Ważny człowiek służb specjalnych może odejść z rządu

- Gen. Radosław Kujawa może odejść z rządu na początku 2027 roku. Według „Rzeczpospolitej” rozmowy dotyczące zmiany jego funkcji trwają od kilku tygodni.
- Generał jest rozważany jako kandydat na ambasadora w jednym z europejskich państw. Ewentualna nominacja wymagałaby udziału Ministerstwa Spraw Zagranicznych, premiera oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
- Nie wiadomo, kto mógłby zastąpić Kujawę. Rozmówcy dziennika wskazują dwa scenariusze: powołanie doświadczonego funkcjonariusza służb specjalnych albo polityka koalicji rządzącej.
Generał Kujawa odejdzie z rządu? „Rzeczpospolita” ujawnia kulisy
Jedna z najważniejszych osób odpowiedzialnych za nadzór nad polskimi służbami specjalnymi może wkrótce zmienić stanowisko. Jak informuje „Rzeczpospolita”, gen. Radosław Kujawa prowadzi rozmowy dotyczące swojej dalszej kariery zawodowej. Dziennikarze Marek Kozubal i Maciej Miłosz potwierdzili informacje o możliwym odejściu generała w dwóch niezależnych źródłach. Według ustaleń gazety do zmiany mogłoby dojść na początku 2027 roku.
Obecnie Kujawa pełni funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i jest zastępcą Tomasza Siemoniaka, ministra koordynatora służb specjalnych. To stanowisko o istotnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa, ponieważ wiąże się z nadzorem nad instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wewnętrzne, kontrwywiad i wywiad. Ewentualne odejście Kujawy oznaczałoby więc konieczność znalezienia osoby zdolnej do przejęcia obowiązków wymagających zarówno znajomości struktur służb, jak i doświadczenia w administracji państwowej.
Generał Kujawa zabrał głos. „Lepiej napisać, że nie komentuję”
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” zwrócili się bezpośrednio do generała z pytaniem o możliwość odejścia z rządu i rozpoczęcia pracy w dyplomacji. Kujawa nie potwierdził doniesień, ale też jednoznacznie nie wykluczył zmiany stanowiska w przyszłości. Zaznaczył, że informacje o jego potencjalnym odejściu pojawiają się już od dwóch lat. Podkreślił również, że obecnie pozostaje na stanowisku, natomiast tego, co wydarzy się „za kilka miesięcy, nikt nie wie”.
Generał wskazał, że sprawy dotyczące ewentualnej zmiany funkcji są zbyt skomplikowane, by udzielać jednoznacznych odpowiedzi.
Te dni wprowadzają tyle danych, że lepiej napisać, że nie komentuję
– powiedział Kujawa w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Według informacji dziennika rozmowy dotyczące jego przyszłości trwają od kilku tygodni. Gazeta zaznacza jednocześnie, że planowana zmiana nie ma związku z ostatnimi wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Z rządu do dyplomacji. Generał może zostać ambasadorem
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Radosław Kujawa jest rozważany jako kandydat do objęcia polskiej placówki dyplomatycznej w jednym z krajów europejskich. Nie ujawniono jednak, o które państwo chodzi.
Ewentualne przejście generała do dyplomacji wymagałoby przeprowadzenia wieloetapowej procedury. Kandydatura na stanowisko ambasadora jest przedstawiana przez ministra spraw zagranicznych, a następnie opiniowana przez Konwent Służby Zagranicznej. Kolejnym etapem jest akceptacja premiera oraz uzyskanie wstępnej zgody państwa, w którym kandydat miałby reprezentować Polskę. Następnie opinię wydaje sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych. Ostateczna decyzja o mianowaniu ambasadora należy do prezydenta RP, który dokonuje tego na wniosek ministra spraw zagranicznych. Akt mianowania wymaga kontrasygnaty premiera.
W przypadku Kujawy oznaczałoby to konieczność uzyskania nominacji od prezydenta Karola Nawrockiego.
„Rzeczpospolita” wskazuje również na możliwość objęcia przez generała funkcji chargé d’affaires, gdyby nie doszło do uzgodnienia nominacji ambasadorskiej. Taki scenariusz pozostaje jednak na razie jedynie możliwością, a nie podjętą decyzją.
Kim jest generał Radosław Kujawa?
Radosław Kujawa należy do grona najbardziej doświadczonych przedstawicieli polskich służb specjalnych. Karierę w strukturach wywiadowczych rozpoczął w 1992 roku. Pracował w zarządzie wywiadu, a następnie w kontrwywiadzie Urzędu Ochrony Państwa oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pełnił również funkcję dyrektora Centrum Analiz ABW oraz zajmował kierownicze stanowisko w Agencji Wywiadu. W latach 2008–2015 kierował Służbą Wywiadu Wojskowego.
To właśnie doświadczenie zdobyte w strukturach wywiadu i kontrwywiadu sprawia, że Kujawa jest uznawany za jedną z kluczowych osób w obecnym systemie nadzoru nad służbami specjalnymi. Generał jest absolwentem historii na Uniwersytecie Wrocławskim. W latach 80. działał również w podziemnym Niezależnym Zrzeszeniu Studentów.
Po powrocie Donalda Tuska do władzy objął stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie odpowiada za zadania związane z koordynacją służb specjalnych.
Kto zastąpi Kujawę? Dwa scenariusze
Ewentualne odejście generała oznaczałoby konieczność wskazania jego następcy. Na razie nie pojawiło się oficjalne nazwisko kandydata. Rozmówcy „Rzeczpospolitej” przedstawiają jednak dwa możliwe scenariusze. Według pierwszego stanowisko powinien objąć człowiek wywodzący się ze służb specjalnych, który dobrze zna ich funkcjonowanie i posiada odpowiednie doświadczenie. Drugie rozwiązanie zakłada powierzenie funkcji politykowi z koalicji rządzącej.
Zwolennicy takiego scenariusza mogą wskazywać, że funkcja sekretarza stanu w Kancelarii Premiera ma również charakter polityczny. Z drugiej strony sam Kujawa, obejmując stanowisko, nie był zawodowym politykiem, lecz doświadczonym przedstawicielem służb. Ostateczny wybór następcy może więc pokazać, czy rząd zdecyduje się utrzymać ekspercki model obsady stanowiska, czy też zwiększyć rolę polityków w bezpośrednim nadzorze nad służbami.
Kujawa pracował nad zmianami w kontroli operacyjnej
Jednym z ważnych obszarów działalności Kujawy w obecnym rządzie były prace nad wzmocnieniem sądowego nadzoru nad kontrolą operacyjną prowadzoną przez służby. Jak przypomina „Rzeczpospolita”, generał uczestniczył w doprowadzeniu do przyjęcia ustawy dotyczącej tej kwestii. Nowe rozwiązania mają zwiększyć możliwości kontrolowania działań operacyjnych przez sądy. Ustawa została już podpisana przez prezydenta.
Zgodnie z założeniami reformy po zakończeniu kontroli operacyjnej sąd ma otrzymywać informacje o jej wynikach, a na żądanie również o przebiegu działań i zgromadzonych materiałach. Przepisy przewidują także możliwość zakończenia kontroli operacyjnej przez sąd lub prokuratora na każdym etapie, jeżeli uzasadniają to zebrane materiały.
Zmiany te są wiązane z debatą o wykorzystywaniu narzędzi inwigilacyjnych, w tym systemu Pegasus, w okresie poprzednich rządów. Ich celem jest zwiększenie kontroli nad działaniami służb oraz ograniczenie ryzyka nadużywania uprawnień operacyjnych.
Problemy we współpracy służb z komisjami sejmowymi
„Rzeczpospolita” zwraca jednocześnie uwagę, że nie wszystkie aspekty nadzoru nad służbami funkcjonowały bez zastrzeżeń. Dziennik przypomina krytyczne oceny współpracy służb z sejmową komisją zajmującą się wyjaśnianiem sprawy Pegasusa. Jej przewodnicząca Magdalena Sroka wielokrotnie wskazywała na problemy z uzyskiwaniem informacji niezbędnych do prowadzenia prac komisji.
Zastrzeżenia dotyczące jakości współpracy miały pojawiać się również w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Pokazuje to, że kwestia nadzoru nad działalnością służb pozostaje jednym z istotnych wyzwań dla obecnego rządu.
Ewentualny następca Kujawy musiałby więc nie tylko koordynować bieżące działania instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, ale również mierzyć się z problemami dotyczącymi przejrzystości i parlamentarnej kontroli ich funkcjonowania.
Zmiana w ważnym momencie dla polskich służb
Doniesienia o możliwym odejściu Radosława Kujawy pojawiają się w okresie szczególnej aktywności polskich służb specjalnych. Polska mierzy się z zagrożeniami związanymi z działalnością rosyjskiego wywiadu, próbami dywersji oraz cyberatakami. W tej sytuacji doświadczenie osób odpowiedzialnych za koordynację służb ma istotne znaczenie dla ciągłości działań państwa.
Nie oznacza to jednak, że ewentualna zmiana personalna musi prowadzić do osłabienia systemu bezpieczeństwa. Wiele zależałoby od sposobu przekazania obowiązków oraz doświadczenia nowego sekretarza stanu.
Komentarze
Braun bez ogródek: „Tusk już kiedyś walczył z jednym prezydentem. I ten prezydent nie żyje”

Czarzasty straszy prezydentem: „Patron brunatnej koalicji”

„GW”: „Gdyby nie prezydent, sytuację w TK byśmy ustabilizowali”

Tusk stawia ultimatum prezydentowi ws. TK i oskarża go o przemoc

Korwin-Piotrowska o scenach w wejściu do TK: „Myśmy nie mieli czasu, żeby to nagrywać”








