Szukaj
Konto

Prezes TK Bogdan Święczkowski: Trwa ustrojowy zamach stanu

Bogdan Święczkowski odpowiada na pytania dziennikarzy. W tle Trybunał Konstytucyjny
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: Umowa licencyjna | Bogdan Święczkowski
Prezes TK Bogdan Święczkowski, odnosząc się do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, ocenił w czwartek, że „trwa ustrojowy zamach stanu”. Powiedział też, że w środę spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim i omówił z nim m.in. „różne scenariusze”.
Co musisz wiedzieć:
  • Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski ocenił, że w Polsce trwa ustrojowy zamach stanu. 
  • Święczkowski poinformował, że spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim i rozmawiał z nim o „różnych scenariuszach”. 
  • Spór dotyczy ślubowania Macieja Berka, który został wybrany przez Sejm na sędziego TK. Berek złożył ślubowanie w Sejmie bez udziału prezydenta, a następnie udał się do Trybunału.
  • Święczkowski nie uznał jednak tej procedury za skuteczną i nie dopuścił go do orzekania. Berek zarzucił Święczkowskiemu fizyczne uniemożliwienie wejścia do części budynku przeznaczonej dla sędziów TK i złożył zawiadomienie do prokuratury.

„Ślubowanie” Macieja Berka

W środę w Sejmie ślubowanie z formułą „wobec prezydenta” złożył wybrany przez Izbę na sędziego TK Maciej Berek. Karol Nawrocki nie uczestniczył w ceremonii. Po uroczystości Berek złożył dokumenty potwierdzające ślubowanie w kancelarii prezydenta i udał się do siedziby TK, gdzie m.in. rozmawiał z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim. Prezes TK nie dopuścił Berka do orzekania.

Berek relacjonował w środę, że Święczkowski uniemożliwił mu wejście do pokoju sędziów TK, gdzie był zaproszony. Jak mówił w TVN24, Święczkowski „wsunął się bezpośrednio” w taki sposób, by on dalej nie wchodził. - Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w TK. Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza - zaznaczył. Dodał, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia TK.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zabiera głos

W czwartek w Polsat News Święczkowski pytany był o sytuację w TK oraz zarzuty Berka dot. naruszenia nietykalności. Prezes TK zaprzeczył, by miało dojść do fizycznego starcia jego z Berkiem, gdy blokował Berkowi dostęp do sędziowskiej części budynku. Pytany o zawiadomienie złożone przez Berka do prokuratury, Święczkowski stwierdził, że Berek - jak każdy obywatel - ma takie prawo, ale - jak zaznaczył - „oczywiście do takiej sytuacji nie doszło”.

Prezes TK zadeklarował ponadto, że w razie potrzeby udostępni organom ścigania nagrania z kamer wewnątrz TK, które nagrały całe zajście. 

Święczkowski został także zapytany o swoją rozmowę z Berkiem. Prezes TK przekazał, że - mimo nieuznawania Berka za sędziego TK - odebrał od niego dokumenty, by nie narażać innych pracowników kancelarii Trybunału na problemy. - Nie pozwolę, żeby bogu ducha winni urzędnicy czy strażnicy Trybunału byli ciągani po prokuraturach i policji z uwagi na to, że przestrzegają prawa i konstytucji - stwierdził. 

Jak zauważył, „poprzednia dyrektor Trybunału, która przyjęła dokumenty od tamtej czwórki (wybranych w marcu przez Sejm na sędziów TK, którzy również złożyli ślubowanie w Sejmie - PAP), otrzymała zarzuty za to”.  W związku z tym - jak dodał - sam pokwitował odbiór dokumentów od Berka. - Zostaną odłożone ad acta do momentu, kiedy pan Berek złoży ślubowanie wobec prezydenta albo też zostanie rozstrzygnięty konstytucyjny spór kompetencyjny - dodał.

Ustrojowy zamach stanu i rozmowa z prezydentem

Święczkowki ocenił, że całokształt działań koalicji rządzącej i rządu wobec TK ma charakter trwającego „ustrojowego zamachu stanu”. Według prezesa TK działania rządzących można porównać do „gotowania żaby” czy „taktyki salami”. Jego zdaniem „po prostu obecnie rządzący próbują małymi kroczkami zmienić ustrój Rzeczypospolitej, by prawo było takie, jak rozumie je jedna osoba”.

Prezes TK powiedział też, że spotkał się z prezydentem Nawrockim, który w środę przybył do siedziby TK. - Rozmawialiśmy o różnych scenariuszach. Prezydent powiedział, że jako strażnik konstytucji będzie dbał, żeby nie doszło do zamachu na konstytucję i organy państwa - relacjonował. Wyraził też nadzieję, że prezydent „ma jakiś plan wsparcia Trybunału”, by mógł on dalej funkcjonować i orzekać. 

Sędziowie ślubują wobec prezydenta bez prezydenta

Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - został wybrany na początku września przez Sejm na sędziego TK. Był ósmą osobą, którą Sejm obecnej kadencji wybrał do Trybunału. Dotychczas jednak prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od pięciu wybranych osób - Berka i czworga sędziów TK wybranych w marcu br. W związku z tym ci czterej sędziowie złożyli w kwietniu ślubowania w Sejmie z formułą, że dokonują tego „wobec prezydenta”, a następnie przekazali dokumenty w tej sprawie poświadczone notarialnie do kancelarii prezydenta.

Podobne ślubowanie w Sejmie z formułą „wobec prezydenta” złożył w środę Berek. Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w kancelarii prezydenta. Nawrocki oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.10.2026 10:27
Źródło: PAP/opracowanie własne