"Informujemy, że...". Oko.press przerywa milczenie ws. zatrzymanego dziennikarza Radosława G.

W sobotę policjanci stołecznej komendy policji musieli podjąć na warszawskim Żoliborzu interwencję wobec kompletnie pijanego mężczyzny. Mężczyzna próbował wsiąść do samochodu i odjechać...
- Dziś w nocy kompletnie napruty dziennikarz @oko_press niejaki zataczając się na oczach funkcjonariuszy, wsiadł do samochodu i uruchomił silnik. Interweniujących policjantów obrzucił wyzwiskami i zaczął się z nimi szarpać. Musieli użyć środków przymusu
- pisał Cezary Gmyz.
Dziś okazuje się, że współpraca z Radosława G. z Oko.press dobiegła końca. Redakcja wydała w tej sprawie oświadczenie.
Informujemy, że z dniem 31 lipca 2021 rozwiązujemy - za porozumieniem stron - umowę o pracę z Radosławem Grucą. Dziękujemy Radkowi za rok wspólnej pracy. Ubolewamy nad tym, że kończy się w takich okolicznościach
- czytamy w oświadczeniu.
Oświadczenie redakcji https://t.co/q7A5ZiqKqh pic.twitter.com/IYv0EqZW2o
— OKO.press (@oko_press) July 28, 2021
"OKO.press" o polskiej pisarce: Antysemitka, która w czasie wojny ratowała Żydów. Internauci reagują
"Badanie krwi potwierdziło obecność narkotyków". Nowe informacje ws. zatrzymania dziennikarza oko.press Radosława G.

OKO.press atakuje wiceszefa Ordo Iuris. Dr. Tymoteusz Zych: Jeśli nie sprostują, będę bronił dobrego imienia w sądzie

Zmiany redaktorów naczelnych w Polska Press OKO.press porównuje do „Nocy długich noży” z czasów Hitlera
NYT dramatycznie w leadzie: "Exodus gejów z Polski". NYT w treści: "Trudno powiedzieć ilu wyjeżdża". A autorka z OKO Press


