Berek złożył ślubowanie, zwracając się do prezydenta, którego nie było na sali

-
Maciej Berek odczytał ślubowanie bez udziału prezydenta.
-
Na początku zwrócił się do nieobecnego Karola Nawrockiego.
-
Pałac Prezydencki wcześniej kwestionował spełnienie przez Berka wymogów prawnych.
Berek odczytał ślubowanie. Prezydenta nie było
W środę, 14 października, Maciej Berek odczytał w Sejmie rotę ślubowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego, który dotychczas nie odebrał od niego ślubowania. Uwagę zwrócił sposób rozpoczęcia ceremonii. Berek skierował bowiem swoje słowa do prezydenta RP, mimo że głowa państwa nie była obecna na sali.
"Zwracam się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie artykułu czwartego, ustęp pierwszy ustawy z dnia 30 listopada 2016 roku o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ja, Maciej Berek, składam wobec Prezydenta ślubowanie" - oświadczył.
Następnie odczytał rotę ślubowania: "Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie narodowi, stać na straży konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą sprawnością. Tak mi dopomóż Bóg".
Dlaczego Nawrocki nie odebrał ślubowania?
Maciej Berek, były minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września. Dotychczas nie rozpoczął jednak pracy w TK, ponieważ prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od niego ślubowania.
Pałac Prezydencki wielokrotnie zgłaszał zastrzeżenia dotyczące kwalifikacji Berka. Wskazywał, że nie spełnia on wymogów prawnych, ponieważ nie udokumentował swojej kariery radcy prawnego. Kontrowersje wzbudzała również wcześniejsza działalność polityczna Berka. Przed wyborem do Trybunału pełnił on funkcję ministra w rządzie Donalda Tuska, mimo że obecny obóz władzy wielokrotnie podkreślał konieczność odpolitycznienia TK po okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Berek wcześniej zapowiadał alternatywny scenariusz
Możliwość złożenia ślubowania bez osobistego udziału prezydenta Berek sygnalizował już pod koniec września. W programie "Graffiti" na antenie Polsat News przyznał, że przygotował różne warianty dalszego postępowania. Zapowiadał jednak, że po skierowaniu pisma do Kancelarii Prezydenta zamierza odczekać pewien czas.
"Oczywiście, że to wszystko jest przemyślane, ale (...) złożyłem pismo do Kancelarii Prezydenta cztery dni temu i wypada mi jakiś rozsądny interwał czasu teraz odczekać" - mówił wówczas Berek. W opublikowanym później piśmie argumentował, że niezłożenie ślubowania mogłoby zostać potraktowane jako odmowa jego złożenia, prowadząca do zrzeczenia się stanowiska sędziego TK. W jego ocenie przemawiało to za koniecznością przeprowadzenia procedury bez zbędnej zwłoki.
Czarzasty zapowiadał ślubowanie bez prezydenta
Dzień przed środową uroczystością marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział podczas spotkania z wyborcami w Tychach, że sędziowie TK, od których ślubowania nie odebrał Karol Nawrocki, złożą je w innej formie.
Polityk powołał się na opinię Komisji Weneckiej. Wskazano w niej, że jeżeli prezydent "odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, uniemożliwiając w ten sposób ukończenie zwykłej procedury składania ślubowania", możliwe jest "dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta".
Środowa ceremonia odbyła się zatem według alternatywnego scenariusza, który wcześniej zapowiadali przedstawiciele obozu rządzącego. Berek odczytał rotę ślubowania, zwracając się do prezydenta, mimo jego nieobecności. Kwestia skuteczności prawnej tak przeprowadzonej procedury pozostaje przedmiotem sporu.
Komentarze
PRZEkanał wraca do sprawy Brauna. Są kolejne nagrania

Prezydent czy rząd? Sondaż pokazuje, komu Polacy bardziej ufają w relacjach z USA

Komisja Wenecka zajęła się ślubowaniami sędziów TK. Prawnicy wskazują na problem
Polska i Filipiny zacieśniają współpracę. Co wizyta Nawrockiego oznacza dla naszego bezpieczeństwa?







