Szukaj
Konto

Akty dywersji w Polsce, a policja... legitymuje uczestników różańca

18.11.2025 09:09
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
Jak poinformowała Fundacja Życie i Rodzina Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy przerwała policja, legitymując wszystkich jego uczestników.
Co musisz wiedzieć
  • W szpitalu w Oleśnicy morduje się dzieci poczęte
  • Funkcjonariusze nie potrafili wyjaśnić powodów, dla których legitymowali uczestników różańca
  • Policjanci mieli nakaz sporządzenia notatki z wydarzenia

 

Policja wylegitymowała wszystkich

"Wczorajszy Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy miał nietypowy przebieg. Z okien szpitala wyglądała dr Gizela oraz druga lekarka (pielęgniarka?), która trzymała telefon i z kimś rozmawiała. Po chwili pod szpital przyjechała Policja i zażądała wylegitymowania się od WSZYSTKICH uczestników modlitwy, nie tylko od przewodniczącego zgromadzenia"

- relacjonowała w mediach społecznościowych Fundacja Życie i Rodzina.

"Takie polecenie"

"Funkcjonariusze nie umieli powiedzieć, o co im chodzi i co złego zrobili ludzie pod szpitalem. Twierdzili tylko, że 'dostali takie polecenie' i że będą sporządzać notatkę z wydarzenia"

- dodali przedstawiciele Fundacji.

"Czego boją się aborterzy z Oleśnicy? Dlaczego policja osłania miejsce, gdzie masowo morduje się dzieci poprzez aborcję?"

- pytali.

Nękanie modlących się

Jest co najmniej zastanawiające, że zamiast skupić się na realnych zagrożeniach policja ściga uczestników zupełnie pokojowej, publicznej modlitwy w intencji ocalenia dzieci poczętych. Wszystko wskazuje na to, że zaczynamy jako kraj doganiać Wielką Brytanię czy inne państwa Zachodu, gdzie nie wolno modlić się przed klinikami aborcyjnymi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.11.2025 09:09
Źródło: tysol.pl