Prokuratura Żurka zatrzymała byłych i obecnych menedżerów Orlenu ws. cen paliw w 2023 r.

-
Zatrzymano pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu.
-
Prokuratura kwestionuje politykę cenową spółki z 2023 roku.
-
Waldemar Żurek sugeruje wyborczy kontekst ówczesnych obniżek.
Pięć osób zatrzymanych w sprawie Orlenu
Do zatrzymań doszło w poniedziałek na polecenie prokuratora z łódzkiego wydziału Pionu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Jak podała we wtorek prokuratura na platformie X, zatrzymano pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu. Wśród nich znalazł się były członek zarządu spółki z lat 2018-2024. Śledztwo dotyczy polityki cenowej koncernu w 2023 roku.
„Wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty w prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r.” - przekazała prokuratura. Szczegóły mają zostać przedstawione po zakończeniu czynności procesowych.
Prokuratura kwestionuje ówczesne ceny paliw
Postępowanie dotyczy zaniżania cen paliw względem „cen rynkowych”, które - według prokuratury - miało mieć miejsce od 1 sierpnia do 31 października 2023 roku. Śledczy twierdzą, że osoby zarządzające spółką miały nadużyć swoich uprawnień podczas ustalania hurtowych i detalicznych cen paliw płynnych.
Według prokuratury miało w ten sposób dojść do „sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach spółce Orlen S.A. z siedzibą w Płocku poprzez nadużycie uprawnień przez osoby zarządzające spółką przy ustalaniu hurtowych i detalicznych cen paliw płynnych”. W praktyce z niższych cen korzystali klienci stacji, natomiast według stanowiska prokuratury Orlen nie osiągał wówczas takich przychodów, jakie mógłby uzyskać przy innych cenach.
Żurek mówi o wyborach
Do zatrzymań odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W swoim komentarzu zasugerował, że polityka cenowa Orlenu miała związek ze zbliżającymi się wówczas wyborami parlamentarnymi.
„Jesienią 2023 r. Daniel »wszystko mogę« Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach. Zaniżanie cen wbrew rynkowi tuż przed wyborami i bezczelne wmawianie Polakom »awarii dystrybutorów« - to nie był żaden cud gospodarczy. To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii” - stwierdził Waldemar Żurek. Minister kontynuował swoją krytykę byłego prezesa Orlenu. „Daniel Obajtek nazywa to »sukcesem«. Kodeks karny nazywa to wyrządzeniem szkody majątkowej wielkich rozmiarów” - dodał Waldemar Żurek.
Orlen mówi o 3,5 mld zł
Obecne władze Orlenu również przedstawiają własne wyliczenia dotyczące polityki cenowej prowadzonej w 2023 roku. Spółka twierdzi, że straty związane z ówczesnymi działaniami wyniosły 3,5 mld zł.
Biuro prasowe Orlenu wskazuje również na kwestię rezerw paliwowych oraz problemy z dostępnością paliwa na części stacji. „Kto na tym stracił? Bezpieczeństwo Polski, bo głęboko naruszono rezerwy paliw. Kierowcy, którzy nie mogli zatankować, bo zabrakło paliw, a na dystrybutorach pojawiły się słynne kartki »awaria«. Rynek, bo sprzedaż prowadzona była poniżej ceny. Co by się wydarzyło, gdyby to szaleństwo trwało dłużej? W Polsce wyschłyby źródła paliw. Na tym procederze - na tej przedwyborczej akcji - straty Orlenu wyniosły 3,5 mld zł. A byłby jeszcze większe, gdyby ta sytuacja trwała dłużej” - przekazało biuro prasowe Orlenu.
Komentarze
Umorzono śledztwo przeciwko Wałęsie. Prokuratura podważa ustalenia w sprawie „Bolka”

Sprawa Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Prokuratura uderza w Antoniego Macierewicza

Prokuratura Krajowa uderza w Trybunał Konstytucyjny. Jest komunikat

Śledztwo ws. prokuratora oskarżającego Nowaka. Ekspert: Nazwisko oskarżonego nie może uzasadniać ścigania prokuratora

Ważny komunikat dla rolników







