Szukaj
Konto

Czarnek o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz: To może doprowadzić do wcześniejszych wyborów

Przemysław Czarnek
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube | Autor: Kanał Zero | Przemysław Czarnek
– Rezygnacja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z funkcji ministra funduszy i polityki regionalnej to ogromne pęknięcie w obecnym rządzie, które może doprowadzić do wcześniejszych wyborów – ocenił w piątek wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. 

Rezygnacja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

22 października była minister poinformowała, że opuszcza rząd Donalda Tuska, ponieważ – jak napisała – wartości są dla niej ważniejsze niż stanowiska.

Bezpośrednim impulsem do jej decyzji było głosowanie w Sejmie dotyczące projektu zniesienia ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Projekt nie uzyskał wymaganej większości, jednak część posłów ugrupowań koalicyjnych, w tym Polski 2050, poparła proponowane zmiany.
Pełczyńska-Nałęcz uznała to za przykład odejścia od zobowiązań wobec wyborców.

Jej rezygnacja ujawniła także napięcia wewnątrz Polski 2050 i spór o przyszły kierunek ugrupowania.

Czarnek zabiera głos

Czarnek w piątek na konferencji prasowej w Łowiczu ocenił, że odejście Pełczyńskiej-Nałęcz to „ogromne pęknięcie w obecnym rządzie”. Jego zdaniem może to doprowadzić do wcześniejszych wyborów.

Mam taką nadzieję, że koledzy z tych części poszczególnych Polski 2050 zreflektowali się, że tkwiąc w tym rządzie niszczącym Polskę, szkodzą też sobie samym. Może takie były motywacje pani Pełczyńskiej-Nałęcz 

– powiedział wiceprezes PiS.

Dopytywany, czy minister może liczyć na współpracę z Prawem i Sprawiedliwością, odparł, że „wszyscy mogą liczyć na współpracę z PiS“.

Jesteśmy otwarci na tę współpracę 

– dodał.

Czarnek na konferencji prasowej został też zapytany o wynik czwartkowego głosowania w Sejmie nad nowelizację Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, która zakładała zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw było 215, a 9 wstrzymało się od głosu. 

Zdaniem polityka PiS wynik ten ujawnił kolejne podziały w obozie rządzącym.

To jest jakieś kolejne zarysowanie i pęknięcie na tych murach koalicji 13 grudnia 

– stwierdził. 

Nie jest tajemnicą, że część kolegów z PSL zdradziła swoje ideały i zagłosowała za liberalizacją w sprawach aborcji, tylko po to, żeby otrzymać w darze od KO właśnie zniesienie tej dwukadencyjności. No ale przegrali 

– zauważył Czarnek.

Wczoraj widziałem na twarzach kolegów z PSL-u, a siedzę bardzo blisko i widzę naprzeciwko tych kolegów, nie tylko smutek, ale wręcz wściekłość 

– dodał poseł PiS.

Jego zdaniem „politycy PSL zostali zdradzeni przez kolegów z Lewicy i z Platformy Obywatelskiej”.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2026 14:48
Źródło: PAP