Orlen zawiadamia prokuraturę w sprawie Daniela Obajtka. Były prezes miał ujawnić tajemnicę spółki

- Orlen zawiadamia prokuraturę. Sprawa dotyczy fragmentów wewnętrznego audytu, które Daniel Obajtek opublikował w mediach społecznościowych.
- Dokument oznaczony jako „Tajemnica spółki”. Według ustaleń Radia ZET były prezes miał dostęp do raportu, a obecne władze koncernu podejrzewają, że mógł wynieść go z firmy.
- 112 mln zł strat opisanych w audycie. Ujawnione fragmenty dokumentu dotyczą ręcznego ustalania cen paliw we wrześniu 2011 roku, kiedy Orlen miał ponieść wielomilionowe straty.
- Obajtek odpowiada na doniesienia. Europoseł PiS krytykuje działania obecnych władz Orlenu i wiąże sprawę z politycznym sporem dotyczącym cen paliw.
Orlen kieruje sprawę Daniela Obajtka do prokuratury
Kolejna odsłona sporu wokół Daniela Obajtka i jego działalności w Orlenie. Tym razem chodzi o dokumenty, które były prezes koncernu opublikował na platformie X.
Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, obecne kierownictwo Orlenu zdecydowało o skierowaniu do Prokuratury Krajowej zawiadomienia dotyczącego możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa spółki.
Informację Radio ZET podało 28 października 2026 roku. Według ustaleń redakcji zawiadomienie miało trafić do prokuratury jeszcze tego samego dnia.
Sprawa dotyczy fragmentów audytu oznaczonego jako „Tajemnica spółki”. Daniel Obajtek udostępnił je publicznie, chcąc zwrócić uwagę na sposób kształtowania cen paliw w okresie wcześniejszych rządów Donalda Tuska.
Jak informuje Radio ZET, Orlen przeprowadził wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, które miało ustalić, kto dysponował dokumentem i w jaki sposób jego fragmenty mogły trafić poza spółkę.
Według źródła zbliżonego do obecnych władz koncernu były prezes miał zapoznać się z audytem i pozostawać jego dysponentem.
Nie oznacza to jednak, że udowodniono mu bezprawne wyniesienie dokumentów. Tę kwestię mają wyjaśnić właściwe organy.
"Niedługo zadanie pytań o ceny paliw będzie wymagało zespołu obrońców"
Do doniesień Radia ZET odniósł się w mediach społecznościowych Daniel Obajtek.
Za niskie ceny paliw w 2023 roku - Fąfara z Tuskiem wysyłają prokuratora, menadżerowie siedzą w areszcie. Za ujawnienie, że Tusk i Krawiec sprzedawał paliwo z ujemną marżą - prokurator. Niedługo zadanie pytań o ceny paliw będzie wymagało zespołu obrońców
- skomentował na platformie X.
Tajemniczy audyt Orlenu. Dokument powstał w 2018 roku
Ujawnione przez Daniela Obajtka materiały dotyczą wydarzeń sprzed kilkunastu lat.
Jak podaje TVP Info, powołując się na ustalenia Radia ZET, raport został przygotowany w 2018 roku przez Biuro Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym Orlenu.
W 2023 roku sporządzono jego kopię. To właśnie z tej wersji dokumentu miały pochodzić fragmenty opublikowane przez byłego prezesa koncernu na platformie X.
Dokument odnosi się do sytuacji na rynku paliw we wrześniu 2011 roku, a więc w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne.
Według opublikowanych fragmentów raportu między 6 a 28 września 2011 roku w wyniku ręcznego ustalania cen marża na benzynie E-95 osiągała wartości zerowe lub ujemne.
Z przedstawionych wyliczeń wynika, że Orlen miał ponieść z tego powodu straty w wysokości 112 milionów złotych.
Daniel Obajtek wykorzystał te informacje, aby postawić pytania o sposób ustalania cen paliw za czasów poprzednich rządów Donalda Tuska.
Należy jednak zaznaczyć, że udostępnione materiały stanowią jedynie fragmenty audytu. Bez analizy całego dokumentu nie można samodzielnie przesądzić o przyczynach opisanych strat ani o odpowiedzialności konkretnych osób.
Obajtek opublikował dokumenty na X. Zarzucał ręczne sterowanie cenami paliw
19 października 2026 roku Daniel Obajtek opublikował na platformie X wpis, w którym przekonywał, że dysponuje dowodami dotyczącymi ręcznego ustalania cen paliw w 2011 roku.
Jak przypomina tygodnik „Wprost” w publikacji dotyczącej sprawy, były prezes Orlenu wskazywał, że w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne marża na benzynie 95 miała być ujemna.
Obajtek zestawił te ustalenia z postępowaniem dotyczącym cen paliw w 2023 roku, kiedy sam kierował koncernem.
W jego ocenie reakcja organów ścigania na wydarzenia z obu okresów jest niespójna.
Były prezes argumentował, że działania podejmowane w 2011 roku nie spotkały się wówczas z podobną reakcją, jaką obecnie wywołują zarzuty dotyczące polityki cenowej Orlenu w 2023 roku.
To właśnie publikacja fragmentów audytu stała się podstawą obecnego sporu.
Według ustaleń Radia ZET kierownictwo Orlenu uznało, że upublicznienie dokumentu oznaczonego jako tajemnica spółki mogło stanowić naruszenie prawa.
Czy Daniel Obajtek wyniósł poufne dokumenty z Orlenu?
Jednym z najważniejszych pytań jest to, w jaki sposób były prezes wszedł w posiadanie materiałów, które następnie opublikował w internecie.
Jak informuje Radio ZET, wewnętrzne ustalenia koncernu wskazują, że Daniel Obajtek miał dostęp do audytu w okresie sprawowania funkcji prezesa zarządu.
Osoba zbliżona do władz Orlenu potwierdziła dziennikarzom, że były szef koncernu zapoznał się z dokumentem i nim dysponował.
Zdaniem obecnego kierownictwa spółki okoliczności te uzasadniają podejrzenie, że materiały mogły zostać wyniesione z firmy.
Samo posiadanie dokumentu podczas pełnienia funkcji prezesa nie dowodzi jednak jego bezprawnego pozyskania ani nie przesądza o odpowiedzialności karnej za późniejsze ujawnienie.
Znaczenie będzie miało między innymi ustalenie, czy dokument rzeczywiście zawierał informacje prawnie chronione, w jaki sposób został pozyskany oraz czy jego upublicznienie naruszyło obowiązujące przepisy.
Daniel Obajtek odpowiada. Mówi o działaniach Tuska i Fąfary
Były prezes Orlenu odniósł się do doniesień o zawiadomieniu skierowanym do prokuratury.
Daniel Obajtek opublikował w mediach społecznościowych komentarz, w którym skrytykował obecne kierownictwo koncernu oraz premiera Donalda Tuska.
Europoseł PiS zestawił działania prokuratury dotyczące polityki cenowej Orlenu w 2023 roku z reakcją na ujawnienie informacji o cenach paliw z 2011 roku.
Obajtek zasugerował, że obecne działania mogą mieć charakter polityczny. Nie przedstawiono jednak dowodów pozwalających uznać taką interpretację za ustalony fakt.
Wcześniej, odpowiadając na pytanie dziennikarza Radia ZET dotyczące możliwości wyniesienia dokumentów ze spółki, były prezes zamieścił na X ironiczny komentarz sugerujący, że materiały mogły zostać mu dostarczone przez inne osoby.
Nie wyjaśnił jednak w ten sposób jednoznacznie, skąd pochodziła opublikowana kopia audytu.
To niejedyna sprawa dotycząca byłego prezesa Orlenu
Zawiadomienie dotyczące ujawnienia fragmentów audytu pojawia się w czasie, gdy Daniel Obajtek jest również przedmiotem zainteresowania organów ścigania w związku z polityką cenową Orlenu w 2023 roku.
Jak przypomniało Radio ZET w materiale z 28 października, w połowie października 2026 roku prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi oraz o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Sprawa dotyczy podejrzeń związanych ze sztucznym zaniżaniem cen paliw w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne w 2023 roku.
Według ustaleń prokuratury i opinii biegłych działania te miały doprowadzić do szkody majątkowej przekraczającej 4 miliardy złotych.
Śledczy podejrzewają, że Daniel Obajtek mógł kierować tymi działaniami jako ówczesny prezes koncernu.
Były szef Orlenu kwestionuje zarzuty i przedstawia działania organów ścigania jako element politycznego sporu.
Trzeba jednak podkreślić, że postępowanie dotyczące cen paliw w 2023 roku i sprawa ujawnienia audytu z 2018 roku to dwa odrębne wątki. Nie należy traktować ich jako jednego postępowania.
Co dalej ze sprawą byłego prezesa Orlenu?
Zawiadomienie dotyczące Daniela Obajtka otwiera kolejny etap sporu o działalność i dokumentację największego polskiego koncernu paliwowego.
Kluczowe będzie ustalenie, czy opublikowane przez byłego prezesa fragmenty audytu stanowiły prawnie chronioną tajemnicę przedsiębiorstwa oraz czy sposób ich pozyskania i udostępnienia naruszał przepisy.
Istotne pozostaje również pytanie, czy dokument został wyniesiony z Orlenu przez Daniela Obajtka, czy też trafił do niego inną drogą.
Na podstawie dotychczasowych informacji nie można przesądzić o popełnieniu przestępstwa.
Według ustaleń Radia ZET obecne kierownictwo Orlenu uznało, że istnieją podstawy do skierowania sprawy do prokuratury. Daniel Obajtek odpiera zarzuty i wiąże działania koncernu z politycznym konfliktem wokół cen paliw.
Ostateczna ocena okoliczności ujawnienia dokumentów będzie należała do organów ścigania, a w przypadku wniesienia aktu oskarżenia — do sądu.
Komentarze
Donald otrzeźwia prawicę

Ojciec zmarłego posła Łukasza Litewki ma pretensje do prokuratury. Padły poważne oskarżenia

Prof. Skrzydlewski o rządzie Tuska: „Nie mógłby powstać, gdyby nie nasza duchowa nędza”

Tusk zapowiada rozliczenia w resorcie Pełczyńskiej-Nałęcz: „Będę absolutnie zdeterminowany”

Michał Sopiński zawiadamia prokuraturę w sprawie Sławomira Cudaka








