Polska zwolniona z relokacji migrantów na kolejny rok? Są nowe informacje z Brukseli

- Polska ma zostać zwolniona na kolejny rok z obowiązków unijnego mechanizmu solidarnościowego. Według ustaleń PAP nasz kraj nie będzie musiał przyjmować migrantów ani wnosić opłat w ramach tego mechanizmu. Komisja Europejska ma przedstawić odpowiednią rekomendację 4 listopada 2026 roku, a ostateczną decyzję podejmie Rada UE.
- Powodem zwolnienia jest szczególna sytuacja migracyjna Polski. Komisja Europejska bierze pod uwagę dużą liczbę uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce oraz utrzymującą się presję migracyjną na granicy z Białorusią. Te same okoliczności były podstawą wcześniejszego wyłączenia Polski z mechanizmu.
- Państwa UE zadeklarowały relokację znacznie mniejszej liczby osób, niż pierwotnie zakładano. Na 2026 rok Komisja Europejska przewidziała 21 tys. relokacji i 420 mln euro wkładów finansowych. Państwa członkowskie zadeklarowały jednak relokację niespełna 9 tys. osób, w tym Niemcy około 4,5 tys. W przypadku Niemiec chodzi przede wszystkim o przejęcie odpowiedzialności za rozpatrywanie wniosków azylowych.
Polska ma być zwolniona z mechanizmu solidarnościowego na kolejny rok
Z informacji uzyskanych przez PAP w źródłach unijnych wynika, że Polska również w kolejnym roku nie będzie musiała przyjmować migrantów ani płacić za odmowę ich przyjęcia w ramach mechanizmu solidarnościowego przewidzianego w unijnym pakcie o migracji i azylu.
Komisja Europejska ma 4 listopada przedstawić raport dotyczący sytuacji migracyjnej w państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Dokument będzie podstawą do określenia, które kraje mierzą się z największą presją migracyjną, a które powinny uczestniczyć w udzielaniu im wsparcia.
Według ustaleń PAP Komisja ma przedstawić w odniesieniu do Polski ocenę podobną do tej z 2025 roku. Oznaczałoby to rekomendację dalszego wyłączenia naszego kraju z obowiązków solidarnościowych.
Formalną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Unii Europejskiej. Choć źródła PAP wskazują, że jej zatwierdzenie powinno być formalnością, na obecnym etapie nie jest to jeszcze ostateczne rozstrzygnięcie.
Dlaczego Polska może zostać wyłączona z obowiązków paktu migracyjnego?
Kluczowe znaczenie ma sytuacja migracyjna naszego kraju, która – według wcześniejszych ocen Komisji Europejskiej – jest szczególnie trudna.
W 2025 roku Komisja zaliczyła Polskę do dwóch kategorii państw: zagrożonych zwiększoną presją migracyjną oraz mierzących się z trudną sytuacją migracyjną.
Na tę ocenę wpłynęły przede wszystkim dwa czynniki.
Pierwszym jest obecność w Polsce dużej liczby obywateli Ukrainy, którzy przybyli do naszego kraju po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku.
Polska pozostaje jednym z najważniejszych państw przyjmujących osoby uciekające przed wojną. Zapewnienie im zakwaterowania, dostępu do edukacji, opieki zdrowotnej i innych usług publicznych stanowi istotne obciążenie organizacyjne oraz finansowe.
Drugim czynnikiem jest utrzymująca się presja migracyjna na granicy polsko-białoruskiej.
Od kilku lat polskie służby odnotowują próby nielegalnego przekraczania granicy, a władze w Warszawie wskazują na rolę reżimu Aleksandra Łukaszenki w organizowaniu presji migracyjnej na zewnętrzną granicę Unii Europejskiej.
Zdaniem Komisji Europejskiej te okoliczności uzasadniają szczególne potraktowanie Polski w ramach unijnego systemu solidarnościowego.
Na czym polega mechanizm solidarnościowy?
Mechanizm solidarnościowy jest jednym z głównych elementów unijnego paktu o migracji i azylu.
Jego celem jest rozłożenie odpowiedzialności za zarządzanie migracją pomiędzy państwa członkowskie, zwłaszcza w sytuacjach, gdy niektóre z nich mierzą się z dużą liczbą osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.
W ramach mechanizmu państwa członkowskie mogą uczestniczyć w udzielaniu pomocy na różne sposoby.
Jedną z możliwości jest relokacja osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, czyli przejęcie przez inne państwo odpowiedzialności za rozpatrzenie ich sprawy.
Innym rozwiązaniem są wkłady finansowe przeznaczone na wsparcie krajów znajdujących się pod presją migracyjną.
Możliwe jest również udzielanie pomocy operacyjnej, technicznej i sprzętowej.
Wbrew uproszczonym opisom mechanizm nie przewiduje, że każde państwo musi bezwzględnie przyjmować określoną liczbę migrantów. Kraje uczestniczące w systemie mają możliwość wyboru formy wkładu solidarnościowego, zgodnie z zasadami określonymi w unijnych przepisach.
W przypadku Polski zapowiadane wyłączenie oznaczałoby brak obowiązku wnoszenia takiego wkładu w kolejnym okresie.
Nie byłoby to jednak równoznaczne z całkowitym wyłączeniem Polski ze wszystkich przepisów unijnego paktu migracyjnego.
Ilu migrantów miały relokować państwa UE? Plany a rzeczywiste deklaracje
Na 2026 rok Komisja Europejska przewidziała relokację 21 tysięcy osób oraz wkład finansowy państw członkowskich w wysokości 420 milionów euro.
Ostateczne deklaracje państw unijnych okazały się jednak znacznie niższe od zakładanej liczby relokacji.
Jak wynika z informacji PAP, kraje UE zobowiązały się do relokacji niespełna 9 tysięcy osób.
Największą deklarację złożyły Niemcy, które miały przejąć odpowiedzialność za około 4,5 tysiąca osób.
W praktyce niemiecka deklaracja polegała przede wszystkim na zobowiązaniu się do rozpatrywania wniosków azylowych migrantów, którzy dotarli do Niemiec przez Włochy lub Grecję.
Jest to istotne rozróżnienie, ponieważ przejęcie odpowiedzialności za procedurę azylową nie musi oznaczać fizycznego przewiezienia danej osoby do innego kraju.
Zasadniczo unijne przepisy określające odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku azylowego przewidują, że w wielu przypadkach odpowiada za niego państwo pierwszego wjazdu migranta do Unii Europejskiej. System zawiera jednak wyjątki i dodatkowe kryteria, między innymi dotyczące więzi rodzinnych.
Niemcy zadeklarowały więc przejęcie części obowiązków, które w przeciwnym razie mogłyby spoczywać na państwach położonych na zewnętrznej granicy UE.
Różnica między pierwotnymi założeniami Komisji a deklaracjami państw pokazuje, że w praktyce realizacja mechanizmu solidarnościowego opiera się na różnych formach pomocy, a nie wyłącznie na fizycznej relokacji migrantów.
Co wydarzy się 4 listopada?
Najbliższym istotnym terminem będzie 4 listopada 2026 roku, kiedy Komisja Europejska ma opublikować kolejny raport dotyczący sytuacji migracyjnej w państwach członkowskich.
Dokument ma wskazać kraje znajdujące się pod szczególną presją oraz te, których sytuacja uzasadnia ograniczenie obowiązków solidarnościowych.
Według źródeł PAP Polska ma ponownie zostać uznana za państwo wymagające szczególnego potraktowania.
Następnie Komisja przedstawi Radzie UE propozycję dotyczącą zakresu zobowiązań poszczególnych państw.
To właśnie na tym etapie powinno dojść do formalnego zatwierdzenia wyłączenia Polski z mechanizmu na kolejny rok.
Do czasu przyjęcia odpowiedniej decyzji informacje o dalszym zwolnieniu Polski należy traktować jako zapowiedź opartą na ustaleniach dziennikarskich, a nie jako obowiązujące już rozstrzygnięcie.
Komentarze
Ukraina i Mołdawia coraz bliżej Unii Europejskiej. Ważna decyzja Brukseli

Mieszkańcy dwóch województw mają dość alertów RCB. Wyniki sondażu

Czy rzeczywiście jesteśmy regionalnym mocarstwem

Polacy utknęli w Tunezji. Samolot wymagał pilnej naprawy

Polska ma szansę na stałe miejsce w G20. Jest sygnał z Waszyngtonu







