Szukaj
Konto

Wstrząsające wiadomości z Podkarpacia. Nie żyje dwoje małych dzieci

policja napis na radiowozie
Źródło: Polska Policja | Autor: Polska Policja | Licencja: Polska Policja | policja zdj.ilustr.
Dramatyczne wiadomości z Podkarpacia. W piątek, 23 października, zmarło dwóch małych chłopców, którzy ucierpieli w oddzielnych wypadkach. Pięciolatek został potrącony przez samochód prowadzony przez własną matkę. Z kolei trzyletnie dziecko nie przeżyło obrażeń odniesionych kilka dni wcześniej na terenie przedszkola.
Co musisz wiedzieć:
  • Tragedia w Głogowie Małopolskim na Podkarpaciu. W piątek, 23 października, pięcioletni chłopiec został potrącony przez samochód na prywatnej posesji.
  • Za kierownicą siedziała matka dziecka. Według wstępnych ustaleń policji kobieta podczas cofania prawdopodobnie nie zauważyła syna znajdującego się za pojazdem.
  • Pięciolatka nie udało się uratować. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie zmarł mimo pomocy lekarzy.
  • Policja potwierdziła, że kobieta była trzeźwa. Okoliczności wypadku wyjaśniają funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora.

Dwie tragedie na Podkarpaciu

W piątkowy poranek pojawiły się informacje o śmierci trzylatka, który w poniedziałek został potrącony przez karetkę w Jedliczu. Do wypadku doszło na terenie Przedszkola Samorządowego, gdzie organizowano pokaz ratownictwa medycznego. Chłopiec z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala w Rzeszowie. Lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie. Niestety, dziecko zmarło. Okoliczności zdarzenia bada prokuratura. Według przekazanych informacji nikomu nie przedstawiono dotychczas zarzutów.

Tego samego dnia na Podkarpaciu doszło do kolejnego śmiertelnego wypadku z udziałem dziecka.

Pięciolatek potrącony na prywatnej posesji

Tym razem tragedia wydarzyła się w Głogowie Małopolskim, niedaleko Rzeszowa. Około godz. 6.30 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące potrącenia pięcioletniego chłopca na terenie prywatnej posesji. Jak wynika z pierwszych ustaleń, samochodem kierowała matka dziecka. Kobieta wykonywała manewr cofania i prawdopodobnie nie dostrzegła syna znajdującego się za pojazdem. Szczegóły zdarzenia przedstawiła mł. asp. Gabriela Ślońska-Płonka z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

„Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierująca pojazdem w chwili cofania najprawdopodobniej nie zauważyła stojącego za samochodem chłopca. Dziecko z obrażeniami zostało przewiezione do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować”

- powiedziała policjantka w rozmowie z mediami.

 

Lekarze nie zdołali uratować chłopca

Po wypadku pięciolatek został przewieziony do szpitala. Pomimo podjętych działań medycznych dziecko zmarło. Policja potwierdziła, że matka chłopca była trzeźwa. Dokładny przebieg tragedii będzie teraz ustalany przez funkcjonariuszy pod nadzorem prokuratora.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2026 15:57
Źródło: Interia.pl / Polsat News