sowiecką budowlę. - I wtedy sam sobie zadałem pytanie: skąd myśmy wzięli tyle papieru, którego w czasach PRL zawsze brakowało, jak wszystkiego w tamtym systemie?
Zebrani złożyli kwiaty i znicze pod pomnikiem, pomodlili się za żyjących jeszcze uczestników druku i kolportażu oraz za tych, którzy zmarli. W imieniu Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ "Solidarność" kwiaty złożył przewodniczący Regionu, Adam Lach.
Wspomnienia o konspiracji, druku, wpadkach drukarni i wyrokach kontynuowano już pobliskim lokalu gastronomicznym.

Komentarze
Solidarność nie odpuszcza. Bartłomiej Mickiewicz: Będziemy przed Trybunałem i będziemy go bronić

Przewodnicząca Janina Książek wraca do pracy. Sąd wydał zabezpieczenie
Ludzie Solidarności, którzy odeszli w minionym roku
Solidarność dyżuruje przed TK. Dziś Rzeszów przejął wartę od Regionu Piotrkowskiego

Przedstawiciele Solidarności z całej Polski przybywają przed Trybunał Konstytucyjny



