Szukaj
Konto

Skandal w Wodach Polskich. Fikcyjna inwestycja po powodzi została "odebrana"

16.12.2025 17:34
Kłodzko po powodzi
Źródło: fot. PAP\ Dariusz Gdesz
Komentarzy: 0
Inwestycja popowodziowa warta ponad 400 tys. zł została formalnie odebrana, mimo że w terenie nie wykonano żadnych prac. Sprawa wyszła na jaw po ujawnieniu dokumentów z Dolnego Śląska.
Co musisz wiedzieć
  • Fikcyjny odbiór robót w Żerkowicach.
  • Natychmiastowe odwołanie wicedyrektora.
  • Wody Polskie prowadzą postępowanie wyjaśniające.

 

Inwestycja tylko na papierze

W Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie wybuchła afera związana z rzekomą inwestycją popowodziową w Żerkowicach na Dolnym Śląsku.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", zadanie o wartości przekraczającej 400 tys. zł zostało oficjalnie odebrane, mimo że w rzeczywistości nie wykonano żadnych robót.

Podpisany protokół i reakcja kierownictwa

Z dokumentów ujawnionych przez portal lwowecki.info wynika, że wicedyrektor Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim Bogusław Kostrakiewicz podpisał protokół odbioru inwestycji, która faktycznie nie została zrealizowana.

Dopiero po podpisaniu dokumentów na teren budowy wjechał ciężki sprzęt, a rzeczywiste prace rozpoczęły się dopiero teraz.

Stanowisko Wód Polskich

Rzecznik Wód Polskich Filip Szatanik potwierdził, że w jednostce wykryto nieprawidłowości.

Bezpośrednią przyczyną odwołania wicedyrektora było przyjęcie i podpisanie protokołu odbioru niezgodnie z obowiązującymi zasadami

- przekazał w odpowiedzi dla "GW".

Na razie nie wiadomo, czy środki finansowe zostały wypłacone wykonawcy. Wody Polskie prowadzą wewnętrzne postępowanie wyjaśniające.

Przetarg po powodzi

Jak informuje portal lwowecki.info, 23 marca 2025 roku Wody Polskie ogłosiły przetarg na usuwanie skutków powodzi na ciekach i infrastrukturze wodnej w zarządzie PGW Wody Polskie na terenie powiatu lwóweckiego. Zadanie obejmowało jedenaście części i szeroki zakres robót hydrotechnicznych.

Wśród zaplanowanych prac znalazły się m.in. udrażnianie koryt rzek i cieków, naprawa zabudowy regulacyjnej oraz przywracanie funkcjonalności urządzeń wodnych.

Największe zadanie - rzeka Osownia

Najobszerniejszym elementem przetargu była część siódma, obejmująca naprawę zabudowy regulacyjnej rzeki Osownia na odcinku 13 kilometrów, przepływającym przez Skorzynice, Zbylutów i Chmielno - przypomina portal.

Na realizację tego zadania przeznaczono niemal 600 tys. zł. Do przetargu stanęło osiem firm. Wybrano wykonawcę, który złożył najniższą ofertę, ostatecznie skorygowaną do kwoty 424 025,55 zł, deklarując wykonanie robót w 50 dni.

Umowa, odbiór i faktura

Umowę podpisano 12 września 2025 roku. 1 listopada wykonawca zgłosił zakończenie robót, a 12 listopada podpisano protokół odbioru końcowego.

W dokumencie stwierdzono, że prace wykonano w terminie, bez opóźnień, zgodnie z umową, a ich jakość oceniono jako dobrą. Wskazano również, że okres gwarancji wynosi 0 miesięcy.

Tego samego dnia wystawiono fakturę na kwotę ponad 424 tys. zł.

Wątpliwości i reakcja Wód Polskich

Jak przekazuje portal lwowecki.infi, prace w rzeczywistości nie zostały wykonane.

Zapytany o sprawę rzecznik prasowy Wód Polskich Filip Szatanik poinformował:

Protokół odbioru został sporządzony niezgodnie z obowiązującymi w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polkie zasadami. Aktualnie prowadzone są dalsze czynności sprawdzające.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.12.2025 17:34
Źródło: GW, Lwówecki.info