W Lublinie Damy i Kawalerowie Krzyża Wolności i Solidarności świętowali 45. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”

- Siedmioro działaczy opozycji antykomunistycznej odebrało w czwartek w Lublinie Krzyże Wolności i Solidarności przyznane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
- Wydarzenie ma związek z obchodami 45. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” i odbywa się pod patronatem prezydenta RP.
„Iskra, od której zaczął się bunt, wyszła z Lublina”
Prezydent Karol Nawrocki w liście odczytanym podczas uroczystości w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie stwierdził, że bunt przeciwko powojennej rzeczywistości wymagał „wyjątkowej wiary i determinacji, wielkiej odwagi i poświęcenia”.
Ten mroczny czas to przecież okupacja przez armię globalnego mocarstwa totalitarnego oraz niedemokratyczne, nieudolne rządy moskiewskich namiestników – gorliwie uczestniczących w kolonialnym wyzysku Polaków
– napisał Karol Nawrocki.
Przypomniał, że tzw. dyktatura proletariatu oznaczała zamknięte granice, brak wolności słowa i propagandę opartą na „orwellowskim odwróceniu znaczenia podstawowych pojęć”. Upolitycznione sądy – dodał – surowo karały patriotycznych dysydentów, a tolerowały „korupcję i zbrodnie komunistycznego aparatu przemocy, w tym zdeprawowanej policji politycznej”.
W ocenie prezydenta trudno było żądać dodatkowych poświęceń od rodaków, którym doskwierały absurdy gospodarki centralnie planowanej.
A jednak znaleźli się odważni, którzy powiedzieli temu wszystkiemu „nie” i pociągnęli za sobą innych – w przekonaniu, że w jedności siła
– napisał.
Iskra, od której zaczął się bezprecedensowy w swej skali bunt upokarzanych robotników, wyszła z Lublina
– stwierdził Nawrocki.
„Droga ku pokojowej rewolucji”
W liście odczytanym przez swojego doradcę prof. Dariusza Dudka prezydent przypomniał o fali protestów nazwanych potem Lubelskim Lipcem, która rozpoczęła się 8 lipca w zakładach WSK Świdnik. Pracownicy WSK Świdnik zastrajkowali wówczas m.in. przeciwko drastycznym podwyżkom cen żywności, zażądali zmniejszenia dysproporcji płac, domagali się uniezależnienia Rady Zakładowej od dyrekcji, wolnych sobót oraz prawdy w środkach masowego przekazu.
Jak podał, protestujący ze Świdnika jako pierwsi uzyskali pisemne zobowiązanie przedstawicieli władz, że wynegocjowane ustalenia zostaną wprowadzone w życie.
W ślad za WSK Świdnik poszli pracownicy Fabryki Samochodów Ciężarowych Lublin i ponad 150 innych zakładów pracy w regionie
– napisał.
Prezydent stwierdził, że Lubelski Lipiec 1980 przygotował grunt pod sierpniowe strajki na Wybrzeżu, na Śląsku i w innych częściach kraju.
To wtedy otwarta została droga ku pokojowej rewolucji Solidarności
– podał.
W jego ocenie porozumienia sierpniowe 1980 r. rozbudziły na nowo wielkie nadzieje, ale wielu wciąż powątpiewało w realizację głównego postulatu strajków: legalizację niezależnej od reżimu reprezentacji związkowej.
Jednak nieustępliwość przedstawicieli strony społecznej – stwierdził Nawrocki – oraz wyraziste, zorganizowane wsparcie ich działań przez demonstrantów i liczne załogi zakładów pracy przyniosły skutek: 10 listopada 1980 r. zarejestrowany został NSZZ „Solidarność”, którego liczebność wzrosła do 9,2 mln osób.
Zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma powiedział mediom, że odznaczenia są ważnym elementem wdzięczności państwa polskiego wobec osób, które walczyły o wolną, niepodległą i demokratyczną Polskę. – Poświęcali swój czas, swoje życie na to, żeby stanąć po stronie dobra – podkreślił. Dodał, że do tej pory Krzyżem Wolności i Solidarności uhonorowano ok. 500 mieszkańców Lubelszczyzny.
Wśród odznaczonych w czwartek jest Roman Gąska, plastyk z Poniatowej, który w latach 1982–1989 drukował i kolportował plakaty i ulotki podziemnej Solidarności. Przed uroczystością powiedział dziennikarzom, że działalność w niezależnym związku była wówczas dla niego „oazą wolności”. – Dla tej wolności to wszystko robiłem – podkreślił.
Krzyże Wolności i Solidarności
Krzyże Wolności – oprócz Romana Gąski – w czwartek otrzymali: Waldemar Dobrowolski – członek NSZZ „Solidarność” w KWK „Wujek” w Katowicach, następnie w Zakładach Drobiarskich w Lublinie, internowany i represjonowany; Marian Heleski – wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Puławskich Zakładach Przemysłu Bioweterynaryjnego „Biowet”, po wprowadzeniu stanu wojennego działał w Komitecie Obrony Narodowej „Solidarność”, aresztowany za działalność związkową; Dorota Ragan – w czasie studiów na KUL zaangażowana w działalność NZS i ROPCiO, uczestniczka akcji plakatowania i kolportażu ulotek w Lublinie oraz strajku okupacyjnego na KUL, inwigilowana i internowana; Michał Skurosz – działacz Solidarności w Siedlcach, w stanie wojennym zaangażowany w pomoc rodzinom internowanych, zajmował się kolportażem prasy i wydawnictw niezależnych, aresztowany i internowany; Marianna Zdanowska – związana z opozycją siedlecką, zaangażowana w kolportaż prasy i wydawnictw bezdebitowych, w jej domu spotykali się działacze podziemnej Solidarności.
Pośmiertnie odznaczony został Bolesław Gawlik – działacz NSZZ „Solidarność” na terenie Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku, uczestnik strajku okupacyjnego 14–18 grudnia 1981, po pacyfikacji zakładu został zwolniony z pracy bez wypowiedzenia.
Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm 5 sierpnia 2010 roku. Po raz pierwszy przyznano go w czerwcu 2011 roku przy okazji obchodów 35. rocznicy protestów społecznych w Radomiu. Odznaczenie nawiązuje do Krzyża Niepodległości z 1930 r., ustanowionego z inicjatywy Aleksandry Piłsudskiej jako „wyraz wdzięczności II RP dla wszystkich tych, którzy walczyli o jej niepodległość”. Oba odznaczenia mają podobny wzór, różnią się kolorystyką i napisami.