Szukaj
Konto

Krzysztof Stanowski nie gryzł się w język: "Nie rozumiesz swojej pracy"

Krzysztof Stanowski
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube
Artur Baranowski, finalista „Jeden z dziesięciu”, który w ostatnim odcinku wprawił w osłupienie widzów i brawurowo awansował do finałowego odcinka, nie wystąpił ostatecznie w odcinku finałowym. Głos w sprawie zabrał Krzysztof Stanowski.

Wideo z 28-letnim Arturem Baranowskim, który wziął na siebie wszystkie pytania i odpowiedział bezbłędnie na każde z nich, błyskawicznie stało się viralem, a sam uczestnik teleturnieju zdobył z miejsca ogromną popularność.

Czytaj więcej: Rekord w "Jeden z dziesięciu". Tadeusz Sznuk nie mógł w to uwierzyć

Artur Baranowski nie dotarł na finał "Jeden z dziesięciu"

O sprawie jako pierwszy poinformował portal Onet.pl. Przekazano, że Artur Baranowski z powodu awarii auta nie dotarł na nagranie finałowego odcinka teleturnieju. Samochód odmówił posłuszeństwa na trasie, mniej więcej dwie godziny drogi od studia TVP3 w Lublinie, gdzie nagrywany jest "Jeden z dziesięciu".

Pan Artur Baranowski, zgodnie z regulaminem programu, wygrał nagrodę w wysokości 10 tys. zł za zdobycie największej liczby punktów w 140. edycji

- wskazano w komunikacie Euromedia TV, czyli producenta programu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rekordzista nie wystąpił w finale "Jeden z dziesięciu". Jest oficjalny komunikat

Krzysztof Stanowski nie gryzł się w język

Jak masz gościa, o którym mówi cała Polska i psuje mu się auto, to wysyłasz helikopter i ekipę reporterską i pokazujesz akcję w Wiadomościach. I grzejesz tym na maksa. Jeśli zamiast tego machasz ręką i mówisz gramy bez niego, to nie rozumiesz swojej pracy

- napisał Krzysztof Stanowski na Twitterze.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.11.2023 09:55
Źródło: tysol.pl