Szukaj
Konto

Nowy skandal w rodzinie królewskiej? Książę Andrzej stawia warunek

Książę Andrzej
Źródło: Wikipedia - Stefan Flöper/ CC BY-SA 4.0
Brytyjskie media żyją skandalem wokół księcia Andrzeja. Jak donosi „The Sun”, młodszy brat króla Karola III w końcu zgodził się opuścić rezydencję Royal Lodge. Postawił jednak warunek.
Co musisz wiedzieć
  • Książę Andrzej ma opuścić rezydencję Royal Lodge w Windsorze.
  • Jak donosi "The Sun", zgodził się na to pod warunkiem otrzymania dwóch innych posiadłości - Frogmore Cottage i Adelaide Cottage.
  • Książę Andrzej mieszka w Royal Lodge od ponad 20 lat razem z byłą żoną Sarah Ferguson - oboje utrzymuje brytyjski podatnik.
  • Został wcześniej pozbawiony tytułu i obowiązków po ujawnieniu jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem.

 

Nowy skandal w rodzinie królewskiej?

Od ponad dwóch dekad książę Andrzej mieszka w 32-pokojowym Royal Lodge, gdzie towarzyszy mu jego była żona, Sarah Ferguson. Co istotne, para od lat utrzymywana jest przez brytyjskiego podatnika - a sam Andrzej, jak podkreślają media, nie płaci czynszu za korzystanie z rezydencji.

Sytuacja ta od dawna budzi oburzenie opinii publicznej, tym bardziej że książę jest zamieszany w aferę Epsteina i oskarżany o wykorzystywanie nieletnich. Z tego powodu został wcześniej pozbawiony tytułu księcia Yorku i usunięty z obowiązków reprezentacyjnych rodziny królewskiej.

Według informacji "The Sun" naciski ze strony króla Karola III oraz księcia Williama miały w końcu przynieść efekt. Książę Andrzej "zgodził się opuścić Royal Lodge, ale pod warunkiem dostania dwóch innych rezydencji".

Jak ustalili dziennikarze, chodzi o Frogmore Cottage - dawną rezydencję księcia Harry’ego i Meghan Markle - oraz Adelaide Cottage, którą wkrótce mają opuścić William i Kate wraz z dziećmi, przenosząc się do Forest Lodge w Windsorze.

Obie posiadłości znajdują się na terenie Home Park, w obrębie królewskiej posiadłości w Windsorze.

Trudny przypadek księcia Andrzeja

Kłopoty syna Elżbiety II zaczęły się w grudniu 2010 roku, gdy sfotografowano go właśnie z Epsteinem - miliarderem, na którym ciąży wyrok skazujący za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Książę Andrzej wówczas bronił się, twierdząc, że spotkanie miało na celu zakończenie znajomości z miliarderem. Dziś okazało się jednak, że brytyjski dziennik "Daily Mirror" jest w posiadaniu dowodów, które przeczą jego wersji. Tym samym wybuchł kolejny skandal wizerunkowy z księciem Andrzejem, co rzuca się głębokim cieniem na całą rodzinę królewską. W Pałacu Buckingham wrze.

Z wiadomości mailowych, które opublikował brytyjski dziennik, wynika, że książę Andrzej mijał się z prawdą, twierdząc, że spotkanie służyło zakończeniu znajomości z Epsteinem. Okazało się, że skompromitowany miliarder planował zatrudnić księcia Andrzeja w swojej nowej firmie konsultingowej. Informował o tym swojego prywatnego asystenta ds. finansowych Jese’a Stanleya. To właśnie korespondencja z bankierem padła łupem dziennikarzy, gdyż w toku jest proces wytoczony przez Wyspy Dziewicze bankowi JP Morgan, który przez kilkanaście lat obsługiwał Epsteina.

Jak podaje "Daily Mirror", oprócz zatrudnienia w firmie konsultingowej tematem rozmowy były sugestie księcia Andrzeja, aby Epstein uzyskał kredyt dla firmy naftowej na… 200 mln dolarów.

2 grudnia 2010 r. Jeffrey Epstein przekazuje Stanleyowi e-mail od księcia Andrzeja z zapytaniem, które książę otrzymał od koncernu naftowego Aria Petroleum poszukującego kapitału obrotowego w wysokości 200 mln dol. Ponieważ firma ma siedzibę w USA, książę Andrzej zdawał się sugerować, by Epstein połączył Aria Petroleum z amerykańskim bankiem

- głosi dokument opublikowany przez "Daily Mirror".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2025 16:22
Źródło: tysol.pl / TVN24