Szukaj
Konto

Zwrot w sprawie zoo w Łącznej. Jest porozumienie dotyczące zwierząt

pełnomocnik właściciela zoo Marta Zając-Ossowska na konferencji prasowej
Źródło: pap | Autor: Maciej Kulczyński | Licencja: umowa licencyjna | pełnomocnik właściciela zoo Marta Zając-Ossowska
Po burzliwych wydarzeniach w prywatnym zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku pojawiły się nowe informacje dotyczące przyszłości zwierząt. Część z nich została wywieziona, inne wydostały się poza teren ogrodu. Teraz przedstawiciele prokuratury, policji i właściciela placówki osiągnęli porozumienie w sprawie dalszej opieki nad zwierzętami.
Co musisz wiedzieć:
  • Osiągnięto porozumienie dotyczące przyszłości zwierząt z zoo w Łącznej.

  • Dotychczasowi pracownicy mają ponownie zająć się zwierzętami, ale z wyłączeniem podejrzanych.

  • W trakcie działań służb wywieziono 33 zwierzęta, a część uciekła z ogrodu.

Jest porozumienie w sprawie zoo w Łącznej

Podczas piątkowego spotkania zorganizowanego przez burmistrza Mieroszowa przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, policji oraz pełnomocnik właściciela prywatnego zoo w Łącznej uzgodnili zasady dalszego funkcjonowania placówki i opieki nad przebywającymi w niej zwierzętami. „Ustalono, iż zoo po zakończeniu czynności prokuratorskich zostanie przekazane pełnomocnikowi podejrzanego Marcina N. oraz udostępnione dotychczasowym pracownikom celem podjęcia opieki nad zwierzętami” - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera.

Jednocześnie ustalono, że osoby podejrzane w prowadzonym śledztwie nie będą mogły zajmować się zwierzętami. Ich stan zdrowia zostanie ponownie oceniony przez specjalistów. „Stan zdrowia zwierząt zostanie ponownie sprawdzony przez biegłych, a ich wnioski mogą być podstawą ewentualnej relokacji” - przekazała prokuratura.

Dolnośląska policja poinformowała w piątek na platformie X, że funkcjonariusze zakończyli już działania prowadzone na terenie ogrodu na polecenie prokuratury. Jak przekazała pełnomocniczka właściciela placówki Marta Zając-Ossowska, zoo pozostanie zamknięte co najmniej do poniedziałku.

 

Część zwierząt wywieziono, inne uciekły z zoo

Sprawa prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej koło Mieroszowa nabrała rozgłosu po wtorkowej interwencji prokuratury i policji. Funkcjonariusze weszli na teren placówki, gdzie przeprowadzono oględziny i zatrzymano pięć osób.

Działania służb były związane z zawiadomieniem złożonym przez organizacje prozwierzęce, które wskazywały na niewłaściwe traktowanie zwierząt w ogrodzie. Podjęto decyzję o przewiezieniu części z nich do innych miejsc opieki. We wtorek i środę z zoo wywieziono łącznie 33 zwierzęta, z czego część trafiła za granicę. Nie wszystkie jednak pozostały pod kontrolą osób prowadzących działania. Niektóre wydostały się poza teren ogrodu i przebywają obecnie na wolności.

Jak ustaliło RMF FM, chodzi o daniele, pawie i muflony. Prokuratura nie wyjaśniła dotychczas, w jaki sposób zwierzęta zdołały uciec. Okoliczności tego zdarzenia mają zostać zbadane w ramach śledztwa.

Prokuratura tłumaczy, dlaczego nie udało się zrealizować planu

Według prokuratury wywóz i zabezpieczenie zwierząt były wcześniej szczegółowo zaplanowane. Przygotowano harmonogram działań i uzgodniono współpracę z organizacjami, które miały przyjąć zwierzęta. Plan nie został jednak w pełni zrealizowany. Jak tłumaczył prokurator, powodem była eskalacja protestów i fala negatywnych komentarzy kierowanych pod adresem osób oraz fundacji zaangażowanych w akcję. W rezultacie kolejne organizacje wycofywały się ze współpracy.

„To wynik naprawdę niewyobrażalnej fali hejtu, który się rozlał. Ci ludzie na swoich profilach otrzymują liczne wyzwiska, część z nich otrzymuje groźby. To doprowadziło do tego, że wszystko to, co zostało zaplanowane, niestety nie doszło do skutku. (...) I tak po kolei wycofywały się wszystkie organizacje i wszystkie osoby, które miały z nami współpracować” - relacjonował prokurator.

 

Sąd nie zgodził się na aresztowanie właściciela zoo

W czwartek wieczorem Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie właściciela ogrodu zoologicznego. Właściciel placówki oraz cztery inne osoby usłyszeli zarzuty związane ze znęcaniem się nad zwierzętami. Według śledczych nieprawidłowości miały dotyczyć aż 561 zwierząt przebywających w zoo.

Prokuratura zarzuca podejrzanym świadome dopuszczanie do zadawania zwierzętom bólu i cierpienia poprzez niezapewnienie im odpowiednich warunków bytowania, właściwego żywienia oraz opieki weterynaryjnej. Podczas oględzin na terenie ogrodu odnaleziono również zakopane kości zwierząt, przede wszystkim kopytnych. Okoliczności ich śmierci nie zostały dotychczas wyjaśnione.

Dalsze decyzje dotyczące zwierząt pozostających w zoo w Łącznej będą zależeć między innymi od wyników ponownych badań przeprowadzonych przez biegłych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2026 09:11
Źródło: pap, rmf