Policja i straż pożarna usunęły baner "Nie bać Tuska" z prywatnej posesji

- Policja i straż pożarna usunęły baner z prywatnej posesji w Izdebniku i zabezpieczyły go jako dowód w prowadzonym postępowaniu.
- Rozpoczęto postępowanie pod kątem artykułu 141 Kodeksu wykroczeń, dotyczącego nieobyczajnych treści w przestrzeni publicznej.
- Podobne zdarzenia i akcje służb nigdy nie miały miejsca ani w przypadku będących symbolem wulgarnego hasła "ośmiu gwiazdek", ani banerów WOŚP o "walce z sepsą".
Policja i strażacy zdjęli baner "nIebać Tuska" z prywatnej posesji
"W Izdebniku państwo pokazało dziś, że z banerem na prywatnej posesji potrafi walczyć skuteczniej niż z wieloma realnymi problemami obywateli" - czytamy na lokalnym profilu FB "Jarzębiak".
"Policja przy pomocy strażaków, zdjęła na polecenie prokuratury kontrowersyjny baner "Niebać Tuska" z posesji przy krajówce z Izdebniku. Prowadzone jest śledztwo w sprawie znieważenia premiera. Jednocześnie właściciel złożył doniesienie o zniszczeniu prywatnej własności na policję" - piszą WadowiceOnline.pl.
"Strażacy z gracją godną cyrkowego akrobaty wspięli się po drabinie i zdemontowali baner, który trafił prosto do policyjnego depozytu. Teraz czeka tam na dalszy bieg wydarzeń jako kluczowy dowód w sprawie" - czytamy na Wadowice24.pl.
Prokuratura bada sprawę. Jakie przepisy mogą mieć zastosowanie?
Jak relacjonują WadowiceOnline, baner ustawiono na prywatnej, ogrodzonej działce tuż przy bardzo ruchliwej trasie łączącej m.in. Wadowice i Śląsk z Krakowem. Lokalny portal twierdzi, że "napis „Niebać Tuska” został wykonany w sposób mający – zdaniem prawników – maskować wulgaryzm: pierwsza litera jest mniejsza, a całość zapisana tak, by nie używać wprost obraźliwego słowa. Dodatkowo nazwisko premiera namalowano w barwach niemieckiej flagi".
Działka ma należeć do byłego wójta Lanckorony Tadeusza Łopaty, który wcześniej miał złożyć doniesienie o zniszczeniu prywatnej własności w związku z oblaniem banera farbą. Asp. sztab. Dariusz Stelmaszuk z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach miał poinformować lokalny portal, że baner został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Wadowicach.
Jak donoszą WadowiceOnline rozpoczęto postępowanie pod kątem artykułu 141 Kodeksu wykroczeń, dotyczącego nieobyczajnych treści w przestrzeni publicznej. Podobne zdarzenia i akcje służb nigdy nie miały miejsca ani w przypadku będących symbolem wulgarnego hasła "ośmiu gwiazdek", ani banerów WOŚP o "walce z sepsą".
Dlaczego to ważne w kontekście wolności słowa
- Prawo do wyrażania poglądów politycznych. Sprawa dotyczy fundamentalnej wolności wyrażania opinii i poglądów politycznych, która stanowi jeden z filarów demokratycznego państwa. Obywatele mają prawo publicznie krytykować osoby sprawujące władzę oraz oceniać działania rządu.
- Kontrowersje wokół ingerencji państwa w prywatną własność. Baner znajdował się na prywatnej posesji, dlatego działania służb wywołały dyskusję o granicach ingerencji organów państwa w mienie obywateli. Pojawiają się pytania o proporcjonalność zastosowanych środków oraz zasadność angażowania wielu służb do usunięcia transparentu.
- Znaczenie precedensu dla przyszłych sporów o wolność wypowiedzi. Sposób prowadzenia tej sprawy może być postrzegany jako ważny sygnał dla obywateli uczestniczących w debacie publicznej. Decyzje podejmowane przez organy ścigania i wymiar sprawiedliwości mogą wpływać na ocenę podobnych przypadków dotyczących ekspresji politycznej i korzystania z prawa do prezentowania własnych poglądów.
Komentarze
Tusk leci na spotkanie E5 do Berlina. Rozmowy o Ukrainie, NATO i Bliskim Wschodzie

Rezydenci wydali oświadczenie: „Takie warunki byłyby niedostępne bez politycznych koneksji”

Gradówka na oku – jak powstaje, jak się jej pozbyć?

Żurek: Od 2023 roku do prokuratury trafiły 32 sprawy dotyczące Szpitala Południowego

PiS chce Komisji Zaufania Publicznego ws. warszawskich szpitali. Jest zapowiedź ustawy

