Karol Nawrocki ostrzega ws. TK. „To spotka się z moją twardą odpowiedzią”

-
Karol Nawrocki skrytykował ślubowanie Macieja Berka przeprowadzone w Sejmie.
-
Pałac Prezydencki oczekuje dokumentów potwierdzających wymagany staż zawodowy Berka.
-
Prezydent zapowiedział stanowczą reakcję i przedstawił koncepcję resetu TK po 2027 roku.
Karol Nawrocki o ślubowaniu Berka. "Scenariusz istnego cyrku"
Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie udzielonym Piotrowi Witwickiemu i Joannie Miziołek dla Polsat News i Interii odniósł się do sporu wokół ślubowania Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Były minister złożył w środę ślubowanie w Sejmie, bez udziału głowy państwa. Prezydent określił przebieg wydarzeń jako "scenariusz istnego cyrku" i wyjaśnił, dlaczego odmówił przyjęcia przysięgi.
"Jeśli są wątpliwości formalne i strategiczne, natomiast najważniejsze są te formalne w odniesieniu do pana ministra Berka, to mam obowiązek nie przyjmować takiej przysięgi od ministra Berka" - powiedział Karol Nawrocki i jak podkreślił, Kancelaria Prezydenta nadal oczekuje na dokumenty potwierdzające wymagane doświadczenie zawodowe Macieja Berka.
"My ciągle w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku, czyli potwierdzenie 10 lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego" - zaznaczył prezydent.
Pałac Prezydencki czeka na dokumenty. Karol Nawrocki krytykuje Berka
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że osoby ubiegające się o zatrudnienie muszą wykazywać swoje kwalifikacje, a podobne wymagania powinny obowiązywać również kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego.
"Nie możemy również stawiać w takiej sytuacji Polaków, w której aplikujący do zwykłej codziennej pracy w korporacji, czy to student, czy pracownik, musi wykazać się swoim doświadczeniem, inaczej tej pracy nie dostanie, a pan minister Berek nie musi, bo jest od premiera Donalda Tuska" - stwierdził prezydent. Jak wyjaśnił, o przedstawienie dokumentów występował minister Zbigniew Bogucki, jednak Kancelaria Prezydenta nadal ich nie otrzymała.
"Nie dostaliśmy ich, nadal na nie czekamy. Była dobra wola, ale po tym, co się wydarzyło, widzimy, że takie osoby nie mogą być sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Osoby, które nie mają świadomości, że należy taką przysięgę złożyć wobec prezydenta" - ocenił Karol Nawrocki.
Podczas rozmowy przypomniano, że publicznie dostępne jest zaświadczenie Okręgowej Rady Radców Prawnych dotyczące uprawnień Berka. Zdaniem prezydenta dokument ten nie potwierdza jednak wymaganego stażu wykonywania zawodu. Sam Berek przekonywał wcześniej w Polsat News, że nikt z Kancelarii Prezydenta nie zwrócił się do niego bezpośrednio o takie dokumenty, a ponadto nie ma do tego podstawy prawnej.
Karol Nawrocki odpowiedział, że to Sejm powinien zweryfikować doświadczenie zawodowe kandydata. Zwrócił również uwagę, że zaświadczenie wystawiono dopiero po posiedzeniu komisji sejmowej.
"Zaświadczenie wystawiono już po posiedzeniu komisji sejmowej. To jest niepokojące. Jako prezydent dysponuję dwoma opiniami prawnymi wybitnych konstytucjonalistów, na które powoływali się również moi ministrowie. Oni mówią wprost o moim obowiązku nieprzyjmowania takiej przysięgi, jeśli są wątpliwości formalne, prawne czy konstytucyjne" - podkreślił.
Karol Nawrocki odpowiada na opinię Komisji Weneckiej
W trakcie wywiadu poruszono także kwestię stanowiska Komisji Weneckiej, która w swojej opinii wskazała na obowiązek przyjęcia ślubowania od sędziów TK. Przywołano również orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2015 roku. Prezydent przypomniał, że skierował do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem. Podkreślił przy tym, że to polski Trybunał jest właściwym organem do rozstrzygania kwestii ustrojowych.
"Konstytucja RP Polski jest obowiązującym głównym źródłem prawa w Polsce. Jeśli zobaczymy artykuł 8 czy artykuł 87, to nie znajdziemy tam Komisji Weneckiej. Bardzo jej dziękujemy za opinię, ale jest to opinia, która nie stanowi zmiany prawa w Polsce" - powiedział Karol Nawrocki. Prezydent zarzucił również Komisji Weneckiej brak podobnego zainteresowania innymi sporami dotyczącymi praworządności w Polsce, wskazując między innymi na sytuację w prokuraturze.
"Zapoznałem się z opinią Komisji Weneckiej, natomiast stojąc na gruncie konstytucji jako źródła prawa w Rzeczypospolitej Polskiej, jestem zobowiązany do tego, aby jej przestrzegać i nikt w Polsce nie może zostać sędzią ani sądu powszechnego, ani Trybunału Konstytucyjnego bez złożenia przysięgi wobec prezydenta" - podkreślił.
Prezydent zapowiada reset TK. Wskazuje jesień 2027 roku
Karol Nawrocki odniósł się również do trwającego od lat sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział dążenie do jego rozwiązania, wskazując jesień 2027 roku jako możliwy moment wypracowania politycznego porozumienia.
"Ja za ten chaos w Trybunale Konstytucyjnym jako prezydent Polski, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać. I stąd moje decyzje" - powiedział. Prezydent zgodził się z oceną, że Trybunał stał się politycznym łupem. Zaznaczył jednak, że sposobem na zakończenie sporu nie jest powoływanie kolejnych osób związanych z ugrupowaniami politycznymi.
"Rozwiązaniem tego chaosu nie jest z całą pewnością dokładanie kolejnych polityków do Trybunału Konstytucyjnego, tylko zbliżanie się w sposób konsekwentny do roku 2027, do jesieni, i do pewnego resetu i rozwiązania kwestii Trybunału Konstytucyjnego" - stwierdził Karol Nawrocki. Pytany o możliwe zmiany zasad wyboru sędziów, w tym propozycję większości kwalifikowanej czy koncepcję Mateusza Morawieckiego zakładającą losowanie i głosowanie większością trzech piątych parlamentu, prezydent nie wskazał konkretnego rozwiązania. Podkreślił natomiast potrzebę porozumienia ponad podziałami.
"Nie potrzebujemy polityków w Trybunale Konstytucyjnym, niezależnie od tego, z jakiej partii czy z jakiej większości parlamentarnej, tylko potrzebujemy silnego organu konstytucyjnego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny" - zaznaczył.
Karol Nawrocki ponownie skrytykował kandydaturę Macieja Berka, określając go jako "prawą rękę" Donalda Tuska. W jego ocenie powoływanie do Trybunału osób bezpośrednio związanych z obozem rządzącym nie sprzyja odpolitycznieniu tej instytucji.
Karol Nawrocki zapowiada "twardą odpowiedź" w sprawie TK
Prezydent odniósł się także do możliwości rozpoczęcia pracy w Trybunale Konstytucyjnym przez Macieja Berka. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przekaże prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu formalną odpowiedź dotyczącą jego statusu.
"Jak rozumiem, bez potwierdzenia, że jest to sędzia Trybunału Konstytucyjnego, pan minister Berek nie może podjąć obowiązków pracy" - stwierdził Karol Nawrocki. Jednocześnie zapowiedział stanowczą reakcję na ewentualne rozpoczęcie orzekania przez osoby, które nie złożyły ślubowania wobec głowy państwa.
"Podejmowanie pracy przez sędziów, którzy nie złożyli przysięgi wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, spotka się z moją twardą odpowiedzią" - zapowiedział. Dopytywany o konkretne działania, prezydent nie ujawnił szczegółów.
"Jasno składam deklarację, że podejmowanie obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez osoby, które nimi nie są, spotka się z moją reakcją" - podsumował Karol Nawrocki.
Komentarze
Prezes TK Bogdan Święczkowski: Trwa ustrojowy zamach stanu

Zastępcy Prokuratora Generalnego w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego. Stanowcze oświadczenie

Wielka manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jest data

Samuel Pereira: Prezydent RP to nie długopis

Demagog wziął pod lupę Tuska. "Manipulacja"







