Minęło 41 lat od powołania Wojskowych Obozów Internowania

W utworzonych w stanie wojennym Wojskowych Obozach Internowania przetrzymywano przymusowo wcielonych do wojska działaczy opozycji antykomunistycznej. Jeden z takich ośrodków funkcjonował w Chełmnie.
Zbigniew Pluciński to jeden z "Chełminiaków" - świadek historii, który przeciwstawiał się komunistycznej władzy. Pod pretekstem ćwiczeń wojskowych trafił do obozu w Chełmnie. Jednak zamiast ćwiczeń czekała go ciężka praca i spanie w nieogrzewanym namiocie. Warunki były tam dużo surowsze niż w więzieniach dla internowanych.
Zadra
- Ta zadra w dalszym ciągu we mnie tkwi, tego na pewno się nie pozbędę, moi koledzy również. Z tej naszej grupy bydgoskiej bardzo dużo ludzi odeszło, została nas piątka - wyznaje Zbigniew Pluciński ze Stowarzyszenia Osób Internowanych "Chełminiacy 1982".
- Obozy nazywane inteligentnymi, pod przykrywką służby wojskowej. Osoby, które się angażowały w działalność opozycyjną, były przetrzymywane w warunkach trudnej jesieni i zimy. Wiele osób już oczywiście z nami nie ma - dodał wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.
Mieczysław Góra, prokurator komisji ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu, przypominał, że w 2018 roku za prześladowania działaczy opozycji skazano generałów SB, Władysława Ciastonia i Józefa Sasina. - Zostali skazani na karę dwóch lat pozbawienia wolności, a najistotniejsze jest to, że sąd uznał, że była to zbrodnia przeciwko ludzkości.
Czytaj także: Wernisaż wystawy "Solidarność do wojska!" w Jarosławiu
Komentarze
Solidarność nie odpuszcza. Bartłomiej Mickiewicz: Będziemy przed Trybunałem i będziemy go bronić

Przewodnicząca Janina Książek wraca do pracy. Sąd wydał zabezpieczenie
Ludzie Solidarności, którzy odeszli w minionym roku
Solidarność dyżuruje przed TK. Dziś Rzeszów przejął wartę od Regionu Piotrkowskiego

Przedstawiciele Solidarności z całej Polski przybywają przed Trybunał Konstytucyjny



