Szukaj
Konto

Ziobro ostro atakuje Kierwińskiego po strzelaninie w Krakowie. „Policjanci zdali egzamin. Ty go oblałeś”

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Źródło: zrzut z ekranu z YouTube'a | Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro ostro skrytykował ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego za jego wypowiedzi po tragicznej strzelaninie w Krakowie. Były minister sprawiedliwości zarzucił szefowi MSWiA wykorzystywanie tragedii do politycznych rozgrywek oraz przedwczesne wskazywanie na skrajnie prawicowe poglądy sprawcy. Ziobro postawił również pytania o skuteczność działań policji, dostęp napastnika do legalnej broni i odpowiedzialność kierownictwa resortu za bezpieczeństwo obywateli.
Co musisz wiedzieć:
  • Ostra krytyka Kierwińskiego: Zbigniew Ziobro zarzucił ministrowi upolitycznianie tragedii i przedwczesne przedstawianie hipotez dotyczących ideologicznych motywów sprawcy.
  • Sześć ofiar strzelaniny i trzy kolejne zgony: Ziobro mówi o dziewięciu zmarłych, łącząc ofiary ataku w Krakowie z osobami znalezionymi martwymi w Ostrowcu Świętokrzyskim. Okoliczności ich śmierci są badane.
  • Pytania o legalną broń: Były minister sprawiedliwości domaga się wyjaśnienia, dlaczego podejrzany miał dostęp do broni pomimo relacji o jego wcześniejszych niepokojących zachowaniach.
  • Interwencja policjantów: Ziobro pyta, dlaczego dwóch funkcjonariuszy przez pewien czas miało samodzielnie stawiać czoła uzbrojonemu napastnikowi.
  • Spór o Marsz Niepodległości: Polityk sugeruje, że wypowiedzi Kierwińskiego mogą zostać wykorzystane do atakowania środowisk patriotycznych przed 11 listopada.

Ziobro do Kierwińskiego: „A ty wychodzisz przed kamery i uprawiasz obrzydliwą politykę?!”

Zbigniew Ziobro opublikował na platformie X obszerny wpis skierowany bezpośrednio do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Były minister sprawiedliwości nie krył oburzenia sposobem, w jaki szef resortu odniósł się do możliwych motywów sprawcy krakowskiej strzelaniny.

Ministrze @MKierwinski, dziewięć niewinnych osób nie żyje. Dziewięć. W szpitalach kolejne ofiary szaleńca wciąż walczą o życie. Cała Polska jest w ciężkim szoku. Ludzie modlą się za dusze zamordowanych i o uratowanie rannych. A ty wychodzisz przed kamery i uprawiasz obrzydliwą politykę?!

– napisał Ziobro na platformie X.

Polityk odniósł się do konferencji prasowej, podczas której Kierwiński mówił o bardzo radykalnych poglądach napastnika i jego możliwej fascynacji ideologiami skrajnie prawicowymi.

Zdaniem Ziobry minister nie powinien publicznie przedstawiać takich informacji, skoro jednocześnie zastrzegał, że wymagają one dalszej weryfikacji.

Najpierw coś ogłaszasz, a potem sprawdzasz? To odrażająco nieprofesjonalne, zwłaszcza w takiej sprawie

– ocenił były minister sprawiedliwości.

Spór o poglądy sprawcy. Ziobro wskazuje na zdjęcia z Facebooka

Jednym z głównych zarzutów Ziobry jest przedwczesne przypisywanie sprawcy określonej ideologii politycznej. Były minister sprawiedliwości odniósł się do fotografii i materiałów internetowych, które miały pochodzić z profili społecznościowych napastnika.

Pominę zdjęcia z Facebooka rzekomo należące do sprawcy. Gdyby okazały się prawdziwe, wskazywałyby one na zupełnie odmienne upodobania i fascynacje sprawcy. I byłyby dla was dodatkowo niewygodne

– stwierdził.

Ziobro nie wskazał jednak w przytoczonym wpisie konkretnych, zweryfikowanych materiałów, które jednoznacznie podważałyby ustalenia przedstawione przez ministra. Należy podkreślić, że fotografie publikowane w mediach społecznościowych, nawet jeśli autentyczne, nie muszą stanowić wystarczającego dowodu na określone przekonania polityczne ani na motyw popełnienia przestępstwa.

„Wszystko gotowe do ataku”. Ziobro wspomina o Marszu Niepodległości

W dalszej części wpisu były minister sprawiedliwości zasugerował, że wypowiedź Kierwińskiego może posłużyć do politycznych ataków na środowiska związane z Marszem Niepodległości. Zdaniem Ziobry szczególne znaczenie ma termin tragedii – zaledwie kilka dni przed obchodami Narodowego Święta Niepodległości.

Polityk zarzucił przedstawicielom obecnej władzy wieloletnie utożsamianie patriotyzmu z nacjonalizmem oraz przedstawianie uczestników marszu jako osób o skrajnych poglądach.

Najwyraźniej jesteś przeszczęśliwy, że cztery dni przed 11 listopada mają czym atakować Marsz Niepodległości

– napisał Ziobro.

Ziobro przywołuje relacje znajomych napastnika. „Marzył o mordowaniu”

Były minister sprawiedliwości poruszył również kwestię wcześniejszego zachowania Michała O., podejrzanego o dokonanie strzelaniny. Ziobro powołał się na relację byłej koleżanki szkolnej napastnika, która miała opowiedzieć Radiu ESKA o jego niepokojących zachowaniach jeszcze w czasach nauki. Według przytoczonej przez polityka relacji Michał O. miał rysować sceny przemocy, w tym atak na szkołę, oraz mówić o chęci zostania zamachowcem.

Mówił to, jakby to było jego marzenie

– tak, według Ziobry, zachowanie mężczyzny opisała jego dawna znajoma.

Ziobro wykorzystał te doniesienia do postawienia pytań o skuteczność nadzoru nad dostępem do broni. Relacje dawnych znajomych wymagają jednak weryfikacji. Nie przesądzają również, czy właściwe służby były wcześniej informowane o niepokojących zachowaniach podejrzanego.

Dlaczego sprawca miał dostęp do broni? Ziobro żąda wyjaśnień

Zdaniem Ziobry, jeśli potwierdzą się informacje o wcześniejszych zachowaniach mężczyzny i jego dostępie do legalnej broni, konieczne będzie zbadanie, czy odpowiednie instytucje prawidłowo wykonywały swoje obowiązki.

Jeśli to wszystko się potwierdzi, nie będzie już mowy o przeoczeniu. Będzie mowa o całkowitym zawaleniu nadzoru nad służbami i braku jakiejkolwiek prewencji

– napisał polityk.

Ziobro zażądał również wyciągnięcia konsekwencji wobec kierownictwa MSWiA. Nie wiadomo jednak, czy przed tragedią do policji docierały sygnały, które mogłyby stanowić podstawę do podjęcia działań wobec posiadacza broni. Ustalenie ewentualnych zaniedbań wymaga sprawdzenia dokumentacji, przebiegu procedur oraz zakresu wiedzy odpowiedzialnych instytucji.

„Gdzie było wsparcie?”. Pytania o interwencję policji

Były minister sprawiedliwości podkreślił bohaterstwo dwóch funkcjonariuszy, którzy stanęli naprzeciw uzbrojonego napastnika. Jednocześnie zapytał, dlaczego początkowo mieli walczyć z nim bez odpowiedniego wsparcia.

Dlaczego z zamachowcem, co przyznaje sam komendant, walczył tylko jeden patrol? Gdzie było wsparcie dla dwóch dzielnych policjantów wobec tak ogromnego zagrożenia? Dlaczego tak długo zostali sami? Gdzie długa broń? Gdzie kontrterroryści?

– pytał Ziobro.

Jak informowała TVP Info, powołując się na PAP i wojewodę małopolskiego Krzysztofa Klęczara, do działań po strzelaninie skierowano 30 policyjnych załóg oraz 24 jednostki straży pożarnej. W całej operacji miało uczestniczyć ponad 1100 funkcjonariuszy. Z kolei Onet, powołując się na wypowiedź Kierwińskiego, przekazał, że policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika po trzech minutach od zgłoszenia. Małopolska policja informowała natomiast, że pierwszy patrol rozpoczął działania już po 23 sekundach.

Dane te wskazują na szybką reakcję pierwszych funkcjonariuszy, ale nie odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące czasu przybycia kolejnych patroli i sposobu koordynowania interwencji.

Dwaj policjanci ciężko ranni. Ich interwencja mogła zapobiec większej tragedii

W sobotę, 7 listopada, około godziny 15 uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych osób w centrum Krakowa. Jak informowało Radio Kraków, w wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez policjantów.

Podczas interwencji rannych zostało dwóch funkcjonariuszy. Według niedzielnych informacji TVP Info obaj policjanci pozostawali w ciężkim stanie. Jeden został wybudzony, natomiast drugi nadal przebywał w śpiączce. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar podkreślał, że dzięki ich postawie udało się powstrzymać napastnika, który miał w samochodzie dodatkową broń.

Ziobro również docenił odwagę funkcjonariuszy, ale zdecydowanie negatywnie ocenił działania kierownictwa resortu.

Policjanci zdali egzamin. Ty go oblałeś, @MKierwinski

– zakończył swój wpis.

Dziewięć ofiar śmiertelnych. Śledztwo obejmuje również wydarzenia w Ostrowcu Świętokrzyskim

W swoim wpisie Ziobro mówi o dziewięciu ofiarach śmiertelnych. Liczba ta obejmuje sześć osób zabitych podczas strzelaniny w Krakowie oraz trzy osoby znalezione martwe w domu podejrzanego w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Należy jednak rozróżnić te zdarzenia. Śmierć sześciu osób podczas krakowskiego ataku została potwierdzona przez służby. Okoliczności śmierci trzech kolejnych osób oraz odpowiedzialność za nią wymagają ustaleń śledczych.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.11.2026 15:02
Źródło: X, Tysol.pl