Dr. Paweł Drobny: Ekonomiści powinni milczeć na temat niedzieli
12.10.2017 10:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Czy banki i giełdy działają w niedzielę? Nie. A mimo to rynek finansowy działa sprawnie. Dlaczego zatem przedstawiciele sieci handlowych tak mocno bronią możliwości handlu we wszystkie dni tygodnia? O wolnych niedzielach z dr. Pawłem Drobnym z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie rozmawia Andrzej Berezowski.
- Czy ekonomia to właściwa nauka do rozstrzygnięcia sensu zakazu pracy w niedzielę?
- Moim zdaniem źle się dzieje, że spór między przeciwnikami i zwolennikami pracy w niedzielę próbuje się rozstrzygnąć za pomocą ekonomii. Ekonomiści powinni milczeć na temat niedzieli. Niedziela nie ma sensu ekonomicznego. Ma sens nieekonomiczny. Powinna być czasem wolnym od pracy, ponieważ jest to czas święty, a świętość nie jest przedmiotem zainteresowania ekonomii.
- A jednak zwolnicy i przeciwnicy zakazu handlu w niedzielę przywołują argumenty ekonomiczne.
- Jesteśmy zaprogramowani na to, by wszystko rozpatrywać przez pryzmat ekonomii. We wszystkim szukamy przychodów, kosztów i zysków.
- Zaprogramowani?
- Nauka na uczelniach ekonomicznych opiera się na metodzie zakorzenionej przede wszystkim w nurcie neoklasycznym, który ma liczne ograniczenia. Nie uwzględnia tego, że gospodarka, rynek są wkomponowane w procesy społeczne, że są rzeczy ważniejsze od tego, co nazywamy wartościami ekonomicznymi, takie, które się wymykają rozumowaniu ekonomicznemu.
Powinniśmy chronić niedzielę jako dzień wolny od pracy nie tyle po to, aby był to dzień wolny, ale dlatego, że jest to w naszej kulturze czas święty.
- Pojęcie "czas święty" nieodparcie wiąże się z religią.
- Słowo "święty" oznacza "odmienny", "inny", "przynależny do bóstwa". Musi to być dzień całkiem inny od sześciu pozostałych dni tygodnia, w które pracujemy.

- Moim zdaniem źle się dzieje, że spór między przeciwnikami i zwolennikami pracy w niedzielę próbuje się rozstrzygnąć za pomocą ekonomii. Ekonomiści powinni milczeć na temat niedzieli. Niedziela nie ma sensu ekonomicznego. Ma sens nieekonomiczny. Powinna być czasem wolnym od pracy, ponieważ jest to czas święty, a świętość nie jest przedmiotem zainteresowania ekonomii.
- A jednak zwolnicy i przeciwnicy zakazu handlu w niedzielę przywołują argumenty ekonomiczne.
- Jesteśmy zaprogramowani na to, by wszystko rozpatrywać przez pryzmat ekonomii. We wszystkim szukamy przychodów, kosztów i zysków.
- Zaprogramowani?
- Nauka na uczelniach ekonomicznych opiera się na metodzie zakorzenionej przede wszystkim w nurcie neoklasycznym, który ma liczne ograniczenia. Nie uwzględnia tego, że gospodarka, rynek są wkomponowane w procesy społeczne, że są rzeczy ważniejsze od tego, co nazywamy wartościami ekonomicznymi, takie, które się wymykają rozumowaniu ekonomicznemu.
Powinniśmy chronić niedzielę jako dzień wolny od pracy nie tyle po to, aby był to dzień wolny, ale dlatego, że jest to w naszej kulturze czas święty.
- Pojęcie "czas święty" nieodparcie wiąże się z religią.
- Słowo "święty" oznacza "odmienny", "inny", "przynależny do bóstwa". Musi to być dzień całkiem inny od sześciu pozostałych dni tygodnia, w które pracujemy.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.10.2017 10:00
Jutro 20 stycznia - niedziela wolna od handlu
19.01.2019 14:15
[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Krysztopy: Smutne, głodne hipermarkety
12.01.2019 01:35
"Rz": "Niedzielny zakaz dobija małe sklepy". A to bardzo ciekawe, bo polscy kupcy twierdzą co innego
09.01.2019 21:58

Komentarzy: 0
"W 2019 r. handlowa będzie tylko jedna niedziela w miesiącu. Między innymi z tego powodu upadnie ponad 5 tys. małych sklepów. Zakaz miał im pomóc, a wbił gwóźdź do trumny." - pisze Piotr Mazurkiewicz w artykule na RP.pl. Opinię tę ma potwierdzać badanie Euromonitor International, z którego wynika, że w tym roku rynek handlowy skurczy się w sumie o ok. 3,4 tys. placówek, ale realnie sytuacja małych, tradycyjnych sklepów jest dużo gorsza – ma ich zniknąć aż 5,2 tys. Sęk w tym, że w artykule nie ma jednoznacznego stwierdzenia, że spadek, o ile rzeczywiście ma miejsce, ma związek z ograniczeniem handlu, manipulacyjnie nazywanym "zakazem"
Czytaj więcej
W tym roku dzięki Solidarności po raz pierwszy wszyscy pracownicy handlu zdążą na Wigilię
21.12.2018 15:55

Komentarzy: 0
Jeszcze kilka lat temu, pracownicy niektórych sieci handlowych spędzali wigilijny wieczór na kasie w markecie zamiast z najbliższymi przy świątecznym stole. Dzięki Solidarności godziny pracy sklepów 24 grudnia zostały skrócone do 14.00. Reguluje to przygotowana przez „S” ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele.
Czytaj więcej
Niemiecki sąd wzmacnia przepisy o ograniczeniu handlu w niedzielę
18.11.2018 17:25


