106-letnia zakonnica nadal pomaga chorym i ewangelizuje

- W klasztorze w Seregno mieszka 106-letnia s. Anna Maria od Najświętszego Serca;
- Przez lata pracowała jako nauczycielka, do zakonu wstąpiła jako 70-latka;
- Mimo sędziwego wieku mniszka nadal pozostaje aktywna, pomaga w klasztorze i ewangelizuje.
Dzień zaczynać od dziękczynienia
Siostra Anna Maria wyznaje, że jako dziecko nauczyła się wdzięczności wobec Pana Boga. - Kiedy się budzicie, każdego ranka od razu odmówcie modlitwę dziękczynną do Pana - to najlepszy i najpiękniejszy sposób na rozpoczęcie dnia, który jest Jego wyjątkowym darem - powtarza wszystkim, którzy proszą ją o radę. Wspomina, że cudem przeżyła dwie choroby, które, w czasach, gdy była dzieckiem, zbierały śmiertelne żniwo. Mając cztery miesiące, zachorowała na zapalenie oskrzeli, które przeszło w zapalenie płuc. - Był rok 1920, nie było antybiotyków, oznaczało to śmierć. Lekarz powiedział mojej mamie, że nie przyjdzie następnego dnia, bo na pewno umrę - wspomina sędziwa zakonnica. Jak opowiada, jej mama Maria nie straciła wiary, tylko gorąco się modliła, by Bóg obdarzył córkę łaską życia. Dziewczynka cudownie wyzdrowiała. Cztery lata później wyszła też z nieuleczalnego wówczas szkorbutu.
Do klasztoru jako 70-latka
Anna Perfumo, bo tak nazywała się przed wstąpieniem do zakonu, pochodzi z Aleksandrii we włoskim Piemoncie. Do klasztornej bramy zapukała, mając na karku już "siedemdziesiąt krzyżyków". Jako siedemnastolatka uzyskała dyplom nauczycielki. Była guwernantką dzieci z arystokratycznych rodzin w Genui i Rapallo, następnie pracowała w przedszkolu, uczyła w szkole podstawowej, pracowała wśród potrzebujących oraz ze starszymi i chorymi księżmi. Przez wszystkie te lata w swym sercu nosiła pragnienie życia w klasztornej klauzurze. Stało się to możliwe dopiero po śmierci jej matki. Jak mówi, niełatwo było znaleźć wspólnotę, która chciałaby przyjąć sędziwą kandydatkę. Po kilku miesiącach poszukiwań znalazła swe miejsce w gościnnym klasztorze Adoratorek Najświętszego Sakramentu w Genui, skąd dwadzieścia lat temu przeniesiono ją do Seregno, gdzie obecnie zajmuje się starszymi i schorowanymi siostrami.
- Robię to, podobnie jak wiele innych prostych rzeczy, z miłości do Jezusa, który nieustannie prosi mnie, abym kochała bliźniego - podkreśla jubilatka.
Dzięki podpowiedziom młodszych członków rodziny, którzy odwiedzają ją regularnie w klasztorze, zaczęła dzielić się swym przeżywaniem Ewangelii na YouTube (https://www.youtube.com/playlist?list=PL_ATmfLdIYKJ3LSisCGFgx4hJarFNxQWF).
Miłość sprawia, że serce pozostaje młode
- Moje powołanie było mocno spóźnione, ale daje mi wiele radości. Wiek nigdy nie powstrzymywał mnie przed aktywnością - opowiada siostra Anna Maria. Opowiadając o swym życiu, mówi: - Musiałam dość długo czekać, zanim spełniłam wolę Bożą. Ale kiedy to Bóg czegoś pragnie, zawsze się to spełnia. Dlatego trzeba mieć wielką ufność, wielką wiarę, wielką nadzieję i wielką cierpliwość. Moje lata szybko minęły. Módlcie się za mnie, a ja zawsze będę o was pamiętać na ziemi i w niebie.
Świętując 106. urodziny, jubilatka podzieliła się refleksją na temat upływającego czasu i wierności: - Mój dziadek mawiał nam, że to właśnie wierność pozwala nam zachować młodość i że trzeba mieć oczy i duszę otwarte na to, co piękne, dobre i prawdziwe; w ten sposób można cieszyć się spokojną starością. To miłość sprawia, że serce pozostaje młode. Na koniec przypomniała, że "życie to Chrystus - Droga, Prawda i Życie".
- Nie żyje honorowy patriarcha Filaret
- Papież: Do nas Jezus również woła, byśmy wyszli na zewnątrz naszych grobowców
- Ewangelia na V Niedzielę Wielkiego Postu z komentarzem
- Leon XIV: to skandal!
- W Hiszpanii rośnie liczba powołań kapłańskich
- Aleksandra Jakubiak OV: Trud odrzucania przekleństwa
- Dożywotni zakaz sprawowania funkcji kapłańskich dla założyciela Misji św. Teresy
- Dekret o heroiczności cnót polskiej szarytki - wizjonerki z Gietrzwałdu
Wstawiać się za Kościołem i światem
Zgromadzenie Wieczystych Adoratorek Najświętszego Sakramentu zostało założone w 1807 roku w Rzymie przez włoską mistyczkę bł. Marię Magdalenę od Wcielenia. Misją sióstr klauzurowych jest wstawianie się za Kościołem i światem w ciszy klasztoru, ofiarowując swoje życie jako nieustanną modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Siostra Anna Maria podkreśla, że kocha charyzmat swego zakonu i regularnie uczestniczy w adoracji Najświętszego Sakramentu, zarówno w dzień, jak i nocą. Przyznaje, że w ostatnich tygodniach siostry zanoszą modlitwy m.in. o pokój na Bliskim Wschodzie i na całym świecie.
jol, EWTN, Il Giorno