Szukaj
Konto

5 tys. żołnierzy z Europy wjedzie do Polski. Przygotowania do misji

żołnierz, czołg na poligonie
Źródło: chat GPT | Autor: AI | Licencja: chat GPT | Poligon zdj. ilustr.
W Polsce odbędą się pierwsze ćwiczenia wojskowe tzw. koalicji chętnych, przygotowujące do ewentualnej misji pokojowej w Ukrainie. W manewrach weźmie udział około 5000 żołnierzy z kilkunastu państw. Polska armia odpowie przede wszystkim za zabezpieczenie logistyczne przedsięwzięcia.
Co musisz wiedzieć:
  • Około 5 tys. żołnierzy weźmie udział w manewrach na terenie Polski.

  • Ćwiczenia odbędą się w dniach 9–22 listopada na poligonie w Nowej Dębie.

  • Polska odpowie za zaplecze logistyczne, ale nie planuje wysyłać wojsk do Ukrainy.

Tysiące żołnierzy przyjadą do Polski. Ruszają międzynarodowe manewry

Od 9 do 22 listopada na poligonie w Nowej Dębie na Podkarpaciu odbędą się ćwiczenia wojskowe z udziałem około 5000 żołnierzy. Będzie to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie organizowane w ramach tzw. koalicji chętnych, skupiającej państwa zaangażowane we wspieranie Ukrainy. Do Polski przyjedzie około 2800 zagranicznych wojskowych. W manewrach uczestniczyć będą przedstawiciele m.in. Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Belgii, Estonii, Litwy, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Turcji.

Polską armię reprezentować będzie około 2000 żołnierzy. Ich zadaniem nie będzie jednak udział w ćwiczeniach związanych z bezpośrednim prowadzeniem przyszłej misji na terytorium Ukrainy, lecz przede wszystkim zapewnienie odpowiedniego zaplecza dla zagranicznych jednostek. Przygotowania rozpoczną się jeszcze przed oficjalnym terminem manewrów. Konieczne będzie bowiem przetransportowanie do Polski żołnierzy, sprzętu wojskowego oraz wyposażenia niezbędnego do przeprowadzenia ćwiczeń.

 

Polscy żołnierze otrzymają konkretne zadania

Jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia będzie sprawdzenie możliwości logistycznych państw uczestniczących w koalicji. Polscy wojskowi zajmą się organizacją transportu, przeładunkiem sprzętu, wsparciem technicznym, tankowaniem pojazdów oraz zabezpieczeniem medycznym. Ich zadaniem będzie zapewnienie warunków umożliwiających sprawne funkcjonowanie zagranicznych pododdziałów na terenie naszego kraju. Z kolei żołnierze przybywający z innych państw będą ćwiczyć przemieszczanie jednostek oraz utrzymywanie ich gotowości operacyjnej.

Celem manewrów jest sprawdzenie, czy państwa koalicji potrafią wspólnie przygotować, przemieścić i zabezpieczyć siły, które w przyszłości mogłyby uczestniczyć w działaniach stabilizacyjnych w Ukrainie po zakończeniu wojny. O planowanych ćwiczeniach informował również francuski dziennik „Le Monde”. Według gazety przedsięwzięcie ma być demonstracją wiarygodności militarnej państw należących do koalicji chętnych.

Czym jest koalicja chętnych?

Koalicja chętnych została powołana 2 marca 2025 roku z inicjatywy premiera Wielkiej Brytanii. Obecnie skupia 37 państw deklarujących gotowość do wspierania Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Wśród uczestników inicjatywy znajdują się m.in. Wielka Brytania, Francja, Polska, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Turcja, Kanada, Holandia oraz państwa bałtyckie.

Jednym z głównych celów współpracy jest koordynowanie pomocy wojskowej, politycznej i logistycznej dla Ukrainy. Państwa koalicji przygotowują również rozwiązania, które mogłyby zapewnić jej bezpieczeństwo po zakończeniu działań wojennych. Dotychczasowe rozmowy obejmowały m.in. dostawy uzbrojenia, szkolenie ukraińskich żołnierzy oraz stworzenie wspólnej struktury dowodzenia dla ewentualnych sił stabilizacyjnych.

Planowana formacja ma funkcjonować pod nazwą Multinational Force Ukraine.

Misja pokojowa w Ukrainie. Rząd wyklucza wysłanie polskich wojsk

Wybór Polski na gospodarza pierwszych manewrów koalicji chętnych wiąże się z doświadczeniem naszego kraju w organizowaniu międzynarodowych ćwiczeń wojskowych. Istotne znaczenie ma również rola, jaką Polska odgrywa w udzielaniu pomocy Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Udział polskiej armii w listopadowych ćwiczeniach nie oznacza jednak zmiany stanowiska Warszawy w sprawie ewentualnej misji pokojowej na terytorium Ukrainy. Rząd podtrzymuje deklarację, że polscy żołnierze nie zostaną wysłani do Ukrainy w ramach przyszłej misji stabilizacyjnej.

Polska ma natomiast pełnić istotną funkcję w zapewnianiu zaplecza logistycznego dla sił państw, które zdecydują się uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. Listopadowe manewry w Nowej Dębie mają być pierwszym praktycznym sprawdzianem zdolności koalicji chętnych do wspólnego działania w tym zakresie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2026 14:41
Źródło: forsal