Śmierć Stanisława Soyki. Konieczne dodatkowe badania

- Prokuratura poinformowała, że do ustalenia przyczyny śmierci Stanisława Soyki konieczne są dodatkowe badania, w tym histopatologiczne.
- W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok, jednak biegły nie był w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny zgonu.
- Na ciele artysty nie stwierdzono żadnych obrażeń; prokuratura wyklucza udział osób trzecich.
- Stanisław Soyka zmarł nagle w wieku 66 lat, tuż przed planowanym występem na Top of the Top Sopot Festival.
Będą nowe badania ws. śmierci Stanisława Soyki
Zastępujący rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prokurator Marek Kopczyński powiedział PAP, że w poniedziałek w godzinach porannych została przeprowadzona sekcja zwłok Stanisława Soyki.
- Z uwagi na to, że biegły nie jest w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci, będą zlecone dalsze badania. Pobrano materiał biologiczny do badań histopatologicznych - wyjaśnił prokurator.
Podkreślił jednocześnie, że na ciele zmarłego nie stwierdzono żadnych obrażeń. - Na tym etapie postępowania absolutnie wykluczamy działania osób trzecich - dodał Kopczyński.
- Komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Przeszukanie u Ewy Stankiewicz. Sędzia nie zostawia suchej nitki na służbach
- Mieszkańcy Zabrza wybrali prezydenta. Różnica była minimalna
- Komunikat dla mieszkańców Katowic
- Klęska Niemiec. Podano dane z ośrodka przy granicy z Polską
- Pierwsza taka debata wielkich polskich naukowców. To koniec dominacji ludzkości?
- Popularne molo nad Bałtykiem zamknięte. Ostatnia szansa na spacer
Śmierć wybitnego artysty
Stanisław Soyka, wybitny muzyk, wokalista i kompozytor, odszedł nagle, tuż przed swoim planowanym występem na Top of the Top Sopot Festival. W czwartek wieczorem artysta miał się pojawić na scenie podczas finałowego koncertu "Orkiestra mistrzów". Z powodu jego śmierci przerwano transmisję telewizyjną z festiwalu.
Śledztwo w sprawie śmierci muzyka prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sopocie.
Putin reaguje na śmierć irańskiego przywódcy: „Cyniczne morderstwo”
Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata




