Papież na czuwaniu: promieniować, to odbijać światło Pana

- 7 listopada przypadł drugi dzień papieskiej pielgrzymki do Ameryki Południowej i zarazem drugi dzień wizyty w Urugwaju;
- Po Mszy świętej sprawowanej w mieście Paysandú i spotkaniach z najbiedniejszymi oraz ze środowiskiem nauczycielskim w Montevideo, Leon XIV udał się na czuwanie modlitewne na stadionie Centenario;
- W przemówieniu do zebranych na czuwaniu Ojciec Święty prosił, by nie zniechęcać się sekularyzacją, ale stawiać Jezusa w centrum życia, być świadectwem i odbijać światło Pana.
Słowa metropolity Montevideo
Na początku czuwania usłyszeliśmy znaną ze spotkań z Janem Pawłem II Barkę. Po powitaniu przez prowadzących głos zabrał arcybiskup stolicy Urugwaju, kard. Daniel Sturla. Stwierdził, że obecność papieża w jego ojczyźnie to „wspaniały gol”. Metropolita Montevideo zachęcił młodych do aktywnego przeżywania wiary i porównał życie chrześcijańskie do meczu, w którym każdy jest powołany do wejścia na boisko.
Nawiązując do słów św. Pawła z Pierwszego Listu do Koryntian, który porównuje życie chrześcijańskie do zawodów sportowych, kard. Sturla przypomniał, że stadion Centenario jest dla Urugwajczyków szczególnym miejscem narodowej tożsamości. Obiekt powstał w 1930 r. z okazji pierwszych piłkarskich mistrzostw świata oraz stulecia zaprzysiężenia konstytucji kraju.
Hierarcha podkreślił, że piłka nożna zajmuje ważne miejsce w kulturze Urugwaju, a jej język przenika życie powszednie. Zaznaczył jednak, że chrześcijanie nie mogą ograniczać się do roli kibiców. Chrystus zaprasza ich do wejścia na „boisko życia”, a rozstrzygający mecz rozgrywa się w rodzinach, miejscach pracy i wspólnotach lokalnych.
Tak jak z dumą nosimy koszulkę naszej reprezentacji, tak z radością chcemy nosić koszulkę chrześcijan, aby każdy, kto nas zobaczy, odkrył radość płynącą z naśladowania Jezusa
– powiedział metropolita Montevideo.
Wskazał również na świadków wiary, którzy wyznaczali drogę Kościołowi w Urugwaju. Wymienił bł. Jacinta Verę, beatyfikowanego właśnie na stadionie Centenario, św. Marię Franciszkę Rubatto, błogosławione Dolores i Consuelo Aguiar-Mella, męczenniczki za wiarę w Hiszpanii, a także sługi Boże: o. Cacho, Waltera Chango i Salvadora Garcíę Pintosa.
Hierarcha podkreślił, że podobnie jak błękitna koszulka reprezentacji jednoczy Urugwajczyków, tak wiara gromadzi lud Boży.
Na tej trybunie nikt nie pozostaje na zewnątrz
– zaznaczył.
Na zakończenie nawiązał do znajdującej się na stadionie Torre de los Homenajes.(Wieży Hołdów). Przypomniał, że bł. Jacinto Vera poświęcił Urugwaj Najświętszemu Sercu Jezusa. Wyraził pragnienie, aby Chrystus umacniał zgromadzonych w wierze i nadziei.
Świadectwa
Po krótkim widowisku zaprezentowano trzy świadectwa. 31-letnia Federica Ortiz de Taranco, psycholog pracująca w szkole, opowiedziała o drodze od wiary wyniesionej z domu rodzinnego do osobistego spotkania z Bogiem. Obecnie angażuje się w życie parafialnej grupy młodzieżowej i koordynuje formację matek. Zapytała papieża, jak ufać Bożemu planowi, gdy życie nie układa się zgodnie z oczekiwaniami, m.in. w kwestiach pracy, studiów i założenia rodziny. Chciała również wiedzieć, jak przeżywać czas oczekiwania jako część powołania do świętości.
Następnie 22-letni Giovanni, wychowany w rodzinie, w której jedynie babcia praktykowała wiarę, przyjął chrzest 11 maja, a bierzmowanie 22 czerwca, po półtorarocznym przygotowaniu katechetycznym. Wyznał, że do osobistego spotkania z Bogiem doszło, gdy studiował na Uniwersytecie w Montevideo i za namową przyjaciela porozmawiał z duszpasterzem.
Jak przyznał, decyzja o przyjęciu wiary wiązała się z niezrozumieniem ze strony rodziny i przyjaciół. Przez niemal dwa lata trenuje mieszane sztuki walki, które pomagają mu radzić sobie z samotnością. Podkreślił, że nawet w trudnych chwilach czuje obecność Jezusa. Zapytał Leona XIV, jak wytrwać w wierze, gdy otoczenie nie podziela jego przekonań i brakuje osób, z którymi mógłby rozmawiać o swoim doświadczeniu.
Na koniec małżonkowie Gutiérrez Hernández, świętujący 30-lecie małżeństwa, opowiedzieli o wychowywaniu pięciorga dzieci oraz bólu po stracie dziecka przed narodzeniem, Jana Chrzciciela. Podkreślili, że ich rodzina, mimo niedomagań i trudności, stara się być „małym Kościołem domowym”.
Zwrócili uwagę na problemy urugwajskich rodzin, wśród których wymienili spadek liczby małżeństw i urodzeń, aborcję, eutanazję, samobójstwa, uzależnienia i przemoc. Wskazali także na ideologie podważające wartość życia, małżeństwa i rodziny oraz na codzienny pośpiech, który odbiera bliskim czas na budowanie relacji i służbę innym.
Na zakończenie, nawiązując do piłkarskiego charakteru stadionu Centenario, zapytali papieża, jak w „meczu życia” zatrzymać piłkę, podnieść wzrok i potraktować czas jako Boży dar, by w pełni zaangażować się w życie rodzinne.
Nie zniechęcajcie się sekularyzacją
Po odczytaniu fragmentu Ewangelii opisującego pasterzy, którzy przybyli do żłóbka Jezusa (Łk 2,8-19) Leon XIV wskazał, że:
Aby promieniować wielkim światłem, nie trzeba być licznym – trzeba odbijać światło Pana.
Papież zachęcił katolików w Urugwaju, by nie zniechęcali się sekularyzacją i malejącą liczbą wiernych, lecz dawali świadectwo Chrystusowi poprzez codzienne życie.
Ojciec Święty podziękował kard. Danielowi Fernando Sturli, arcybiskupowi Montevideo, oraz wiernym za świadectwa wiary. Podkreślił, że za życiem Kościoła kryją się lata wierności rodzin, kapłanów, osób konsekrowanych i świeckich, którzy podtrzymują swoje wspólnoty.
Papież zwrócił uwagę na postępującą sekularyzację i obojętność religijną. W wielu miejscach wiara nie jest już przekazywana kolejnym pokoleniom tak naturalnie jak dawniej. Doświadczenie urugwajskich katolików, którzy żyją wiarą w takich warunkach, może pomóc wspólnotom w innych krajach.
Troska o stawianie Jezusa w centrum
Jako przykład wskazał Betlejem – niewielkie miasto, które Bóg wybrał na miejsce narodzin Jezusa.
Nie utożsamiajmy małości z brakiem znaczenia
– podkreślił Leon XIV.
Zauważył on, że współczesny świat, pochłonięty zajęciami i rozrywkami, często nie odczuwa już braku Boga. Dlatego chrześcijanie powinni troszczyć się o centralne miejsce Chrystusa w swoim życiu poprzez modlitwę, Eucharystię, spowiedź i rozważanie Ewangelii.
Nawiązując do Mędrców ze Wschodu, Papież zachęcił wiernych, by swoim życiem odzwierciedlali światło Chrystusa. Szczególnie zwrócił się do młodych, wzywając ich do odwagi w podejmowaniu decyzji o małżeństwie i założeniu rodziny. Małżonków zachęcił do otwartości na życie, a osoby odczuwające powołanie do kapłaństwa lub życia konsekrowanego – do zaufania Chrystusowi.
Wezwanie do świadectwa i przekazywanie światła
Wezwał także do uczciwości, przebaczenia i służby innym, nawet jeśli wymaga to osobistych wyrzeczeń.
Niech ten, kto na was patrzy, zadaje sobie pytanie: Dlaczego oni tak żyją? Skąd czerpią tę wolność? Dlaczego tak bardzo się miłują?
– mówił. Zaznaczył, że chrześcijańskie świadectwo powinno prowadzić do spotkania z Jezusem.
Odwołując się do zwiastowania pasterzom narodzin Jezusa, Leon XIV przypomniał słowa anioła: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką”. Podkreślił, że Kościół ma do przekazania światu dobrą nowinę: Jezus Chrystus, Syn Boży, stał się człowiekiem.
Dzięki Niemu grzech może zostać odpuszczony, a człowiek może odnaleźć nadzieję nawet w obliczu śmierci.
Żadna z instytucji nie zastąpi głoszenia, że miłość Boga jest silniejsza niż śmierć, nienawiść, przemoc, wojna i grzech
– zaznaczył Papież.
Dążenie do świętości
Na zakończenie zachęcił Urugwajczyków do dążenia do świętości. Przypomniał, że Chrystus jest obecny w Eucharystii i wezwał do adoracji eucharystycznej. Mieszkańców kraju powierzył opiece Matki Bożej Trzydziestu Trzech.
Niech będzie widać, że byliśmy w Betlejem! Niech będzie widać, że Chrystus żyje i że spotkanie z Nim naprawdę odmienia
– zakończył Leon XIV.
Po odmówieniu modlitwy Ojcze nasz papież udzielił zgromadzonym apostolskiego błogosławieństwa. Odśpiewano także antyfonę Salve Regina, Leon XIV pozostał w chwili modlitwy przed figurą Matki Bożej. Uroczystość zakończył hymn SDM w Toronto w roku 2002 Jesus Christ, you are my life autorstwa ks. Marco Frisiny. Ojciec Święty pozdrowił wiernych i powrócił do swej rezydencji w nuncjaturze apostolskiej.
Komentarze
Kim są siostry od „duchowej ślepoty”, o których mówił Papież?

Leon XIV o Matce Czackiej: Stała się „niewidomą matką niewidomych”

Papież do uczestników spotkania w Asyżu: Nie ma świętej wojny, tylko pokój jest święty

„Dla mnie on jest święty”. Katya znała bp. Prevosta z ulic Chiclayo








