Szukaj
Konto

Piotr Duda: Solidarność wchodzi do gry. I łatwo nie będzie

Piotr Duda: Solidarność wchodzi do gry. I łatwo nie będzie
Źródło: Marcin Żeglinski | Autor: Marcin Żegliński | Licencja: Marcin Żegliński | Piotr Duda i Adam Borowski przed Trybunałem Konstytucyjnym
- Solidarność wchodzi do gry. I łatwo nie będzie - powiedział na antenie Telewizji Republika przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda odnosząc się do sprawy obrony Trybunału Konstytucyjnego.
Co musisz wiedzieć:
  • - Solidarność wchodzi do gry. I łatwo nie będzie - powiedział na antenie Telewizji Republika przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda odnosząc się do sprawy obrony Trybunału Konstytucyjnego.
  • Podkreślił, że Solidarność będzie przed Trybunałem aż do końca, do zwycięstwa.

Nie możemy być bierni

Szef Solidarności Piotr Duda przemawiając dziś przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego zapewnił o pełnym i bezterminowym wsparciu związkowców dla obrońców TK, których określił mianem bohaterów.

Nie możemy biernie się przyglądać temu, co się dzieje. Będziemy przed Trybunałem aż do końca, do zwycięstwa. A o to, kiedy nastąpi ten koniec, to trzeba pytać pana premiera Donalda Tuska. Jak długo ma zamiar dalej z uporem maniaka robić – mówiąc najdelikatniej – tego rodzaju szopki i pacyfikować Polaków, którzy bronią suwerenną instytucję, jaką jest Trybunał Konstytucyjny?

-pytał retorycznie na antenie Telewizji Republika.

Solidarność zaprawiona w boju

Piotr Duda podkreślił, że Solidarność ma ogromne doświadczenie w walce z rozmaitej natury opresjami i zawsze jest tam, gdzie trzeba bronić wartości.

Przed chwilą wspominałem z panem prezesem Sakiewiczem różne akcje protestacyjne, w których braliśmy wspólnie udział, czy ja brałem udział od lat 90. Też były sytuacje dramatyczne, aresztowano nam prawie 70 członków związku w różnym okresie, chociażby gdy walczyliśmy o tak zwaną ustawę o emeryturach górniczych

-przypomniał.

Nie ma zgody na przemoc

Przewodniczący Związku przyznał jednak, że mimo posiadanego dużego doświadczenia udziału w akcjach protestacyjnych, zaskoczył go jednak sposób potraktowania jednego z obrońców Trybunału Konstytucyjnego, legendy podziemia komunistycznego.

To, co wczoraj widziałem, że leży na ziemi bez jakiejkolwiek pomocy Adam Borowski i policjanci biernie się temu przeglądają, że ci oprawcy, którzy dzisiaj uważają, że mają prawo pacyfikować Trybunał Konstytucyjny, pozwalają sobie na takie rzeczy. To były sceny przerażające

-stwierdził.

 Tak samo jak sceny, gdy policjanci wlekli starszego pana do „suki”, a on mówił, że nie może oddychać. To był członek Solidarności z regionu Małopolska, który nie tylko działa w związku, ale także zawsze reprezentuje nas na uroczystościach w poczcie sztandarowym. Było mi naprawdę smutno i przykro

-dodał.

Jeśli słyszę premiera, który mówi o przywracaniu porządku prawnego i stosuje takie metody, nie wymaga to dodatkowego komentarza

-stwierdził.

Piotr Duda zaznaczył, że zostały przekroczone granice, których przekraczać nie wolno i że dla Solidarności jest to nie do zaakceptowania.

Mam tylko jedną informację dla pana premiera: Solidarność wchodzi do gry i tak łatwo po prostu nie będzie

-zapowiedział szef Związku.

Piotr Duda przypomniał wielką demonstrację Solidarności, jaka przeszła przez Warszawę 20 maja br.

Miarą naszego sukcesu było to, że rząd tego dnia zamilkł. Nie mieli nic do powiedzenia, nie tylko nie mogli nas w żaden sposób ośmieszyć, ale także sami się przestraszyli

-powiedział, wyrażając nadzieję, że podobnie będzie także podczas manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego, która przejdzie przez stolicę w sobotę 17 października.

Najważniejsza jest Polska!

Podkreślił, że zna premiera Tuska i wie, że szef rządu liczy na zamieszki i przemoc, ponieważ wówczas byłoby mu łatwiej zdyskredytować protestujących jako wichrzycieli i awanturników. Zaapelował o pokojowy przebieg wszelkich manifestacji i zapewnił o wsparciu Solidarności w pilnowaniu spokoju.

Wchodzimy w skład komitetu obrońców Trybunału Konstytucyjnego jako instytucja, już nie tylko jako poszczególne organizacje, sekretariaty i regiony

-dodał.

Bardziej martwię się nie nami, ale politykami. Ja już nie proszę, ja od nich żądam jedności. To nie jest w tym momencie ważne, który polityk będzie ojcem sukcesu, najważniejsza jest dziś Polska!

-zaznaczył szef Solidarności.

Jakoś przez osiem lat prawica potrafiła wspólnie rządzić i jakoś się między sobą dogadywać

-przypomniał.

Czas, aby sobie to przypomnieć i ponownie zawalczyć o jedność

-dodał.

Już raz Solidarność pogoniła Tuska do Brukseli i teraz też tak będzie

-zapowiedział.

Burzliwe sceny przed TK. Interweniowała policja

W środę rano Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta.

Następnie Berek wraz z innymi osobami wybranymi na sędziów TK udał się do siedziby Trybunału. Przed budynkiem trwał protest przeciwników sposobu przeprowadzenia ślubowania. Doszło do przepychanek protestujących z policją, która umożliwiała wjazd na teren instytucji.

Wśród uczestników demonstracji był Robert Bąkiewicz, którego zachowaniem, podobnie jak innych osób, zainteresowała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.10.2026 18:07
Źródło: TV Republika