Jutro ostatnia szansa na wypisanie dziecka z "edukacji zdrowotnej".
Stanisław Fischer: Dlaczego robicie taki szum, od czego wy chcecie polską szkołę ocalać? Przecież dzieci chodzą, szkoły, chodzą na lekcję, już od lat, no i nic takiego się nie dzieje, co się państwo tak … co państwo tak szumią?
Magdalena Czarnik: Słuszne pytanie, bo szkoły nadal stoją, budynki nawet są remontowane, nawet są modernizowane, wygląda na to, że idziemy do przodu.
Nawet nauczyciele tam uczą.
Nawet się zdarzają sensowni nauczyciele. Ale chcemy przypomnieć rodzicom o tym, że powinni wyegzekwować swoje prawa i wypisać dzieci z pseudo-zdrowotnej edukacji, która to tak naprawdę w swojej zamiarach posiada seksualizowanie naszych dzieci. Jest to istotna część całego programu, tak zwanej "edukacji zdrowotnej" i jest na tym dużo lukru natomiast jest też tam trucizna.
Ale przecież tam jest wpisane, że to jest edukacja zdrowotna, że chodzi o zdrowie naszych dzieci. Jaka seksualizacja?
Zajrzyjmy do działu dojrzewania i do działu "zdrowie seksualne", a także do działu, "zdrowie psychiczne" i tam w tych działach wystarczająco dużo kwiatków znajdziemy, które korespondują całkiem dobrze, nawet ze standardami edukacji seksualnej WHO, przed którymi ostrzegamy już od ponad dziesięciu lat i na przykład jest tam w podstawie programowej naszej Pani Minister Nowackiej, że mamy poinformować trzynastoletnie już dzieci o tym, że "stosunki seksualne mogą być podejmowane, jeśli strony się na nie zgodzą".
Trzynastoletnie dzieci?…
Tak, już w klasach siódmej ósmej mamy o tym dzieci informować i potem jeszcze im przypominać w kolejnych klasach o tym. Jedyne kryterium podjęcia stosunków seksualnych, to jest, że kiedy się zgodzą.
Drodzy rodzice, tak, że zastanówcie się dobrze, czy chcecie, żeby takie zdrowie
było, że tak powiem promowane wśród waszych dzieci, w wieku 13 lat, tak?
Tak, siódma ósma klasa naszym dzieciom mamy o tym mówić.
Gratuluję…
I mamy też w tej "podstawie programowej" literki LGBTQ+
Aaa no to same kwiatki!
A więc mamy dzieci też poinformować o "prawach osób LGBT" o ich "społecznej roli". Mamy dzieciom przedstawić takie sposoby "układania sobie życia", które są "różnorodne", ale przecież musimy tutaj być "tolerancyjni" i zachować się tak
"odpowiednio" w stosunku do tych "mniejszości seksualnych", którym też przysługują pewne "prawa". I te wszystkie treści w podstawie programowej są…
Popatrzmy na to też z tej strony, że leży projekt ustawy w naszym Parlamencie o związkach partnerskich. Prawda? Wiadomo jakich - jednopłciowych
No leży i to już od jakiegoś czasu. Tak.
Leży leży, więc chcą nasi tutaj rządzący wychować nam społeczeństwo
właśnie w szkołach, już od małego przyzwyczajać ich do tych "literek" LGBT i do tego, że "to takie fajne" kiedy dwóch Panów, albo dwie Panie udają małżeństwo. I jeśli już tak ich w tym "sosie wymoczą", to później przyjęcie takiej ustawy pójdzie dużo łatwiej. Prawda!?
Ale to tylko krok od tego, co było niedawno jeszcze w Stanach za poprzedniego Prezydenta, gdzie nauczyciele wręcz namawiali dzieci do "tranzycji", do udawania, że można zmienić płeć, do wszystkich takich tragicznych ruchów, które potem często w wypadku tych osób kończą się nawet w próbami samobójczymi. Bo potem człowiek już nieodwracalne kroki podejmuje i co robić życiem, tak?
Tak, niestety wiemy jakie żniwo straszne na zachodzie zbiera ta ideologia
"transseksualizmu", który można sobie "odkryć w sobie" w trakcie życia
Mamy w postawie programowej tego przedmiotu również takie zapisy o tym, że
tam jest to ładnie tak napisane, że "powinno się odkrywać
rozwój psychoseksualny". Tak? Że nasz dzieci mają być "otwarte" na ten "rozwój psychoseksualny".
A cóż to za "rozwój"?
No właśnie dajmy na to, "odkrycie" w sobie może "tożsamości homo", może "bi", może "trans", może "quer" i nie wiadomo jakiej.
Więc tu jest wyraźnie ścieżka wskazana, że mamy dzieciom SUGEROWAĆ, że być może, no w swoim ciele "nie czują się najlepiej"…
Zachód, w zasadzie się od tego już odwraca, obserwujemy takie sytuacje, jak na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie cała klinika Travisto, została zamknięta,
gdyż rodzice złożyli pozwy zbiorowe … rodzice tych okaleczonych dzieci, które są nieodwracalnie już po prostu uszkodzone, bezpłodne na całą resztę swojego życia.
Do takiej sytuacji dochodzi i już tam w Wielkiej Brytanii też
zakazano wchodzenia "transseksualistom" do szkół i prowadzenia "tych zajęć".
No tak! Bo to jest życie pozbawione pełni potem już.
Tak, więc, więc już na zachodzie widzimy, no nie jest wygrana walka, ale odwrót,
taki już następuje, a my tutaj w Polsce…
To bo oni ponieśli skutki! A my dalej brniemy.
Tak, tak. U nas te skutki też już są, ale jeszcze nie na taką skalę. Tak, że my ostrzygamy rodziców i mówimy, żeby dokładnie przyjrzeli się tej "podstawie programowej" i żeby też popatrzyli na to:
-KTO pisał tą "podstawię programową"!?
Bo tam też mamy takie sławetne nazwiska, jak profesor Zbigniew Izdebski, jak pani Antonina Kopyt, popatrzcie rodzice drodzy, KTO chce nasze dzieci "edukować"
Na résumé, na résumé tych osób, czy można zawierzyć im edukację dzieci?
A teraz można praktycznie też:
-Co rodzicie jeszcze mają szansę zrobić, żeby swoje dzieci, jakby ustrzec od tego, w cudzysłowie "dobra",
od tego, od tej nie wiem, "edukacji zdrowotnej".
W tym momencie drodzy rodzice, skorzystajcie z waszych praw i złóżcie rezygnację w szkole, po prostu jedno zdanie na kartce, że:
-Moje dziecko nie będzie uczęszczało na "TE" zajęcia.
I to się dzieje w skali całego kraju, naprawdę bardzo wiele szkół, nawet w całości szkoły są takie, które rezygnują z tego "przedmiotu", słysząc naszą argumentację,
natomiast my jeszcze to,
Czyli Szkoła jako instytucja rezygnuje, nie to, że rodzice, tak?
Znaczy nie, rodzice, według rozporządzenia rodzic, każdy rodzic musi
złożyć rezygnację,tak, Ja to tak powiedziałam troszkę w skrócie.
Czyli jak 100% rodziców składa, to wtedy szkoła nie ma o czym rozmawiać?
Tak, tak, tak, tak.
I no, musi zebrać je dyrektor te rezygnacje, no bo Pani Minister zadecydowała, że wszystkie dzieci są zapisane, początkowo i my musimy je wypisać. A zupełnie odwrotnie mamy sytuację z religią, że musimy dziecko wpisać, żeby, żeby chodziło, więc to też taka dysproporcja mocna występuje.
No tak, to widać, że to jest sterowane na wygaszenie religii i wrzucenie czegoś na siłę nowego.
A co z takimi wypadkami, które mi się obiły o uszach, że na przykład, niektóre szkoły, utrudniają rodzicom wypisanie, twierdzą, że potrzebne są jakieś
formularze od szkoły, formularze z kuratorium,
jakieś takie rzeczy, które na ostatnią chwilę oni wydadzą albo wcale, co, co, co robić wtedy i jak się bronić?
Tak, mamy dużo doniesień na ten temat i odpowiadamy rodzicom, którzy do nas do naszej koalicji piszą. Mamy tutaj, mamy tutaj zaplecze prawników, którzy analizują te rozporządzenie i naprawdę dyrektor nie może wymagać tego od rodzica tylko na formularzu ze szkoły może wypisać.
Nie ma tego w podstawie prawnej.
Nie ma tego, nigdzie nie ma do tego podstawy prawnej, nie ma też nigdzie w podstawie prawnej nic do tego żeby żądać podpisu obu rodziców na tej rezygnacji, też takie sytuacje mieliśmy, wystarczy jeden i wystarczy, żeby to było złożone. Nawet jeśli było złożone przed wakacjami, to powinno być przyjęte przez szkołę. Natomiast wiemy o tych sytuacjach, że rodzice, no, jeszcze raz składają, ale ok, to może jest najmniejszy problem.
Dużo większy problem jest taki, że szkoły w ten sposób zachęcają, że nauczyciele mówią, że dzieci będą zapiekanki piekły na edukacji zdrowotnej i dzieci chcą przyjść na tę przerwę.
Znaczy, dzieci wymuszają na rodzicach, że one chcą coś fajnego robić, taka jest jak przynęta dla ryby po prostu.
Tak i różne tutaj manipulacje i fortele są stosowane, włącznie też z tym, że ta edukacja zdrowotna pojawia się w środku lekcji, no i wtedy co to dziecko ma robić, tak?
No tak, okienko się robi.
A religie przypominam, dali na początek albo na koniec, żeby było się łatwo wypisać.
Tak. Edukacja zdrowotna też może być pierwsza albo ostatnio, ale to zależy od dyrektora, natomiast kiedy jest w środku, no nie mamy podstawie prawnej, żeby zarzucić dyrektorowi, że powinien przenieść tą lekcję pierwszą, lub ostatnią. Może być tak, a może być tak. I niestety są lewicowi dyrektorzy.
Przepraszam, jednak są świetne w szkołach.
Są tak, ale, no właśnie, tutaj właściwie do 25 września, żadne dziecko nie powinno być zmuszane do uczestniczenie w takich zajęciach, a takie sytuacje też mamy, zgłaszane, że dyrekcja mówi, że już mamy te zajęcia, więcty przyjdź, musisz tutaj siedzieć a ewentualnie potem się zobaczy.
Drodzy rodzice, reagujcie na to, zgłaszajcie do nas, łączcie się ze sobą, ci rodzice, którzy macie te same poglądy, to jest bardzo ważne, żeby żaden rodzic nie czuł się osamotniony. Nas rodziców, którzy rozpoznali to manipulację i sobie jej nie życzą jest naprawdę dużo i coraz więcej. Tu mieliśmy manifestację przed chwilą i mądrzy ludzie policzyli nasz ruch społeczny.
Tak, jesteśmy w Warszawie przed Świętą Anną akurat.
Tak, nasz ruch społeczny, który rośnie, rośnie, rośnie mocno od dnia pierwszego grudnia 2024, kiedy też tutaj pod Kolumną Zygmunta, mieliśmy pierwszą naszą
manifestację, kiedy nas tutaj było ponad 15 tysięcy obywateli, rodziców, nauczycieli właściwie z całego kraju. I policzyliśmy sobie nas wszystkich, którzy organizowali manifestacje później w kolejnych miastach, i w Krakowiei w Szczecinie we Wrocławiu i w mniejszych miejscowościach i w większych. Naprawdę płomień poszedł przez całej kraj i dużo dużo rodziców się przyłączyło. Do tego jeszcze listy wysyłane do Ministerstwa, konsultacje, kto brał udział, policzyliśmy się wszyscy wszyscy wyszło, że jesteśmy prawie już blisko 2 milionów.
Tak, no to to już jest prawdziwa siła?
Naprawdę, to jest duże siła społeczna, która się stworzyła.
Można powiedzieć, że się odradza jakby solidarność na nowo w Narodzie.
No i jesteśmy z Tygodnika Solidarność.
Tak, też, też takie porównania pani kurator nasza, prawdziwa która się troszczy naprawdę o dzieci, mówiła właśnie o tym, o tym porównaniu, z tego porównania oczywiście jesteśmy dumni.
Także, pomyślcie o tej liczbie, jest nas naprawdę bardzo dużo i co co raz więcej, świadomych rodziców i świadomych nauczycieli.
Nie, jesteście sami.
Nikt nie jest sam i rodzice, piszcie do nas. Mamy też taki adres, na który prosimy się zgłaszać: www.egzekwujemy.prawarodzicow.eu
Egzekwujemy prawa rodziców, po prostu pamiętacie,
bez "ó", bez "ó", bez.
"eu" mamy końcówkę taką europejską, ponieważ kwestia obrony praw rodziców jest sprawą nie tylko polską, jest ogólnoeuropejską.
Ale to jest egzekwujemy prawa rodziców przez "o" pisane, tak?
Tak, tak, przez o, tak jak…
To będzie też w druku, tak że.
Tak, tak, tak.
W każdym bądź razie stworzyliśmy taką taki adres internetowy, na który rodzice się do nas zgłaszają, stworzyliśmy materiały do kampanii informacyjnej na stronie www.takdlaedukacji.pl. To jest tutaj też na tych naszych znaczkach,
"tak dla edukacji kropka pl."
Tam można pobrać materiały, wspaniałą broszurę, ja tutaj mogę pokazać,
wspaniałą broszurę Pana Doktora Zbigniewa Barcińskiego, naszego eksperta, który fantastycznie zestawił wszystkie argumenty, wszystkie cytaty kontrowersyjne z podstawy programowej "edukacji zdrowotnej" tutaj.
Nie, będziemy tam musieli dać na, na, na druku, bo ja widzę, że tutaj na naszym filmie jest to odwrócone w lustrzanym.
Aha, no tak, tak, tak, tak. Ale, odsyłam do tej strony www.takdlaedukacji.pl. Tam naprawdę znajdziecie Państwo bardzo wiele argumentów, których druga strona nasi oponenci nie są w stanie zwalczyć.
To są, to są argumenty zdroworozsądkowe. Prezentujemy wartości chrześcijańskie,
które, które są również wartościami uniwersalnymi, służącymi ludziom w różnych krajach, religiach, wyznaniach. Nasza po prostu cywilizacja chrześcijańska jest najlepsza i tego, tego dowodzimy. I chcemy, żeby nasze dzieci w tych wartościach były wychowywane.
Bo wszystkie wolności obywatelskie, z których korzystamy w obecnym systemie mimo wszystko, wynikają z naszej kultury chrześcijańskiej. Tych wartości nie ma w innych kulturach. Nie wywiedzie się ich z hinduizmu, z muzułmań…, znaczy z islamu i z wszystkich innych kultur.
Otóż to, otóż to.
A już na pewno nie z pomysłów lewicowych. Tam już nie mam miejsce na żadną wolność.
Otóż to. I nie chcemy robić sieczki w głowach naszych dzieci. I jeśli, drodzy rodzice, jeśli nie będziemy się przeciwstawiać, tym planom Unii Europejskiej, która chce nas w chłonność do Europejskiego Obszaru Edukacyjnego, narzucając nam właśnie tą seks-edukację, narzucając nam ideologię, klimatyzmu, imigracjonizmu, genderyzmu, to wszystko będzie teraz w szkołach, jeśli nie będziemy protestować, na edukacjach obywatelskiej. Zobaczcie, jakie nowe przedmioty się pojawiły. Zobaczcie, jak bardzo redukowane są podstawy programowe do historii, do polskiego, do innych przedmiotów, geografia, tak samo biologia. Już na języku polskim nasze dzieci już mają nie czytać literatury poważnej, nie mają się dowiadywać, co napisał Jan Paweł II, co mówił ojciec Maksymilian Kolbe. Z historii wyrzucono żołnierzy na Westerplatte, "Po co to mamy przekazywać kolejnym pokoleniom?". O Monte Cassino się dzieci nie dowiedzą na historii. I mogłabym tu wyjąć i cytować naprawdę, co zostało wyrzucone.
To trochę brzmi jak germanizacja, nie tylko europeizacja.
To jest wynarodawianie, a do tego właśnie i germanizacja i nie wiadomo co jeszcze. Klimatyzacja, pseudonaukowość zupełna w tej ideologii, więc niestety nasza walka z "edukacją zdrowotną", to jest taki, no początek tak naprawdę, my mamy jeszcze znacznie więcej problemów w tej edukacji.
Jest gdzie się rozwinąć, jest gdzie się rozwinąć. Ludzie, brońcie swoich dzieci.
Tak, tak i musimy patrzeć tak szeroko, musimy patrzeć tak szeroko i nie dać naszych dzieci seksualizować, bo ta seksualizacja tak naprawdę jest po to żeby nasze dzieci ogłupiać.
Kochani, jeżeli pozwolicie zseksualizować swoje dzieci przedwcześnie, to uderzy też i w was. To nie jest tak, że tylko one poniosą kiedyś konsekwencje, jak wyjdą z domu. To może was uderzyć, nawet jak dziecko będzie miało 14 lat, nagle możecie zostać dziadkami, nagle będzie pełno ludzi, którzy nagle będą chcieli was zmuszać do aborcjonowania dziecka. Czasami nawet nie pytają rodziców o zgodę, tylko już dziecku to wbijają w głowę w szkole, albo jakiś tam, jakiś lekarz podejmuje decyzję, usiłuje podjąć decyzję za rodziców.
Tak, że, no, naprawdę, uważajcie, co się dzieje z waszym dziećmi, bo potem, wy poniesiecie konsekwencje, często to są konsekwencje, które się ponosi do końca życia. Niektóre z nich są dobre, no bo jak się dziecko urodzi, to jednak jest też i cud Boży, ale niektóre są tragiczne. Tak, że uważajcie na dzieci i dziękuję bardzo za rozmowę.
Ja tylko jedno jeszcze pytanie w ramach takiej "reklamy", no bo na przykład Ordo Iuris proponuje pomoc prawną rodzicom, którzy mają takie przeszkody. Czy u was też jest taka możliwość, albo jakiś przekierowanie?
Tak, jak najbardziej, Ordo Iuris też weszło od naszej koalicji i stanowią nasze zaplecze eksperckie od przepisów prawnych.
Czyli to oni od was z koalicji ratują?
Tak, tak, tak, że my jesteśmy połączeni, współpracujemy niemalże na bieżąco.
I rodzice mogą otrzymać u was też pomoc prawną, przez właśnie Ordo Iuris?
Tak, tak, jak najbardziej, mamy naprawdę wielu wspaniałych ekspertów, z naszej koalicji jest blisko, z 90 organizacji i rodzicielskich i nauczycielskich i patriotycznych wolnościowych i jesteśmy podzieleni, kto się czym zajmuje i naprawdę staramy się demaskować to zakłamanie, jakie minister Nowacka do polskiej szkoły wprowadza.
Tak, że zapraszam Państwa jeszcze raz, na naszą stronę do Tygodnika Solidarność,
ale też zapraszam tutaj na stronę Stowarzyszenia i jak najbardziej korzystania, bo tam jest szeroka paleta ekspertów, także po to, żeby czasem ratować dzieci, potrzebni są eksperci z różnych dziedzin, tak? Na przykład, żeby jakieś sprawy w kuratorium wyjaśniać, żeby napisać pismo prawnicza jakoś tam zgodne, no to wszystko Państwo oferują.
Tak, jak najbardziej.
Bardzo dziękuję.
