Tadeusz Płużański: Za Wolną Polskę. Za wolną Czechosłowację

Siwiec podpalił się na ówczesnym Stadionie Dziesięciolecia podczas centralnych dożynek z I sekretarzem Gomułką na czele. Działał w pojedynkę, bo nie chciał, żeby represje spadły na najbliższych.
Czytaj również: Manfred Weber: "To, co Donald Tusk zrobił w Polsce, EPL chce zrobić w Europie"
Niemcom nie podoba się budowa ropociągu Płock-Gdańsk
"Niech żyje wolna Polska!"
60-letni Ryszard Siwiec - żołnierz AK, z wykształcenia filozof, z zawodu księgowy (po 1945 r. odmówił pracy w szkolnictwie, nie chcąc uczestniczyć w komunistycznej indoktrynacji młodzieży), nie był wariatem, choć taką wersję rozpowszechniali esbecy. Na czym polegało "wariactwo" Siwca? Płonąc, rzucał ulotki: "Ginę po to, żeby nie zginęła wolność, prawda i człowieczeństwo". I krzyczał: "Niech żyje wolna Polska!".
Stutysięczny tłum nie krzyczał razem z nim, oglądał występy zespołów ludowych, a reżimowe media oczywiście przemilczały protest zwykłego człowieka. Fragment z płonącym mężczyzną z relacji wycięto. Esbecy po ugaszeniu "wariata" od razu przewieźli go do Szpitala Praskiego, gdzie zmarł w męczarniach po czterech dniach - 12 września. "Ludowa" władza postarała się, aby Siwiec odszedł po cichu i aby pamięć o nim zginęła. Tak były AK-owiec ponad 20 lat po wojnie został wyklętym. Bohaterem mógł być tylko Jaruzelski, który dalej dławił praską wiosnę i z namaszczenia Moskwy robił karierę przez stan wojenny aż po prezydenturę okrągłostołowej Polski.
Krzyczmy o Siwcu
Dziś my, Polacy, możemy już mówić o Siwcu. Tak jak mówią o nim Czesi i Słowacy, bo dla nich jest bohaterem, ikoną walki za wolność naszą i waszą. Bo przed wyjazdem do Warszawy Ryszard Siwiec napisał testament: "Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!".
Dziś my krzyczmy o Siwcu, tak jak on krzyczał o nas 56 lat temu. To nasz obowiązek. Krzyczmy, aby nie został zapomniany. Krzyczmy w mediach, krzyczmy na Stadionie Narodowym, przy którym kilkanaście lat temu stanął jego pomnik. Krzyczmy na innych stadionach, wywieszajmy transparenty z jego podobizną, tak jak wywieszamy zdjęcia innych wyklętych. Aby Ryszard Siwiec, bohater walki o wolność Polski, przestał być wreszcie wyklęty.
Komentarze
Robert Bąkiewicz zabrał głos przed TK. Padł ważny apel do Polaków

IMGW ostrzega przed niebezpiecznym zjawiskiem. Alerty dla trzech województw
„Granice zostały przekroczone". Górniak poruszona wydarzeniami w TK

Discord nie działa? Liczba zgłoszeń wystrzeliła
Pilne rozmowy u prezydenta Nawrockiego. Konfederacja chce skrócenia kadencji Sejmu



