„»Polityka« publikuje tekst, w którym nazywa ekipę Polsatu paradziennikarskimi kanaliami”

W sobotę na stronie tygodnika "Polityka" opublikowano tekst lekarza Stefana Karczmarewicza, który zaapelował, aby nie robić z artystów, którzy przyjęli szczepionkę, "celu ataku".
"Wybitni artyści są niezwykle cenni dla społeczeństwa i powinni być traktowani priorytetowo, zwłaszcza że zazwyczaj są w wieku zdecydowanie dorosłym. To po pierwsze. Artyści mają prawo się bać, zwłaszcza że są ludźmi wrażliwymi i zwłaszcza po tragedii p. Machalicy. To po drugie. Ale - to po trzecie - mówimy o przesunięciu terminu o dwa-trzy tygodnie. Przez ten czas można zachować skrajną ostrożność. Dwa tygodnie nawet autoaresztu domowego to nie jest długi wyrok" - pisze bloger "Polityki" i dodaje, że są tacy, którzy "nie mogą odizolować się od świata, bo na co dzień pracują z chorymi".
— Jan Śpiewak (@JanSpiewak) January 3, 2021
Jednak zdaniem Karczmarewicza żaden ze wspomnianych artystów "nie wyrwał siłą szczepionki dla siebie". "Mogli o nią najwyżej prosić, w czym byli usprawiedliwieni, zwłaszcza że nie muszą znać szczegółów funkcjonowania naszego systemu opieki zdrowotnej" - pisze lekarz, który podkreśla, że problem leży w "pogardliwym traktowaniu młodszego personelu". "Bo dla władz WUM nie było najwidoczniej problemem, że rezydenci z zarządzanych przez nie szpitali czekają na swoją kolej" - dodaje.
"Artyści szczepionki przyjęli, ale są tu współwinnymi w niewielkim stopniu. Nie róbcie z nich celu ataku. Zawdzięczamy im - przynajmniej niektórzy z nas - bardzo dużo. Za nimi koszmarny rok zakończony utratą przyjaciela. Odganiajmy od nich paradziennikarskie kanalie - z Polsatu i skądkolwiek" - twierdzi Karczmarewicz.
Bloger w ostatnim akapicie odniósł się także do byłego premiera, a obecnie europosła SLD Leszka Millera twierdząc krótko, że "nie warto się nim zajmować". "Po prostu zasadził kolejnego ogórka w swoim życiorysie, dowodząc, jak gorzki może być jego własny bon mot o kończeniu" - zakończył.





