Przydacz ujawnia: Zamaskowani policjanci mieli grozić współpracownikom prezydenta

- Marcin Przydacz ujawnił zarzuty dotyczące gróźb wobec współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego. W Polsat News poinformował, że podczas wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym zamaskowani policjanci mieli straszyć członków delegacji prezydenckiej zakuciem w kajdanki, wyprowadzeniem z budynku i zatrzymaniem.
- Do opisywanego incydentu miało dojść podczas interwencji prezydenta w siedzibie TK. Karol Nawrocki udał się do Trybunału, aby umożliwić wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu dostęp do budynku. Przydacz twierdzi, że naciski na współpracowników prezydenta wywierali zarówno policjanci, jak i obecny na miejscu prokurator.
- Kancelaria Prezydenta potwierdziła wypowiedź Przydacza. Prezydencki minister zażądał wycofania policji z TK, zarzucając wykorzystywanie funkcjonariuszy do celów politycznych. Policja uzasadniała swoją obecność względami bezpieczeństwa.
Przydacz: Zamaskowani policjanci straszyli współpracowników prezydenta
Marcin Przydacz poinformował w Polsat News, że według relacji przekazanych mu przez współpracowników prezydenta zamaskowani policjanci mieli grozić członkom delegacji prezydenckiej zatrzymaniem. Według prezydenckiego ministra do incydentu miało dojść w czasie interwencji prezydenta Karola Nawrockiego, który próbował umożliwić wiceprezesowi TK Bartłomiejowi Sochańskiemu dostęp do budynku Trybunału. Przydacz przekazał, że informacje o zachowaniu policjantów uzyskał bezpośrednio od osób towarzyszących głowie państwa.
Wiem to bezpośrednio od współpracowników Pana Prezydenta, od jego fotografów, jego ochrony, że weszła tam grupa zamaskowanych policjantów, wywierała nacisk i oni i prokurator na obecnych członków delegacji Pana Prezydenta. Straszyła ich, że za chwilę zostaną wyprowadzeni, że zostaną skuci, że trafią do kryminału
– powiedział Przydacz.
Wypowiedź tę przytoczyła Kancelaria Prezydenta RP w komunikacie opublikowanym 1 listopada 2026 roku.
Prezydent Nawrocki interweniował w Trybunale Konstytucyjnym
Wypowiedź Przydacza dotyczy wydarzeń związanych z konfliktem o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Spór zaostrzył się po działaniach podjętych w siedzibie TK przez osoby wybrane przez Sejm na stanowiska sędziowskie. Ich status jest kwestionowany przez dotychczasowe kierownictwo Trybunału, które wskazuje na brak ślubowania wobec prezydenta.
W centrum konfliktu znalazły się również działania Anny Korwin-Piotrowskiej, która podjęła czynności związane z kierowaniem instytucją. Ich skuteczność prawną kwestionują prezes TK Bogdan Święczkowski oraz wiceprezes Bartłomiej Sochański.
W związku z sytuacją prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę zagraniczną i wrócił do Polski. Następnie udał się do siedziby Trybunału, aby umożliwić wiceprezesowi Sochańskiemu wejście do budynku. W rejonie TK obecni byli funkcjonariusze policji. Właśnie w związku z tą interwencją Przydacz przedstawił zarzuty dotyczące zachowania zamaskowanych policjantów.
Przydacz krytykuje działania policji
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta ocenił, że opisywane przez niego zachowanie funkcjonariuszy nie odpowiada standardom demokratycznego państwa prawa. Zażądał także wycofania policji z terenu Trybunału Konstytucyjnego.
Przydacz zarzuca przedstawicielom rządu wykorzystywanie policji do działań o charakterze politycznym.
To stanowisko strony prezydenckiej. Policja przedstawiała własne uzasadnienie obecności funkcjonariuszy w rejonie TK, wskazując na kwestie bezpieczeństwa.
Policja wskazywała na względy bezpieczeństwa
W relacjach dotyczących wydarzeń wokół Trybunału pojawiały się również wyjaśnienia policji, zgodnie z którymi obecność funkcjonariuszy była związana z zapewnieniem bezpieczeństwa. Przedstawiciele formacji wskazywali na informacje o potencjalnym zagrożeniu dla osób znajdujących się w budynku. Jeżeli funkcjonariusze rzeczywiście grozili współpracownikom prezydenta zatrzymaniem, konieczne byłoby ustalenie, w jakich okolicznościach padły takie słowa, czy istniała podstawa prawna do ewentualnych czynności oraz kto wydawał polecenia. Istotne znaczenie mogłyby mieć nagrania monitoringu, dokumentacja policyjna oraz relacje bezpośrednich świadków.
Wyjaśnienia dotyczące celu obecności policji w siedzibie TK nie rozstrzygają zarzutów przedstawionych przez Przydacza. Do ich oceny potrzebne byłoby stanowisko policji odnoszące się bezpośrednio do zachowania funkcjonariuszy wobec delegacji prezydenckiej.
Kolejna odsłona konfliktu wokół TK
Wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym wywołały reakcje przedstawicieli władz państwowych, środowisk prawniczych i organizacji społecznych. Część z nich zarzuca rządowi ingerencję w funkcjonowanie konstytucyjnego organu państwa. Przedstawiciele strony rządowej prezentują odmienną ocenę sytuacji i podkreślają potrzebę rozwiązania wieloletniego kryzysu wokół Trybunału.
Komentarze
To nie koniec działań Tuska ws. TK. Chce zmiany konstytucji

Helsińska Fundacja Praw Człowieka zabrała głos w sprawie TK. Ostrzega przed niebezpiecznym precedensem

Święczkowski pojawił się przed Trybunałem Konstytucyjnym. „Jestem prezesem TK, nikt mnie nie zwolnił”

Prezydent przedzierał się przez płot pod TK. Ekspert ostro o policji

Bruksela nie zapowiada interwencji ws. TK. „Polacy oczekują praworządności”








