Były burmistrz Fideszu pisze z więzienia. Oskarża władze o polityczne represje

- Balázs Bús przebywa w areszcie od 25 czerwca 2026 roku. Został zatrzymany dwa dni wcześniej w związku ze śledztwem dotyczącym Narodowego Funduszu Kultury. W odrębnym postępowaniu prokuratura podejrzewa go o korupcję w budapeszteńskiej dzielnicy Óbuda. Były burmistrz zaprzecza zarzutom.
- Balázs Orbán opublikował list Búsa z więzienia. Były samorządowiec oskarża wymiar sprawiedliwości o polityczne motywacje, próby wymuszenia zeznań i ograniczanie kontaktów z bliskimi.
- Bús porównuje swoją sytuację do represji komunistycznych. Nawiązuje do rewolucji węgierskiej w 1956 roku.
Balázs Orbán publikuje list z więzienia
Balázs Orbán, polityk związany z Fideszem, zamieścił na platformie X obszerny list Balázsa Búsa, byłego burmistrza III dzielnicy Budapesztu oraz byłego wiceprezesa Narodowego Funduszu Kultury Węgier.
We wprowadzeniu do wpisu Orbán porównał opisywane przez Búsa działania organów ścigania do politycznych procesów pokazowych z lat 50. XX wieku.
Według autora wpisu były samorządowiec jest przetrzymywany w areszcie, a celem wywieranej na niego presji ma być uzyskanie obciążających zeznań.
Nie boję się!
– tymi słowami Balázs Bús rozpoczyna list datowany na 22 października 2026 roku.
Dlaczego Balázs Bús trafił do aresztu?
Balázs Bús został zatrzymany 23 czerwca, a 25 czerwca sąd zastosował wobec niego areszt w związku z postępowaniem dotyczącym działalności Narodowego Funduszu Kultury (NKA).
Według informacji podawanych przez węgierskie media śledczy podejrzewają go o nieprawidłowości w gospodarowaniu środkami publicznymi, które mogły doprowadzić do powstania znacznej szkody majątkowej.
W odrębnym postępowaniu dotyczącym korupcji w budapeszteńskiej dzielnicy Óbuda prokuratura podejrzewa byłego burmistrza o przyjęcie łapówek o wartości co najmniej 150 mln forintów.
Bús zaprzecza popełnieniu przestępstw. Sam fakt przedstawienia zarzutów i zastosowania aresztu nie oznacza stwierdzenia jego winy.
Sąd przedłużył areszt do 25 grudnia
22 października 2026 roku sąd w Kecskemét zdecydował o przedłużeniu aresztu Balázsa Búsa do 25 grudnia 2026 roku.
Według informacji przekazanych przez węgierskie media, powołujące się na komunikat sądowy, podstawą decyzji było utrzymujące się uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa oraz istnienie przesłanek do dalszego stosowania aresztu.
W chwili publikacji tych informacji postanowienie nie było prawomocne.
Decyzja sądu stanowi formalne uzasadnienie dalszego pozbawienia wolności Búsa. Nie rozstrzyga jednak o jego winie ani o zasadności zarzutów dotyczących politycznych motywacji postępowania.
„Od czterech miesięcy jestem bezprawnie przetrzymywany”
W opublikowanym liście Bús przedstawia zupełnie inną ocenę swojej sytuacji.
Od czterech miesięcy jestem bezprawnie i nielegalnie przetrzymywany w więzieniu Csillag w Szegedzie
– napisał.
Były burmistrz zarzuca prokuraturze w komitacie Bács-Kiskun polityczne podporządkowanie Péterowi Magyarowi.
Twierdzi, że mimo współpracy z organami ścigania i udzielania odpowiedzi na wszystkie pytania jest poddawany presji mającej skłonić go do złożenia fałszywych zeznań.
Chociaż w pełni współpracowałem z prokuraturą i odpowiedziałem na każde pytanie, polityczni machinatorzy stojący za tym pokazowym procesem chcą, abym złożył zeznania sprzeczne nie tylko z prawdą i rzeczywistością, ale także z moją wiarą
– przekonuje Bús.
Polityk utrzymuje również, że od początku postępowania ograniczano mu możliwość komunikowania się ze światem zewnętrznym, co miało osłabić jego więzi z rodziną i bliskimi.
Zarzuty wobec prokuratury i sądu
Bús podważa zasadność dalszego stosowania aresztu. Zapewnia, że nie istnieje ryzyko jego ucieczki, ponieważ jeszcze przed zatrzymaniem deklarował gotowość współpracy ze śledczymi.
Kwestionuje również argumenty dotyczące możliwości ponownego popełnienia przestępstwa lub utrudniania postępowania.
W liście krytykuje także sąd w Kecskemét, zarzucając mu brak rzeczywistej kontroli nad wnioskami prokuratury.
Były burmistrz twierdzi, że sędziowie zatwierdzają wszystkie wnioski prokuratorskie dotyczące aresztowania. Nie przedstawia jednak danych, które pozwalałyby potwierdzić tę statystykę.
Bús oskarża ponadto Pétera Magyara o wywieranie politycznej presji na wymiar sprawiedliwości.
Nie ma żadnych wątpliwości, że jestem ofiarą politycznie zaaranżowanego procesu pokazowego
– stwierdził.
Są to oskarżenia formułowane przez polityka. Dostępne informacje o postępowaniu sądowym nie potwierdzają, że decyzje prokuratury i sądu były podejmowane na polecenie Magyara.
Nawiązanie do rewolucji węgierskiej 1956 roku
Znaczną część listu Bús poświęcił historii swojej rodziny oraz własnemu zaangażowaniu politycznemu.
Przypomniał, że jego ojciec jako 22-letni żołnierz poparł rewolucję węgierską w 1956 roku. Matka, mająca wówczas 20 lat, miała przeżyć ostrzał demonstrantów na placu Kossutha w Budapeszcie.
Bús podkreślił, że żadne z jego rodziców nie należało do partii komunistycznej.
Wspomniał również, że sam wstąpił do Fideszu w 1988 roku, aby zaangażować się w walkę o zakończenie systemu jednopartyjnego.
Obecną sytuację porównał do doświadczeń z czasów komunizmu. Przywołał także wydarzenia z 1986 roku, kiedy – jak twierdzi – funkcjonariusze wojskowi próbowali zmusić go do złożenia fałszywych zeznań.
A teraz, w 2026 roku, w wieku 60 lat, stałem się więźniem politycznym odradzającej się bolszewickiej nienawiści i władzy
– napisał.
Całość zakończył ponowną deklaracją:
Nie boję się!
Poważne oskarżenia i nierozstrzygnięta sprawa
Sprawa Balázsa Búsa ma dwa wyraźne wymiary.
Pierwszy dotyczy postępowania karnego, w którym prokuratura podejrzewa byłego samorządowca o poważne przestępstwa finansowe i korupcyjne. Sąd uznał, że istnieją podstawy do dalszego stosowania aresztu.
Drugi wiąże się z oskarżeniami samego Búsa, który twierdzi, że postępowanie ma charakter polityczny, a organy ścigania próbują wymusić na nim nieprawdziwe zeznania.
Na obecnym etapie nie ma podstaw do uznania tych oskarżeń za udowodnione. Równocześnie przedstawione zarzuty karne nie przesądzają o winie byłego burmistrza.
Opublikowany przez Balázsa Orbána list stał się kolejnym elementem politycznego sporu na Węgrzech, a jego autor apeluje o solidarność, odwołując się do historii walki z komunizmem i więźniów politycznych.
Komentarze
Nowe oskarżenia wobec Kołodziejczaka. Kolejna kobieta zabrała głos

Węgierska demokracja wal(r)cząca

Jest ruch prokuratury w sprawie Michała Kołodziejczaka

Nagrał film z nożem. Teraz grozi mu nawet 8 lat więzienia

Kłopoty zastępcy Żurka. Jest decyzja prokuratury








