Niemiecka profesor prawa uderza w Tuska. „Bruksela ma interes w zmianie składu Trybunału”

-
Niemiecka profesor prawa Frauke Rostalski ocenia, że zawieszenie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego budzi poważne wątpliwości prawne. Jej zdaniem pojedynczy sędzia nie ma kompetencji do samodzielnego zawieszenia kierownictwa TK.
-
Niemiecka prawniczka wskazuje na polityczny interes Brukseli. Rostalski twierdzi, że Unia Europejska ma interes w zmianie składu polskiego Trybunału na sędziów bliższych Donaldowi Tuskowi. Wiąże to z orzeczeniami TK z 2021 roku, które kwestionowały określone aspekty pierwszeństwa prawa unijnego. Jest to interpretacja autorki, a nie potwierdzony plan instytucji UE.
-
Rostalski przypomina, że spór o Trybunał trwa od 2015 roku i obejmuje działania kolejnych rządów. Jej zdaniem rozwiązanie kryzysu wymaga odbudowy niezależności i autorytetu TK, a działania podejmowane w imię przywracania praworządności muszą pozostawać zgodne z konstytucją.
Rostalski o wydarzeniach w Polsce. Poważne zarzuty wobec działań w TK
Niemiecki dziennik „Die Welt” opublikował 3 listopada 2026 roku komentarz zatytułowany „Eskalacja w Polsce. Wiele wskazuje na to, że odwołanie prezesa Trybunału stanowi naruszenie konstytucji”. Autorką publikacji jest Frauke Rostalski, profesor prawa karnego, postępowania karnego i filozofii prawa na Uniwersytecie w Kolonii oraz członkini Niemieckiej Rady Etyki. Prawniczka analizuje wydarzenia z 30 października, kiedy sędzia Anna Korwin-Piotrowska wraz z częścią sędziów ogłosiła zawieszenie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. W związku ze sporem przed siedzibą Trybunału pojawiła się Policja. Doszło również do konfrontacji pomiędzy przedstawicielami dotychczasowego kierownictwa TK a osobami popierającymi zmiany.
Rostalski przypomina, że obie strony konfliktu zarzucają sobie łamanie konstytucji. W jej ocenie podstawy prawne działań podjętych wobec dotychczasowego kierownictwa Trybunału są jednak szczególnie wątpliwe.
Niemiecka prawniczka: zawieszenie prezesa TK może naruszać konstytucję
Jednym z najważniejszych argumentów przedstawionych przez Rostalski jest kwestia uprawnień Anny Korwin-Piotrowskiej. Autorka zwraca uwagę, że prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od niej ślubowania, mimo że została wybrana przez Sejm. To właśnie brak prezydenckiego zaprzysiężenia stanowi jeden z głównych elementów sporu dotyczącego statusu nowych sędziów TK. Niemiecka profesor przyznaje, że wśród prawników istnieją różne interpretacje dotyczące skuteczności ślubowania złożonego w Sejmie. Podkreśla jednak, że nawet przy uznaniu statusu Korwin-Piotrowskiej za prawidłowy pozostaje problem jej kompetencji do zawieszenia prezesa Trybunału.
Zawieszenie dotychczasowego kierownictwa Trybunału z prawnego punktu widzenia opiera się na chwiejnych podstawach
– ocenia Rostalski w komentarzu opublikowanym przez „Die Welt”.
Autorka wskazuje, że pojedynczy sędzia nie posiada uprawnienia do samodzielnego zawieszenia prezesa TK. Jej zdaniem okoliczności sprawy prowadzą do poważnych wątpliwości konstytucyjnych.
Wiele przemawia za tym, że przynajmniej piątkowe działanie, polegające na zawieszeniu prezesa Trybunału przez sędzię, która sama przyznała sobie takie uprawnienie, stanowi naruszenie konstytucji
– pisze niemiecka profesor.
Inaczej sytuację przedstawia Anna Korwin-Piotrowska. W swoich publicznych wypowiedziach argumentowała, że działania wobec dotychczasowego kierownictwa miały umożliwić funkcjonowanie Trybunału i wykonywanie obowiązków przez sędziów wybranych przez Sejm. Bogdan Święczkowski kwestionuje natomiast zarówno status części tych sędziów, jak i skuteczność podjętych wobec niego decyzji. Spór dotyczy więc nie tylko oceny konkretnych zarządzeń, ale również tego, kto jest uprawniony do wykonywania funkcji sędziego i kierowania pracami TK.
„Unia Europejska ma interes w zmianie składu TK”
Rostalski przypomina, że Komisja Europejska popiera interpretację, zgodnie z którą prezydent nie powinien mieć możliwości blokowania objęcia urzędu przez sędziów wybranych przez Sejm. Niemiecka prawniczka wskazuje jednak, że stanowisko Brukseli należy rozpatrywać również w kontekście wcześniejszych konfliktów dotyczących prawa unijnego.
UE ma pewien interes w ponownym obsadzeniu Trybunału kandydatami bliskimi Tuskowi
– stwierdza Rostalski.
Autorka uzasadnia tę ocenę orzeczeniami polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 2021 roku, które zakwestionowały określone aspekty pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej oraz zakres związania Polski rozstrzygnięciami Trybunału Sprawiedliwości UE. Według niemieckiej profesor wcześniejsze decyzje TK miały znaczenie dla stosunków między Warszawą a Brukselą.
Nie dziwi więc, że Bruksela życzy sobie mniej opornego Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie
– pisze Rostalski.
Z perspektywy autorki zmiana składu Trybunału może mieć znaczenie nie tylko dla polskiej polityki wewnętrznej, ale również dla przyszłych sporów o zakres kompetencji instytucji Unii Europejskiej.
Spór o pierwszeństwo prawa UE. Niemiecka profesor przypomina wyroki z 2021 roku
W komentarzu „Die Welt” pojawia się również odniesienie do wcześniejszych konfliktów Polski z instytucjami europejskimi. Rostalski przypomina spór dotyczący unijnej polityki migracyjnej po kryzysie z 2015 roku. Rząd Prawa i Sprawiedliwości odmówił wówczas wykonania zobowiązań dotyczących relokacji osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. W 2020 roku Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że Polska, Węgry i Czechy naruszyły prawo unijne w związku z niewykonaniem decyzji dotyczących relokacji.
Kolejnym etapem konfliktu były orzeczenia polskiego TK z 2021 roku, dotyczące relacji między Konstytucją RP a prawem unijnym. To właśnie te rozstrzygnięcia, zdaniem Rostalski, tłumaczą zainteresowanie Brukseli przyszłym składem Trybunału. W ocenie niemieckiej profesor mniej konfrontacyjne podejście polskiego TK do prawa UE mogłoby ograniczyć ryzyko kolejnych sporów pomiędzy Warszawą a instytucjami europejskimi.
Jednocześnie instytucje unijne uzasadniają swoje stanowisko koniecznością przestrzegania traktatów oraz zapewnienia niezależności i bezstronności sądów.
Policja przed Trybunałem. Rostalski wskazuje na polityczne wsparcie rządu
Kolejnym elementem krytyki zawartej w niemieckim komentarzu jest obecność Policji podczas wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zdaniem Rostalski sposób zabezpieczenia działań dotyczących kierownictwa TK świadczy o politycznym zaangażowaniu rządu Donalda Tuska.
Fakt, że w tym celu użyto Policji, pokazuje polityczne wsparcie dla tych działań ze strony rządu Donalda Tuska
– ocenia autorka.
Prawniczka zwraca również uwagę na rolę ministra sprawiedliwości, który jednocześnie pełni funkcję prokuratora generalnego. Jej zdaniem ma to znaczenie dla oceny sytuacji, ponieważ wobec dotychczasowego prezesa TK prowadzone jest postępowanie, a prokuratura pozostaje kierowana przez członka rządu. Rostalski wskazuje, że takie okoliczności dodatkowo komplikują ocenę niezależności podejmowanych działań.
Przedstawiciele obozu rządzącego przedstawiają natomiast zmiany wokół Trybunału jako element przywracania praworządności i naprawy instytucji po wieloletnim kryzysie.
„Die Welt” przypomina również błędy poprzednich rządów
Niemiecka profesor nie ogranicza swojej analizy do działań obecnego rządu. W komentarzu przypomina także początki kryzysu konstytucyjnego z 2015 roku, kiedy kończąca rządy Platforma Obywatelska podjęła próbę wyboru pięciu sędziów TK. Ówczesny Trybunał uznał, że wybór części kandydatów był niezgodny z konstytucją. Po przejęciu władzy przez PiS doszło do kolejnych decyzji dotyczących obsady Trybunału, a następnie do sporów o publikację i wykonywanie jego orzeczeń. Rostalski wskazuje, że problem politycznego wpływu na obsadę TK nie dotyczy wyłącznie jednego ugrupowania.
Powoływanie sędziów w taki czy inny sposób politycznie ukształtowanych nie jest specyfiką prawicowych konserwatystów
– zauważa niemiecka prawniczka.
W jej ocenie wieloletni konflikt sprawił, że Trybunał utracił znaczną część autorytetu jako instytucja mająca rozstrzygać spory konstytucyjne.
Niemiecka profesor: potrzebny jest nowy początek
W końcowej części komentarza Rostalski ocenia, że obecnego kryzysu nie da się rozwiązać wyłącznie poprzez zmianę personalną w Trybunale. Jej zdaniem problem jest znacznie głębszy i wynika z wieloletniego podporządkowywania sporu o sądownictwo konstytucyjne bieżącej rywalizacji politycznej.
Sytuacja jest tak skomplikowana, że pomóc mógłby już tylko nowy początek
– pisze autorka.
Niemiecka profesor zwraca uwagę, że Trybunał Konstytucyjny powinien być instytucją, której rozstrzygnięcia są respektowane niezależnie od tego, kto sprawuje władzę. Tymczasem wieloletnie konflikty dotyczące wyboru sędziów, wykonywania orzeczeń oraz kompetencji kierownictwa doprowadziły do sytuacji, w której każda kolejna decyzja staje się przedmiotem politycznego sporu.
Komentarze
„Żałosna parodia”. Sędzia TK nie przebierał w słowach
Matczak uderza w rządzących. „To była strategia przejęcia”

„Sądowy zamach stanu”. Brytyjski publicysta oskarża Tuska i Brukselę

Żurek zapowiada kolejny krok. Teraz na celowniku Sąd Najwyższy

„Wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”. Bogucki ujawnia kulisy wejścia prezydenta do TK









