Szukaj
Konto

Wody Polskie odrzucają roszczenia gminy Tolkmicko po lipcowej powodzi

29.12.2025 22:12
Wody Polskie odrzucają roszczenia gminy Tolkmicko po lipcowej powodzi
Źródło: Tysol
Komentarzy: 0
Z doniesień serwisu portel.pl wynika, że Wody Polskie nie uznały roszczeń finansowych gminy Tolkmicko związanych z lipcową powodzią i w związku z tym odmawiają miastu zwrotu poniesionych kosztów. Chodzi o ponad 757 tys. zł wydanych na akcję ratowniczą, usuwanie skutków zalania i zabezpieczenie terenu. Stanowisko w tej sprawie przekazał Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Co musisz wiedzieć
  • Wody Polskie odrzuciły roszczenia gminy Tolkmicko - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku nie uznał wniosku o zwrot ponad 757 tys. zł wydanych na usuwanie skutków lipcowej powodzi.
  • Samorząd domagał się zwrotu kosztów akcji ratowniczej i zabezpieczeń.
  • Gmina przez długi czas nie otrzymywała odpowiedzi - mimo ponagleń Wody Polskie miały nie odpowiadać oficjalną drogą.
  • Burmistrz wskazuje, że ewentualna sprawa sądowa byłaby kosztowna i skomplikowana, prowadzona przeciwko Skarbowi Państwa.

 

Gmina domaga się zwrotu kosztów w wysokości 757 tys. zł

Jak poinformował Urząd Miasta i Gminy w Tolkmicku, gmina wystąpiła do Wód Polskich o zwrot kosztów poniesionych po lipcowej powodzi. Wezwanie do zapłaty dotyczyło kwoty 757 225,01 zł i obejmowało wydatki na akcję ratowniczą, usuwanie skutków żywiołu oraz działania zapobiegające dalszym szkodom.

13 grudnia UMiG w Tolkmicku przekazał, że samorząd nie otrzymał odpowiedzi na wezwanie do zapłaty. Gmina zapowiedziała wówczas, że czeka na ostateczne stanowisko spółki.

Brak odpowiedzi ze strony Wód Polskich

Podczas listopadowej sesji rady gminy do sprawy odniosła się skarbnik Tolkmicka Małgorzata Madej.

Pisaliśmy również do Wód Polskich o zwrot jakichkolwiek wydatków związanych z powodzią, na pierwsze pismo nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Zostało napisane drugie, ponaglające pismo z terminem 7-dniowym. Ten termin minął w piątek [21 listopada - red.], ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Będziemy rozmawiali z naszym radcą prawnym. Co zrobić, jak interweniować, żeby oni się też poczuli i zwrócili nam jakiekolwiek wydatki związane z powodzią

- powiedziała Małgorzata Madej.

Burmistrz: Sprawa sądowa byłaby skomplikowana

Do ewentualnego pozwu odniósł się burmistrz Tolkmicka Józef Zamojcin. Podkreślił, że byłoby to postępowanie trudne i kosztowne, a w praktyce prowadzone przeciwko Skarbowi Państwa.

Jakie to będą koszty, tego nie można oszacować. Faktem jest, że skutkiem tego niedopatrzenia ze strony właściciela cieków wodnych jest to, co nastąpiło. (…) Ja nie mówię, że tej powodzi by nie było, ale jeżeli konserwacja koryta Stradanki, koryt cieków wodnych byłaby na bieżąco robiona, to nie mielibyśmy takich rzeczy do poniesienia, jak dzisiaj: badanie gruntów, osadów, które zostały wydobyte z koryta Stradanki

- podkreślił.

Jest stanowisko Wód Polskich

Ostateczne stanowisko w sprawie przekazał Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku w komunikacie wydanym mediom. Spółka poinformowała serwis portel.pl, że nie uwzględnia roszczeń gminy.

Potwierdzamy wpłynięcie do Wód Polskich wspomnianych roszczeń gminy Tolkmicko. Po analizie przekazanych dokumentów Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku nie znalazł podstaw do uwzględnienia tego wniosku i pokrycia kosztów poniesionych przez samorząd

- przekazał rzecznik prasowy RZGW w Gdańsku Bogusław Pinkiewicz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.12.2025 22:12
Źródło: portel.pl