Szukaj
Konto

Sąsiedzi ujawniają co dzieje się z rekordzistą "Jeden z dziesięciu"

25.11.2023 12:35
Artur Baranowski
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube
Komentarzy: 0
Artur Baranowski, finalista „Jeden z dziesięciu”, który w ostatnim odcinku wprawił w osłupienie widzów i brawurowo awansował do finałowego odcinka, nie wystąpił ostatecznie w odcinku finałowym. Sąsiedzi ujawniają co się z nim dzieje.

Wideo z 28-letnim Arturem Baranowskim, który wziął na siebie wszystkie pytania i odpowiedział bezbłędnie na każde z nich, błyskawicznie stało się viralem, a sam uczestnik teleturnieju zdobył z miejsca ogromną popularność.

Czytaj więcej: Rekord w "Jeden z dziesięciu". Tadeusz Sznuk nie mógł w to uwierzyć

Artur Baranowski nie dotarł na finał "Jeden z dziesięciu"

O sprawie jako pierwszy poinformował portal Onet.pl. Przekazano, że Artur Baranowski z powodu awarii auta nie dotarł na nagranie finałowego odcinka teleturnieju. Samochód odmówił posłuszeństwa na trasie, mniej więcej dwie godziny drogi od studia TVP3 w Lublinie, gdzie nagrywany jest "Jeden z dziesięciu".

Pan Artur Baranowski, zgodnie z regulaminem programu, wygrał nagrodę w wysokości 10 tys. zł za zdobycie największej liczby punktów w 140. edycji

- wskazano w komunikacie Euromedia TV, czyli producenta programu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rekordzista nie wystąpił w finale "Jeden z dziesięciu". Jest oficjalny komunikat

Sąsiedzi ujawniają co dzieje się z rekordzistą "Jeden z dziesięciu"

Do dyskusji dołączyli sąsiedzi Baranowskiego.

Jak podaje sołtys wsi, Włodzimierz Pietruszewski, 28-latek jest bardzo skromny i spokojny, a okoliczni mieszkańcy są z niego bardzo dumni, o czym opowiedział w rozmowie z WP.

Z kolei sąsiedzi przyznali, że rekordzista faktycznie nie mógł zjawić się w finale z przyczyn losowych.

Odcinki były nagrywane wcześniej, ale dopiero teraz trafiły do telewizji. Artur bardzo chciał wziąć udział w Wielkim Finale, bo przecież miał ogromne szanse na główną nagrodę. Zły los pokrzyżował mu jednak plany. To był dla niego wielki stres. Wiemy, że wszystko było nagrywane w sobotę, zanim jeszcze stał się popularny w całym kraju

- powiedzieli w rozmowie z portalem Świat gwiazd.

Przyjazdy dziennikarzy do naszej miejscowości spowodowały to, że Artur zaszył się w domu rodziców i unika nawet wychodzenia. Nie widzieliśmy go od środy

- dodał jeden z sąsiadów.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.11.2023 12:35
Źródło: pomponik.pl