Szukaj
Konto

Święczkowski o Polsce Tuska: Mamy do czynienia z krajem upadłym

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski
– Uważam, że władza ustawodawcza i wykonawcza robi wszystko, żeby powaga Polsce była odbierana, żeby Polska była traktowana jako bantustan, jako państwo bezprawia – powiedział Bogdan Święczkowski w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero. Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie szczędził ostrych słów pod adresem rządzących. Stwierdził również, że działania władz sprawiają, iż „mamy do czynienia z krajem upadłym”, a sam Trybunał Konstytucyjny stał się areną walki politycznej.
Co musisz wiedzieć:
  • Bogdan Święczkowski ostro krytykuje rządzących. Prezes Trybunału Konstytucyjnego stwierdził w Kanale Zero, że działania władzy wykonawczej i ustawodawczej podważają powagę Polski i sprawiają, że kraj jest traktowany jak „bantustan” oraz „państwo bezprawia”.
  • Prezes TK określił Polskę mianem „bandyckiego kraju” i „kraju upadłego”. Święczkowski zarzucił obecnym władzom działania, które jego zdaniem świadczą o głębokim kryzysie państwa. Szczególną odpowiedzialnością obarczył władzę wykonawczą, ale skrytykował również część działań władzy ustawodawczej.
  • Święczkowski uważa, że Trybunał Konstytucyjny jest wykorzystywany do walki politycznej. Podkreślił, że TK stał się areną konfliktu nie z woli jego sędziów ani prezesa. Według niego spór wywołany działaniami władz negatywnie wpływa na funkcjonowanie i autorytet Trybunału.

Święczkowski: Polska traktowana jak „bantustan”

Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w rozmowie na antenie Kanału Zero przedstawił krytyczną ocenę sytuacji politycznej i prawnej w Polsce.

Jego zdaniem działania podejmowane przez władzę wykonawczą i ustawodawczą prowadzą do osłabiania autorytetu państwa.

Uważam, że władza ustawodawcza i wykonawcza robi wszystko, żeby powaga Polsce była odbierana, żeby Polska była traktowana jako bantustan, jako państwo bezprawia

– powiedział Święczkowski.

Prezes TK zarzucił rządzącym podejmowanie działań, które w jego ocenie podważają podstawowe zasady funkcjonowania państwa.
W swojej wypowiedzi posłużył się również określeniem, którego – jak zaznaczył – użył już wcześniej w jednym z wywiadów prasowych.

„To jest bandycki kraj dla mnie”

Święczkowski stwierdził, że sposób działania obecnych władz skłania go do wyjątkowo surowej oceny sytuacji w Polsce.

A nawet użyłem w jednym z wywiadów prasowych, że to jest bandycki kraj dla mnie, bo działania, które podejmują te władze, zwłaszcza władza wykonawcza, ale także częściowo władza ustawodawcza, świadczą o tym, że mamy do czynienia z krajem upadłym

– powiedział.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego szczególnie krytycznie odniósł się do działań władzy wykonawczej, choć część odpowiedzialności przypisał również władzy ustawodawczej.

Prezes TK: Trybunał stał się areną walki politycznej

W dalszej części wypowiedzi Święczkowski odniósł się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Jego zdaniem konflikt polityczny wokół instytucji nie wynika z działań jej sędziów ani kierownictwa.

I niestety to także odbija się na Trybunale Konstytucyjnym, bo przecież nie z woli sędziów Trybunału czy z woli prezesa Trybunału Konstytucyjnego Trybunał stał się areną walki politycznej

– stwierdził.

Jest wykorzystywany do walki politycznej

– dodał.

Prezes TK przekonywał tym samym, że obecna sytuacja instytucji jest konsekwencją działań podejmowanych poza samym Trybunałem.

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Trzy decyzje, które pogłębiły konflikt

Wypowiedź Bogdana Święczkowskiego pada w czasie wieloletniego sporu o funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Konflikt dotyczy nie tylko politycznych ocen działalności TK, lecz także konkretnych decyzji Sejmu, publikowania orzeczeń oraz dopuszczania nowych sędziów do wykonywania obowiązków.

Pierwszym istotnym wydarzeniem była uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku, dotycząca usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego z lat 2015–2023. Sejm uznał w niej, że wybór części osób do Trybunału nastąpił z rażącym naruszeniem prawa. Wskazał między innymi Mariusza Muszyńskiego, Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka jako osoby, które – w ocenie większości parlamentarnej – nie są sędziami TK. Uchwała zakwestionowała również prawidłowość części orzeczeń wydanych z ich udziałem. Stanowisko to pozostaje przedmiotem sporu prawnego i politycznego.

Drugim przykładem jest wstrzymanie publikacji orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Po przyjęciu uchwały Sejmu z marca 2024 roku Rządowe Centrum Legislacji zaprzestało ogłaszania kolejnych wyroków TK w Dzienniku Ustaw. Nie opublikowano między innymi wyroku z 17 kwietnia 2024 roku w sprawie SK 123/20, dotyczącej przepisów związanych z obrotem nieruchomościami na obszarze portów morskich. W grudniu 2024 roku poseł Przemysław Wipler wskazywał w interpelacji, że nieogłoszonych pozostawało już 21 wyroków. Kierownictwo Trybunału traktuje brak publikacji jako naruszenie konstytucyjnych zasad, natomiast przedstawiciele większości rządowej powołują się na wątpliwości dotyczące prawidłowości obsady TK.

Trzeci spór dotyczy sędziów wybranych przez Sejm w 2026 roku. Prezydent Karol Nawrocki 1 kwietnia odebrał ślubowanie od dwóch osób wybranych do Trybunału, natomiast w przypadku pozostałych kandydatów pojawił się konflikt dotyczący sposobu objęcia urzędu. Kancelaria Prezydenta podkreślała, że zgodnie z ustawą ślubowanie musi zostać złożone wobec głowy państwa i nie może zostać zastąpione jednostronnym oświadczeniem podczas uroczystości w Sejmie.

Kolejnym punktem spornym stała się sytuacja Macieja Berka. 14 października 2026 roku marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył mu uchwałę o wyborze na stanowisko sędziego TK. Berek złożył ślubowanie w Sejmie, jednak skuteczność takiej procedury jest kwestionowana przez stronę prezydencką.

Z kolei grupa ośmiorga osób wybranych przez Sejm na stanowiska sędziów TK w oświadczeniu z 16 października zarzuciła prezydentowi arbitralne różnicowanie ich sytuacji, a Bogdanowi Święczkowskiemu blokowanie możliwości podjęcia pracy w Trybunale. Autorzy oświadczenia przekonywali, że zostali prawidłowo wybrani przez Sejm i powinni zostać dopuszczeni do orzekania.

Te wydarzenia pokazują, że konflikt wokół Trybunału obejmuje zarówno ocenę legalności wcześniejszych nominacji, jak i bieżące funkcjonowanie instytucji. Strony sporu odmiennie interpretują obowiązujące przepisy oraz zakres kompetencji Sejmu, prezydenta i prezesa TK.

Ostre oskarżenia pod adresem władz

W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim prezes TK połączył ocenę sytuacji w Trybunale z szerszą krytyką funkcjonowania polskiego państwa.

Jego zdaniem działania władzy wykonawczej i ustawodawczej nie tylko pogłębiają konflikt wokół Trybunału, ale także osłabiają pozycję i powagę Polski.

Święczkowski przekonuje, że Trybunał Konstytucyjny został wciągnięty w spór polityczny wbrew woli jego sędziów. Jednocześnie odpowiedzialnością za obecny stan rzeczy obarcza przede wszystkim władzę wykonawczą.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.10.2026 22:52
Źródło: Kanał Zero