DGP: Marian Banaś ma zamiar opublikować dwa niekorzystne dla PiS raporty

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” prezes NIK Marian Banaś zadecydował, kto w razie czego, będzie zastępował jego funkcję w Najwyższej Izbie Kontroli. Według gazety, szef NIK szykuje także dwa raporty, które mogą okazać się nieprzychylne wobec partii rządzącej.
Według ustaleń dziennikarzy "DGP" Banaś zadecydował, że w razie, gdyby nie mógł pełnić funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli jego obowiązki przejmie w pierwszej kolejności Małgorzata Motylow — zastępczyni Banasia, absolwentka prawa na Uniwersytecie Gdańskim, związana z NIK od 2001 r.
Następny w kolejności ma być inny wiceprezes NIK, do niedawna poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marek Opioła. Dopiero po Opiole ma znaleźć się wiceprezes Tadeusz Dziuba. "DGP" twierdzi, że ta kolejność nie jest przypadkowa.
Gazeta twierdzi również, że Marian Banaś może szykować przeciwko Prawu i Sprawiedliwości dwa raporty, które mogą wygenerować nowe kłopoty dla partii rządzącej.
W pierwszym ma chodzić o sprawę GetBack — piramidy finansowej, która upadła w ubiegłym roku. Z kolei w drugim o działalność KAS — Krajowej Administracji Skarbowej. Banaś miałby wykazać zasługi KAS w uszczelnianiu systemu podatkowego, które ukazałoby go w dobrym świetle.

"Moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej"
4 grudnia prezes NIK złożył oświadczenie, w którym poinformował, że "w poczuciu odpowiedzialności za NIK" nie zamierza ustąpić z piastowanej przez niego funkcji.
- Wobec pojawiających się w mediach różnych doniesień związanych z moją działalnością, ale przede wszystkim powodowany troską o przyszłość Najwyższej Izby Kontroli, pragnę oświadczyć, że byłem gotów złożyć urząd prezesa NIK, z przykrością stwierdziłem jednak, że moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej - mówił Banaś.
"Hotel na godziny" w krakowskiej kamienicy
Przypomnijmy, że o szefie NIK zrobiło się głośno we wrześniu, po opublikowaniu reportażu "Superwizjera". Ujawniono w nim, że w jednej z krakowskich kamienic należącej do Mariana Banasia znajduje się "hotel na godziny". Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.
28 listopada 2019 roku CBA zakończyło procedurę kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia, składanych przez niego w latach 2015-2019. Kontrola wykazała nieprawidłowości, które - w ocenie CBA - uzasadniają skierowanie sprawy do prokuratury. W toku czynności pokontrolnych opisanych w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym kontrolowany Marian Banaś złożył 23 października 2019 roku zastrzeżenia do ustaleń CBA. Zastrzeżenia te zostały w całości odrzucone przez Biuro, o czym kontrolowany został poinformowany 28 listopada 2019 roku.
W związku z ustaleniami kontroli 29 listopada 2019 roku CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia. W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Mariana Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu.
Źródło: gazetaprawna.pl
kpa
Następny w kolejności ma być inny wiceprezes NIK, do niedawna poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marek Opioła. Dopiero po Opiole ma znaleźć się wiceprezes Tadeusz Dziuba. "DGP" twierdzi, że ta kolejność nie jest przypadkowa.
Gazeta twierdzi również, że Marian Banaś może szykować przeciwko Prawu i Sprawiedliwości dwa raporty, które mogą wygenerować nowe kłopoty dla partii rządzącej.
W pierwszym ma chodzić o sprawę GetBack — piramidy finansowej, która upadła w ubiegłym roku. Z kolei w drugim o działalność KAS — Krajowej Administracji Skarbowej. Banaś miałby wykazać zasługi KAS w uszczelnianiu systemu podatkowego, które ukazałoby go w dobrym świetle.

"Moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej"
4 grudnia prezes NIK złożył oświadczenie, w którym poinformował, że "w poczuciu odpowiedzialności za NIK" nie zamierza ustąpić z piastowanej przez niego funkcji.
- Wobec pojawiających się w mediach różnych doniesień związanych z moją działalnością, ale przede wszystkim powodowany troską o przyszłość Najwyższej Izby Kontroli, pragnę oświadczyć, że byłem gotów złożyć urząd prezesa NIK, z przykrością stwierdziłem jednak, że moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej - mówił Banaś.
"Hotel na godziny" w krakowskiej kamienicy
Przypomnijmy, że o szefie NIK zrobiło się głośno we wrześniu, po opublikowaniu reportażu "Superwizjera". Ujawniono w nim, że w jednej z krakowskich kamienic należącej do Mariana Banasia znajduje się "hotel na godziny". Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.
28 listopada 2019 roku CBA zakończyło procedurę kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia, składanych przez niego w latach 2015-2019. Kontrola wykazała nieprawidłowości, które - w ocenie CBA - uzasadniają skierowanie sprawy do prokuratury. W toku czynności pokontrolnych opisanych w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym kontrolowany Marian Banaś złożył 23 października 2019 roku zastrzeżenia do ustaleń CBA. Zastrzeżenia te zostały w całości odrzucone przez Biuro, o czym kontrolowany został poinformowany 28 listopada 2019 roku.
W związku z ustaleniami kontroli 29 listopada 2019 roku CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia. W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Mariana Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu.
Źródło: gazetaprawna.pl
kpa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 06.12.2019 21:34
Komentarze
Czarnek: Wyjście z UE wbrew interesom Polski, ale wojna z Brukselą jest koniecznością
20.09.2026 17:51

Komentarzy: 0
Przemysław Czarnek zadeklarował w Augustowie, że nie popiera obecnie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, ponieważ uważa taki krok za sprzeczny z interesem państwa. Jednocześnie zapowiedział zdecydowany sprzeciw wobec części polityk UE, które jego zdaniem uderzają w polską gospodarkę i rolnictwo. „Wojna z Brukselą jest koniecznością, ale nie oznacza wyjścia z Unii” – mówił.
Czytaj więcej
Lubelski radny Rozwoju Plus, wraca do PiS
18.09.2026 19:30

Komentarzy: 0
Zaledwie dziewięć dni po utworzeniu klubu Rozwój Plus w Radzie Miasta Lublin jego przewodniczący Marcin Jakóbczyk ogłosił odejście z nowego klubu i powrót do Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformował, decyzję podjął po osobistej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. „Pan prezes mnie wyraźnie przekonał” – powiedział radny. Nie wiadomo na razie, co zrobi pozostała trójka radnych Rozwoju Plus.
Czytaj więcej
Poseł Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego wraca do PiS
18.09.2026 12:56

Komentarzy: 0
Sławomir Skwarek opuszcza klub parlamentarny Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i wraca do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję ogłosił podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odniósł się przy tej okazji do piątkowego wyboru wicemarszałka Sejmu i postawy polityków Rozwoju Plus.
Czytaj więcej
Wrzesień zaczyna się we wrześniu
15.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Polityka i historia rozgrywają się na pewnej osi czasu, na której często trudno znaleźć początek pewnych zjawisk. Do wielkich trzęsień ziemi doprowadzić mogą wydarzenia tak drobne, że trudno je później odnaleźć w nawałnicy dziejów.
Czytaj więcej
Czterech lubelskich radnych wykluczonych z PiS. Czarnek wyjaśnia swoją decyzję
12.09.2026 19:02

Komentarzy: 0
Czterech radnych PiS z Lublina zostało usuniętych z partii po tym, jak utworzyli w Radzie Miasta klub Rozwój Plus. Jeszcze w środę deklarowali, że nie zamierzają opuszczać Prawa i Sprawiedliwości. Dwa dni później zapadła jednak decyzja o ich wykluczeniu, a pod uchwałą podpisał się prezes okręgu PiS Przemysław Czarnek. W rozmowie z Tysol.pl Przemysław Czarnek wyjaśnia, dlaczego lokalne władze PiS zdecydowały o usunięciu radnych z partii, i komentuje ich związki ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
