Szukaj
Konto

Znany prezenter: Coś kiepsko z TVN

Logo TVN
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube
„Coś kiepsko z TVN, jeśli przeszkadza im współpraca ze stacją radiową. Najlepsi prowadzący często byli radiowcami” – pisze na Instagramie Zygmunt Chajzer, komentując głośne zakończenie współpracy swego syna Filipa Chajzera z telewizją TVN.

W środę wieloletni prowadzący śniadaniówkę "Dzień dobry TVN" i gwiazda tej stacji Filip Chajzer wydał niespodziewane oświadczenie.

Dziś zostałem wezwany "na dywanik" w TVN. Powodem jest moja "działalność uliczna". Moja sonda z Panią opiekującą się mężem chorym na stwardnienie rozsiane, którą mieliście przyjemność oglądać na moich prywatnych socjal mediach oraz planowana jedna w tygodniu audycja w Radiu ZET zostały uznane za działalność konkurencyjną i złamanie zapisów umowy

- napisał Filip Chajzer w mediach społecznościowych. W obszernym wpisie podkreślił, że "żeby uniknąć niepotrzebnych nikomu nerwów rozwiązuję właśnie tę umowę sam i na tym kończę przygodę z moją kochaną stacją".

Czytaj więcej: "Rozwiązuję umowę i na tym kończę przygodę". Niespodziewane oświadczenie gwiazdy TVN

"Coś kiepsko z TVN"

Do sprawy odniósł się na Instagramie słynny prowadzący teleturnieje i popularny prezenter Zygmunt Chajzer.

Coś kiepsko z TVN, jeśli przeszkadza im współpraca ze stacją radiową. Najlepsi prowadzący często byli radiowcami! Filip nie przejmuj się, rób swoje, rób to, w czym jesteś najlepszy!

- krótko podsumował Zygmunt Chajzer.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.08.2023 11:54
Źródło: pudelek.pl